[113]DZWON POGRZEBOWY.
(Na pamiątkę pogrzebu ofiar poległych d. 27 Lutego 1861 r.)
Szczyt naszych cierpień strzelił jako wieża,
Błysł jak dzwonnica sklepieniem skrwawionem,
I cały naród stał się wielkim dzwonem,
Gdzie jedno serce uderza.
To dzwon pogrzebu — tak, stu lat pogrzebu!
Naród już w niebo wysłał gońców — oni
Przyspieszą dzieje, gdy powiedzą niebu,
Że serce polskie znów dzwoni.
Ten dzwon obudzi w Europie dreszcze —
Nutą ofiary, swą nutą jedyną
Powie: że Polska nie zginęła jeszcze,
Gdy jeszcze za Polskę giną!
Ten dzwon zadzwonił na godzinę cudów,
Ewangielicznej, bezprzykładnej wojny;
Pomiędzy szranki zbrojnych mieczem ludów,
Wychodzi lud, palmą zbrojny.
Tylko pod palmą gaj oazy rośnie,
Pustynia żarem pod stopą się płoni
Lecz idźmy, dojdziem ku źródłom i wiośnie,
Jeźli iść będziem dłoń w dłoni.
[114]
Wszak jest najświętszą przysięga na grobie!
Męczeńskie świadki męczeńskiego skonu,
Na grobach ofiar przysięgnijmy sobie,
Spiżową harmonją dzwonu!
(Dziennik literacki.)