Hatha-Joga/Rozdział XI

<<< Dane tekstu >>>
Autor Jogi Rama-Czaraka
Tytuł Hatha-Joga
Podtytuł Nauka jogów o zdrowiu fizycznem i o sztuce oddychania
Wydawca Trzaska, Evert i Michalski
Data wyd. 1922
Druk Drukarnia Narodowa
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Antoni Lange
Tytuł orygin. Hatha Yoga or the Yogi Philosophy of Physical Well-Being
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron


Rozdział XI.
O POKARMIE.


Kwestje wyboru pokarmu pozostawiamy do rozstrzygnięcia czytelnikom. Jogowie wolą pewien określony rodzaj pokarmu, jako najbardziej pożywny, lecz byłoby niedorzecznością zmieniać przyzwyczajenia i upodobania całego życia i nawet całych pokoleń; dlatego każdemu pozostawiamy wybór pokarmu podług upodobania. Jogi woli jadać jarzyny, po pierwsze ze względów hygienicznych; powtóre z ogólnej odrazy do mięsa, jaką żywią mieszkańcy Wschodu. Najbardziej chętnie naśladowcy jogów żywią się owocami, orzechami, oliwą i przaśnym chlebem z ziarna pszenicznego. Lecz w czasie podróży, lub gdy znajdą się w towarzystwie jadających inaczej, zmieniają swe przyzwyczajenia nie chcąc sprawiać kłopotu gospodarzowi; wiedzą także, że żując wolno pokarm, otrzymają największą ilość pożywienia z jakiegokolwiek jadła; rzeczywiście, kierując się zasadami jogów, można bezpiecznie jadać nawet bardzo niestrawne dania, jakie znajdujemy w menu współczesnych narodów zachodnich.
Rozdział ten służy dla jogina w czasie podróży jako wskazówka. Nie chcemy podawać naszym czytelnikom prawideł krępujących.
Zmiana pokarmu i sposobu jedzenia winna się odbywać stopniowo i powoli, bez przymusu. Trudno człowiekowi, który całe życie jadał mięso, stać się naraz wegetarjaninem. Tak samo trudno jest zacząć jadać na surowo to, co dotychczas jądało się gotowanem lub pieczonem. Pożądane byłoby, żeby każdy powierzył wybór pokarmu własnemu instynktowi i urozmaicał go możliwie najbardziej. Instynkt zmusi zawsze człowieka do wyboru rzeczy najpotrzebniejszej i dlatego najlepiej zaufać instynktowi, zamiast wiązać się jakimś niezmiennym, raz na zawsze ustanowionym systematem. Niech każdy spokojnie jada to, co mu się lepiej podoba i jaknajwięcej urozmaica swój pokarm, nie zapominając nigdy o tym, że należy go dokładnie przeżuwać.
W rozdziale niniejszym przedstawimy i to w formie rady ogólnikowej, czego należy się wystrzegać przy jedzeniu. Co się tyczy pokarmów mięsnych, to sądzimy, że ludzkość z czasem je porzuci. Sądzimy, że każdy winien wywyższyć się ponad mięsożerstwo, a nawet zdławić w sobie instynkt mięsożerny; gdyby bowiem przestał jadać mięso i nie stracił chęci jedzenia go, to koniec końców powróci do mięsa.
W przyszłości człowiek dorośnie do pojęcia szkodliwości mięsa, lecz póki się to nie stanie, żadne zakazy nie przyniosą pożytku. Pewni jesteśmy, że wielu z czytelników uzna powyższe za przesadę; trudno, — wszystko co mówimy, oparte jest na doświadczeniu.
