Człowiek z blizną (Buffalo Bill)/6

<<< Dane tekstu >>>
Autor nieznany
Tytuł Człowiek z blizną
Wydawca Wydawnictwo „Republika”, Sp. z o.o.
Data wydania 24.8.1939
Druk drukarnia własna, Łódź
Miejsce wyd. Łódź
Tłumacz nieznany
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


Straszliwa walka

Ned wypełnił polecenie Buffalo Billa co do joty. Nie uczynił użytku z broni przedtem, zanim Sadie nie znalazła się w niebezpieczeństwie. Gdy krawędź przepaści za Buffalo Billem zaroiła się od bandytów, zwabionych strzałami, Ned począł strzelać raz po raz, szerząc postrach i przerażenie.
W chwili, gdy Buffalo Bill i Sadie znajdowali się obok Neda, most, który trzymał się już na resztkach lin, załamał się i z trzaskiem opadł jedną stroną w dół. Sadie w jednej chwili stanęła obok Buffalo Billa i Neda i poczęła strzelać wraz z nim w kierunku bandytów.
Bandyci też strzelali zapamiętale, ale ponieważ było jeszcze ciemno, ani jedna, ani druga strona nie mogła strzelać celnie. Złoczyńcy byli jednak pewni, że mają do czynienia z wielką ilością przeciwników i kryli się za skałami, nie odważając się wysunąć naprzód.
Strzelanina trwała w najlepsze, gdy nagle rozległ się tętent kopyt końskich. W stronę miejsca, na którym rozgrywała się walka, zmierzał dziwaczny jeździec, którym był nikt inny, jak nasz przyjaciel Nick Wharton.
Stara Diana galopowała dzielnie, wymachując swym krótkim ogonkiem i rżąc na cały głos. Nick dzierżył w jednej ręce karabin, a w drugiej nóż myśliwski, którym groźnie wymachiwał.
— Do stu tysięcy grzechotników! — krzyczał. — Nie widzę nikogo, a jednak tu się biją!... Pokażcie mi tylko, gdzie te draby się kryją, a zrobię z nich marmoladę!... Szukaj, Diana, szukaj!... Damy im łupnia!...
W swym bojowym podnieceniu Nick zapomniał, że przed wejściem do kryjówki bandytów znajduje się przepaść. W pewnej chwili wpadł wraz z Dianą pełnym galopem wprost w ziejącą rozpadlinę i oboje zwalili się w dół.
— Szybko! — zawołał Buffalo Bill. — Musimy przyjść z pomocą Dzikiemu Billowi i Thornowi... Nie możemy zająć się teraz Nickiem...
Sprawa była nader trudna. Bandyci, których, było siedmiu, mieli teraz jedno tylko wyjście z kryjówki, gdyż most został zniszczony. Gdyby rzucili się do wyjścia obok „corralu“ musieliby się natknąć na Dzikiego Billa i Dana Thorna. Walka w takim wypadku byłaby nader nierówna.
Należało więc jak najszybciej dostać się do „corralu“, aby wspólnie stawić opór bandytom. Na Nicka nie można było liczyć. Buffalo Bill nie wiedział nawet, czy stary wywiadowca wyjdzie cało z opresji.
Tymczasem wśród bandytów rozpoczęła się sprzeczka. Jeden tylko Frayne nie chciał opuścić pola walki. Inni bandyci z Browderem na czele, chcieli jak najszybciej umknąć. Frayne nie zrezygnował z zemsty i pragnął odbić Buffalo Billowi brankę, ale reszta nie chciała nawet o tym słyszeć.
Tak więc „Człowiek z blizną“, który dawniej żelazną ręką rządził swymi podwładnymi, teraz musiał im być posłuszny. Gdyby upierał się przy swych żądaniach, jego ludzie zastrzeliłby go.
Bandyci rzucili się wszyscy przez znane sobie przejścia ku „corralowi“, gdzie znajdowały się ich konie. Nie wiedzieli, że oczekują ich tam wywiadowcy, którzy obezwładnili strażnika.
Rozpoczął się straszliwy wyścig. Buffalo Bill biegł wraz z Nedem i Sadie w stronę „corralu“, wiedząc, że musi tam przybyć przed bandytami. Dziki Bill i Thor nie mogli stawić czoła siedmiu przeciwnikom.
Sadie biegła dzielnie obok Buffalo Billa, trzymając w ręku rewolwer. Była zdecydowana na wszystko. Myślała tylko o niesieniu pomocy ojcu.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: anonimowy.