<<< Dane tekstu >>>
Autor Peire Cardenal
Tytuł Ciemięga
Pochodzenie Obraz literatury powszechnej
Redaktor Piotr Chmielowski,
Edward Grabowski
Wydawca Teodor Paprocki i S-ka
Data wyd. 1895
Druk Drukarnia Związkowa w Krakowie
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Edward Porębowicz
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

a) Ciemięga (sirwenta).

Ciemięga u mnie ten i głupi,
Co się na miłość znęci,
Bo miłość tego gładziej łupi,
Który jej ufa święciéj.
Ktoś z ogniem igra, aż się sparzy;
Z miłości rzadko zysk się darzy,
A za to codzień strata.
Niechajże, kto na głowę chory,
Z jejmością tą się brata —
Ja tam nie skory.

Mnie tam kochanka nie posiędzie,
Póki jej sam nie trzymam,
Ani mieć ze mnie rozkosz będzie,
Dopóki ja z niej nie mam.
Reguły jednej w każdej dobie
Strzegę: jak ty mnie, tak ja tobie.
Obłudna-li — to znajdzie
I zazna obłudnika we mnie;
Prostą mię drogą zajdzie —
To ja wzajemnie.

Nigdym wesoło tak nie igrał,
Jak gdym kochankę stracił:
Ją przegrywając — siebiem wygrał,
Na czystom się zbogacił.
Gubić się sam — nie zysk, lecz strata;
Lecz zgubić to, co cię ugniata,
W tem chyba dojrzysz zysku —
A jam zaciężkie utrapienie
Znosił, żyjąc w ucisku
Niezasłużenie.

Jam całem ciałem przylgnął do niéj,
Oddał me ciało, ducha;
A teraz ona precz mię goni
I do innego grucha.
Kto daje więcej, niż ma w domu
I sobie sprzyja mniej niż komu,
Samochcąc licho kusi.
Bo nikt nie wesprze go sam przez się
I tem się karmić musi,
Co z wiatrem wessie.

Rozbrat dziś biorę z nią na wsze dni,
A bogdajbym wziął prędzej!
Bom z gliny znalazł ją pośledniéj,
Fałszywą, z sercem jędzy,
Jadem syconą w swej słodyczy.
Licha jej miłość przewodniczy
I po manowcach gania,
Bo ku lichemu zwraca chęci;
Co warte zaś kochania,
To jej nie nęci.

Wiem to, że wiernej przyjaciółce
Człek być powinien wierny:
Lecz ktoby z nią chciał wytrwać w spółce,
Koniec-by miał mizerny.
Mężczyzna zdradza — to wie, za co;
Rad będę więc, gdy jej odpłacą,
I ów kochanek świeży
Pierwszy ją zdradzić się postara,
Tak bowiem hańbę swą ubieży,
A ją pokara.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Peire Cardenal i tłumacza: Edward Porębowicz.