Jeżeli ktoś interesuje się kwestją wyższości tego lub owego pokarmu nad innym, niech przeczyta dziełka o hygienie odżywiania się, które ukazały się w druku w ciągu lat ostatnich. Niech przeczyta różnych autorów i przytem niech nie przejmuje się nadmiernie żadnym. Ważne i pożyteczne jest to, co napisano o korzyści porównawczej pokarmów jadanych obecnie przez człowieka; wszelkie wiadomości tego rodzaju pomogą każdemu do orjentowania się w zagadnieniach, dotyczących tego, co należy jadać; to samo da możność rozszerzenia jadłospisu codziennego. Zmiana pokarmu winna być oparta na doświadczeniu, nie zaś na słowach któregokolwiek z uczonych, którzy posiadają swój ulubiony system. Należy rozważyć, czy nie zawiele jadamy mięsa; czy nie jadamy zadużo tłuszczów, czy jadamy dostateczną ilość owoców; czy nie należałoby dodać do powszedniego jadła chleb pieczony z pszenicy nie młóconej; czy nie nadużywamy słodyczy i tak zw. potraw „gastronomicznych”. Gdyby nas spytano, co jadać, odpowiedzielibyśmy: jadajcie pokarm jaknajbardziej urozmaicony, wystrzegajcie się dań tłustych, strzeżcie się jadła pieczonego, nie jedzcie zadużo mięsa, unikajcie w miarę możności wieprzowiny i cielęciny, starajcie się przywyknąć do jadła prostego, nie nadużywajcie ciast, zupełnie wykreślcie ze swego jadłospisu gorące cakes‘y, żujcie każdy kawałek powoli, jak to było powiedziane wyżej. Nie lękajcie się żadnego jedzenia; o ile będziecie je spożywać należycie, nie wyrządzi ono wam szkody.
Przypuszczamy, że pierwsze śniadanie powinno być lekkie, ponieważ w organizmie znajduje się wiele zepsutego materjału po nocnym wypoczynku. Jeżeli czas wam pozwoli, wykonajcie przed jedzeniem jakieś ćwiczenia gimnastyczne.
Jeżeli powrócicie do tego sposobu żucia, który wskazuje przyroda, doznacie wrażenia, otrzymywanego przy jedzeniu prawidłowym, to apetyt nienormalny zniknie sam przez się i zastąpi go głód instynktowy. Skoro zaś powróci głód, to instynkt wskaże wam wybór najpożywniejszego jadła i będziecie odczuwali chęć jedzenia właśnie tego, co będzie najbardziej dla w as pożywne. Instynkt to najlepszy przewodnik człowieka, gdy tylko nie jest zepsuty użyciem niezdrowych potraw, których teraz jest tak wiele i które wywołują fałszywy apetyt.
Gdy poczujecie, że zdrowie wasze nie jest zupełnie normalne, możecie śmiało zmniejszyć porcję dzienną i dać swobodę żołądkowi. Nie jedząc, można przeżyć kilka dni bez przeszkody dla zdrowia, chociaż nie zalecamy postów długotrwałych; jednakże podczas choroby radzimy dać odpoczynek żołądkowi, aby cała energja organizmu mogła skupić się na walce z chorobą. Zwierzęta zawsze przestają jeść, gdy są chore i leżą nieruchomo, póki choroba nie przejdzie. Potem zaczynają jeść znowu. Ludzie powinniby w tym względzie wziąć przykład ze zwierząt; mogliby tylko na tem zyskać.
Nie należy być także manjakiem na punkcie jedzenia; ważyć i mierzyć każdy kawałek pokarmu, jaki bierzemy do ust. Jestto również nienormalne; odzywa się ujemnie na organizmie, który się łatwo zaraża wszelkiemi dziwacznemi przyzwyczajeniami. Daleko lepiej jest zachowywać pewną ostrożność w wyborze pokarmu, a następnie nie zajmować się wogóle tą kwestją i jeść z myślą o tem, że pokarm spożywany przyniesie siłę i wartości odżywcze; jeść żując na sposób wskazany w rozdziale poprzednim, wierząc, że przyroda uczyni resztę. Należy jaknajbliżej trzymać się przyrody i jej zasady brać za prawidła. Silny i zdrowy człowiek nie lęka się pokarmu i żadna krzywda nie stanie się temu, co chce być zdrowym. Należy zawsze być rześkim i wesołym, oddychać powietrzem czystem, jadać, jak nakazuje natura — żyć czysto i wówczas nie trzeba będzie robić analizy chemicznej każdego kąska. Nie należy obawiać się instynktu, jest to jedyny przewodnik natury człowieka.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: William Walker Atkinson i tłumacza: Antoni Lange.