Uliczna piosenka

<<< Dane tekstu >>>
Autor Artur Oppman
Tytuł Uliczna piosenka
Pochodzenie Pieśni o sławie
Data wydania 1917
Wydawnictwo Gebethner i Wolff
Druk Zakłady Graficzne B. Wierzbicki i S-ka
Miejsce wyd. Warszawa, Lublin, Łódź, Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron


ULICZNA PIOSNKA.

Uliczna piosnka, urodzona —
Nikt nie odgadnie gdzie —
Z zaułków miejskich skrada się
Na ludne targowiska;
Piorunów zemsty nie ma ona,
Ani wściekłości lwiej;
Gryzący dowcip bije z niej,
Ironia gorzka tryska...

Uliczną piosnkę młode usta
Już nucą tu i tam,
Leci do okien i do bram
Niepochwycona, lekka;
Blednie mieszczuchów twarz, jak chusta,
Bo ten hałastry śpiew,
Pachnie, jak świeża, ciepła krew,
Stryczkiem go czuć zdaleka!


Uliczna piosnka, taka drwiąca,
Wpada w nędzarzy tłum,
Gniewliwy stwarza zgiełk i szum:
O to jej chodzi właśnie!
W otchłanie rzuca promyk słońca,
Na sercach ludu gra;
Już każde dziecko piosnkę zna
I szepce ją, nim zaśnie.

Uliczna piosnka z suteryny
Obiegła ludny gród,
I do królewskich puka wrót,
Do stóp złotego tronu:
Zrywa się władca z gniewu siny,
Skrzy mu się wzrok, jak lont,
Każe ją chwytać, wlec na sąd:
Ściąć piosnkę bez pardonu!

Pędzą drabantów czujne straże,
Idzie z toporem kat,
Na rusztowaniu stanął rad,
By piosnkę ściął lub spalił. —
Lecz nim wybiła na zegarze
Godzina kaźni jej,
Od lekkiej, drwiącej piosnki tej
Królewski tron się zwalił!...







Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Artur Oppman.