<<< Dane tekstu >>>
Autor anonimowy
Tytuł Piosnka o koszuli
Podtytuł Naśladowanie
Pochodzenie Czegóż chcą?
Wydawca Przedświt
Data wyd. 1882
Druk l'Aurore, Genève, Rue des Pâquis, 5
Miejsce wyd. Genève
Źródło skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
PIOSNKA O KOSZULI.
(Naśladowanie).

Nad robotą pochylone
Siedzi dziewczę w kwiecie wieku,
Oczy łzami jej zamglone,
Czarne kręgi pod powieką —
Od bezsennych nocy pewnie...
Dziewczę, szyjąc, nuci rzewnie —
Piosnką boleść swoją tuli —
Nuci piosnkę „o koszuli“:

„Ledwie oczy zmrużyć zdołam,
Ledwie zorza ranna błyśnie,
Choć powieki sen mi ciśnie,
Już do pracy kur mnie woła:
„Wstawaj! wstawaj, robotnico,
„Wstawaj! bo pracować trzeba!
„Wstawaj! wstawaj, niewolnico,
„Bo zabraknie dziś ci chleba!“

Ach! pracować całe życie,
Bez spoczynku, bez wytchnienia,
Gdy przy pracy — gdy przy szyciu
Noc dla ciebie w dzień się zmienia —
Kiedy ledwie ty z powicia

Wyjdziesz — a już jarzmo pracy
Kładą na cię!.. ach! biedacy,
Ciężkie! Ciężkie nasze życie!..

Jam tak młoda! I do świata
Dusza rwie się ma... ulata!..
Darmo! darmo! ma duszeczko!
Tu, przy pracy, tu z niteczką,
Przy koszuli z igłą w ręku
Szukaj uciech, szukaj świata,
Chociaż mdlejesz w ciągłym jęku,
Choć się serce twoje płata!..

Ludzie! ludzie! wszak wy wszyscy
Macie matki, siostry, żony —
Czemuż wy w uczucia niscy?!
Czemuż serca tak skażone
W waszych piersiach męzkich biją?!
Czemuż nasze łzy nie żywią
W was współczucia i litości?!
Czy nie znacie wy miłości?!
Czemuż! czemuż w waszych prawach,
Dla nas biednych dola łzawa,
Na stronicach łzą pisana?!
Czemuż praca jest karana
Tak okrutnie, bezserdecznie?!
Czemuż życie nasze wiecznie
We łzach tylko, w smutku tonie?!..
O! nic serca w waszem łonie,
Ale zimne, martwe głazy!
Wy nie ludzie, ale... płazy!..
.................

Nad kolebką już matula
Mi śpiewała: „śpij dzieciątko!
„Gdy wyrośniesz me dziewczątko,
„Matką będzie ci — koszula!
„Ona światem dla cię będzie,
„Twym kochankiem, przyjacielem,
„Będzie twoim karmicielem —
„Wszędzie — zawsze, zawsze — wszędzie!
„A gdy niemoc ciebie zmoże,
„Na bolesne rzuci łoże —
„Wtedy... wtedy, ma dziecino,
„Szyj śmiertelną koszulinę —
„Bo na leki ci nie stanie!..
„Spij dzieciątko! spij kochanie!“

Och! dla czegóż nie usnęłam
Przy tej piosnce ja na wieki?!
Czemuż wtedy nie zamknęłam
Ja śmiertelnym snem powieki?!..
Martwym była bym już trupem,
Nie doznałabym złej doli,
A dziś!.. żywym kościotrupem
W grób wstępuję ja powoli!..
.................
Od nadmiaru ciężkiej pracy,
Opuszczają wciąż mnie siły,
Wciąż je niszczę, wciąż je tracę,
Nad krawędzią już mogiły
Tak stanąłam w wieku kwiecie!..
A tu pięknie tak na świecie!..
Świergotanie ptasząt słyszę,
Łąki pełne cudnych kwiatków —

Błękitnieją wśród bławatków,
Pola zbożem się kołyszą,
Gaje toną wśród zieleni...
Wszędzie życie się płomieni —
A ja? a ja nieszczęśliwa,
Wciąż jednaka, wciąż tęskliwa,
Wciąż przy pracy w noc od rana,
Jak wyklęta, jak skazana!

Cóż mi daje pracy życie?
Chleb spleśniały łzami zlany,
Wzgardę ludzką — bo łachmany
Mą odzieżą i przykryciem,
Wiązka słomy na posłanie,
Za osłodę — gorzkie łkanie!
Za pociechę — smutek srogi!..
O! — bo chleb dziś bardzo drogi,
Ale życie ludzkie — tanie!!..

O, dość! pocóż o tem śpiewam?
Pocóż żalem pierś rozdzieram?
Głodu piosnką nie odgonię,
A łzy swemi nie rozgonię
Tej niedoli czarnej chmury,
Co zwiesiła się nad nami,
Co czarnemi swemi pióry,
Cierniowemi co kolcami,
Opasuje nas i ciśnie —
Nim śmiertelnym kołem ściśnie!“

Dalej dziewczę szyć poczęło,
Łzy otarło i westchnęło;

I zacicha piosnka zwolna.
Dziewczę, gdyby róża polna
Pokraśniało... lecz niestety!
Jedna strona lic jej płonie!!
O! do życia już podniety
Trudno znaleźć w słabem łonie!..

Więz. pozn., w grudniu 1881.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: anonimowy.