Strona:Biblia Gdańska wyd.1840.pdf/716

Ta strona została przepisana.


11. Ponieważ tedy wiele rzeczy iest, które rozmnażaią marność, cóż z nich za pożytek ma człowiek?
12. Albowiem któż wie, co iest dobrego człowiekowi w tym żywocie po wszystkie dni żywota marności iego, które iako[1] cień pomiiaią? Albo kto oznaymi człowiekowi,[2] co po nim będzie pod słońcem?

ROZDZIAŁ VII.


Rozkazuie, I. o dobrą sławę się starać, II. w domu żałoby bywać 2 — 4. III. strofowania przyimować 5 — 8. IV. Popędliwym nie bydź 9. V. Przeciwko Bogu nie szemrać, mądrości nabywać 10 — 15. VI. zbytku się wystrzegać 16 — 30.
Lepsze iest imię dobre, niżeli maść wyborna; a dzień śmierci, niż dzień narodzenia.[3]
II. 2. Lepiéy iść do domu żałoby, niż iść do domu biesiady, przeto iż tam widzimy koniec każdego człowieka a żywiący składa to do serca swego.
3. Lepszy iest smętek, niżeli śmiech; bo przez smętek twarzy naprawia się serce.
4. Serce mądrych w domu żałoby; ale serce głupich w domu wesela.
III. 5. Lepiéy iest słuchać gromienia mądrego, niżeli słuchać pieśni głupich.
6. Bo iaki iest trzask ciernia[4] pod garncem, taki iest śmiech głupiego; i toć iest marność.
7. Zaiste ucisk przywodzi mądrego do szaleństwa, a dar zaślepia serce.[5]
8. Lepsze iest dokończenie rzeczy, niżeli początek iéy; lepszy iest człowiek cierpliwego ducha, niż ducha wyniosłego.
IV. 9. Nie bądź porywczy w duchu twym do gniewu; bo gniew[6] w zanadrzu głupich odpoczywa.
V. 10. Nie mów: Cóż to iest, że dni pierwsze lepsze były, niż teraźnieysze? Bobyś się o tém nie mądrze pytał.
11. Dobra iest mądrość przy maiętności, i iest pożyteczna tym, którzy widzą słońce.
12. Albowiem pod cieniem mądrości, i pod cieniem śrebra odpoczywa człowiek, a wszakże przednieysza iest umieiętność mądrości; bo przynosi żywot tym, którzy ią maią.
13. Przypatrz się sprawie Bożey; bo któż może wyprostować, co on skrzywi?
14. W dzień dobry zażyway dobra, w dzień zły miéy się na pieczy; boć ten uczynił Bóg przeciwko owemu dla tego, aby nie doszedł człowiek tego, co nastanie po nim.
15. Tom wszystko widział za dni marności moiéy: Bywa sprawiedliwy, który ginie z sprawiedliwością swoią; także bywa niezbożnik, który długo żyie we złości swoiéy.
VI. 16. Nie bądź nazbyt sprawiedliwym, ani nazbyt[7] mądrym; przeczżebyś miał do zguby przychodzić?
17. Nie bądź nader niepobożnym, ani nazbyt głupim; przeczżebyś miał umrzeć przed czasem swoim?
18. Dobra iest, abyś się owego trzymał, a tego się nie puszczał; kto się boi Boga, uchodzi tego wszystkiego.
19. Mądrość umacnia mądrego więcéy, niżeli dziesięć Książąt, którzy są w mieście.
20. Zaiste niemasz[8] człowieka sprawiedliwego na ziemi, któryby czynił dobrze, a nie grzeszył.
21. Nie do wszystkich téż słów, które mówią ludzie, przykładay serca twego; i niech cię to nie obchodzi, choćciby i sługa twóy złorzeczył.
22. Boć wie serce twoie, żeś i ty częstokroć drugim złorzeczył.
23. Wszystkiegom tego doświadczył mądrością, i rzekłem: Będę mądrym; aleć się mądrość oddaliła odemnie.
24. A co dalekiego, i co bardzo głębokiego iest, któż to znaydzie?
25. Wszystkom ia przeszedł myślą[9] swoią, abym poznał i wybadał się, i wynalazł mądrość i rozum, a żebym poznał niezbożność, głupstwo, i błąd, i szaleństwo.

26. I znalazłem rzecz gorzcieyszą

  1. Ps. 144, 4.
  2. Kazn. 8, 7.
  3. Przyp. 22, 1.
  4. Ps. 58, 10.
  5. 5 Moy. 16, 19.
  6. Przyp. 14, 17.
  7. Rzym. 11, 20.
  8. 1 Król. 8, 46. 2 Kron. 6, 36. Przyp. 20, 9. 1 Ian. 1, 8.
  9. Kazn. 1, 17.