Skon naszych wrogów

<<< Dane tekstu >>>
Autor Wincenty Pol
Tytuł Skon naszych wrogów
Pochodzenie Pieśni Janusza
Wydawca Krakowska Spółka Wydawnicza
Data wyd. 1921
Druk Drukarnia Literacka w Krakowie
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
SKON NASZYCH WROGÓW

O, boże wszechmocny i wielki i święty
I w trójcy najświętszej jedyny!
Ach, kiedyż przestanie car w zemście zacięty
Wytępiać już nasze rodziny?       4

Przez dziesięć miesięcy trwał pobój zajadły,
Krew polska płynęła potokiem;
W dziesiątym miesiącu gdy wojska upadły,
Car panem znów w państwie szerokiem.       8

Bez krzyżów ojczyste mogiły u drogi,
I końmi ruskiemi zasute,
Car wali kościoły, buduje ostrogi[1]
I większe, i mocniej okute.       12

Szczęść boże! szczęść boże! wam wilki Sybiru!
Kto święte rozwala ołtarze,
Kto nawet i grobom zazdrości już miru[2],
Oj! tego nie piekłem bóg skarze!       16

Żal księży, pisk sierot, jęk starców, płacz matek,
Do boga on kiedyś doleci!
Krew nasza, krew mężów, i ojców, i dziatek,
I w grobach nienawiść roznieci.       20


Łzy dojdą do nieba, — krew groby ocuci, —
Z niebiosów pioruny popłyną;
Kość w grobach zbielała padalcem się rzuci,
I wilki od jadu poginą!       24

A wolno zaszumią narody w kolejach[3]!
Z przekleństwem w mogile legniecie,
Bez chwili wspomnienia wielkiego w swych dziejach,
Bez żalu na całym tym świecie.       28




  1. w. 11 ostrogi, obacz obj. poety do w. 15 Jeńców (str. 161).
  2. w. 15 miru = pokoju.
  3. w. 25 w kolejach = kolejno, jedne po drugich.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Wincenty Pol.