<<< Dane tekstu >>>
Autor Anonimowy
Tytuł Tren Jeremiasza
Pochodzenie Obraz literatury powszechnej
Redaktor Piotr Chmielowski,
Edward Grabowski
Wydawca Teodor Paprocki i S-ka
Data wyd. 1895
Druk Drukarnia Związkowa w Krakowie
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Ignacy Radliński
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

IX. Tren Jeremiasza.

Dziedzictwo nasze przeszło do obcych,
A domy nasze do cudzoziemców.
Sierotyśmy bez ojca, matki nasze wdowy.
Wody nasze za pieniądze pijemy,
Drwa nasze za pieniądze kupujemy.
Na ciele swem ślady kaźni nosimy,
A odpocząć nam nie dają.
Do Egipcyan ręce wyciągamy i Assura,
Żebyśmy się mogli nasycić chlebem.
Ojcowie nasi zgrzeszyli — niemasz ich,
A my nieprawości ich ponosimy.

Niewolnicy panują nad nami,
A niemasz, ktoby nas z ich ręki wybawił.
Godniejsi z pośród nas ręką ich są powieszeni,
A i osób sędziwych uczcić nie potrafią.
Sędziowie po bramach już nie siadają,
Młodzieńcy zaprzestali pieśni swoich.
Ustało wesele serca naszego,
Pląsanie nasze w kwilenie się obróciło,
Spadła korona z głowy naszej!...

(Ig. Radliński).


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Anonimowy i tłumacza: Ignacy Radliński.