Koran (tłum. Buczacki, 1858)/Rozdział LXXV

<<< Dane tekstu >>>
Autor Mahomet,
Władysław Kościuszko (objaśnienia)
Tytuł Koran
Rozdział Zmartwychwstanie
Pochodzenie Koran
Wydawca Aleksander Nowolecki
Data wyd. 1858
Druk J. Jaworski
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Jan Murza Tarak Buczacki
Tytuł orygin. القُرْآن
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
ROZDZIAŁ LXXV.
wydany w Mekce — zawiera 40 wierszy.
ZMARTWYCHWSTANIE.

W imie Boga litościwego i miłosiernego.

1. Nie będę przysięgał[1] na dzień ogólnego zmartwychwstania.
2. Ani na duszę czyniącą sobie zarzuty[2].
3. Czyż mniema człowiek, że nie mogę zebrać w całość jego kości?
4. Mocen jestem to uczynić, zbiorę nawet wszystkie członki jego palcy.
5. Lecz człowiek niewierny chce aby to nie było mu tajnem.
6. I zaprzecza zapytując: Ten dzień zmartwychwstania, kiedyż nastąpi?
7. Przyjdzie on jak błyskawica, i zaćmi wasze oczy swym blaskiem.
8. Zaćmi księżyc.
9. I połączy go z słońcem[3], odpowiadaj im.
10. Niewierni wówczas rzekną: Trzeba uciekać.
11. Ale nie znajdą nigdzie schronienia i miejsca na przytułek.
12. Bo tylko Bóg mógłby ich od tego uwolnić.
13. W ten dzień zapytywani będą ludzie, jakie mają grzechy co opuścili w Boskich posługach;
14. Lecz wówczas nic nie odpowiedzą, a tylko będą spoglądać na swe ciało, bo członki ich dadzą na wszystko zaspokajające odpowiedzi;
15. Jeśliby się chcieli wymawiać przyczynami, te przyjętemi nie będą.
16. Nie męcz twego języka, Mahomecie! powtarzając objawienie; nie spiesz się zbytnie z obawy abyś nie zapomniał tego co ci objawione.
17. Do mnie należy połączyć te wszystkie części i powtórzyć, jak należy
18. Gdy ci czytam księgę przez Anioła Gabryela, idź za jego przepisami.
19. Ja ci je także następnie objaśnię.
20. Złem jest, gdy oddajecie się zbytecznym namiętnościom, i przyzwyczajacie się do życia tego doczesnego świata.
21. A zaniedbujecie przyszłość (życie wieczne).
22. W tym dniu, jedne twarze będą świeże i jaśniejące,
23. Wzdychające do Boga.
24. A drugie czarne i brudne.
25. Te odwracać się będą gdy padnie na nie klęska.
26. Tak bezwątpienia, kiedy dusza podstąpi do gardła.
27. Kiedy wszyscy do koła wołać będą: Któż nam da pomoc?
28. Gdy człowiek pojmie, że nadeszła chwila ostatnia.
29. Wtenczas zapląta się noga grzesznika za nogę[4].
30. I on popędzonym zostanie gwałtem do Boga;
31. Za to, że w Niego nie wierzył, i nie oddawał Mu chwały w modlitwach[5].
32. Że bluźnił przeciw świętemu Koranowi; odwracał twarz swoją od Mahometa.
33. Potem urągając się z niego szedł do podobnych sobie.
34. Tymczasem nadchodzi godzina i już jest blizka.
35. Coraz jest bliższa i jeszcze bliższa.
36. Czyliż człowiek mniema, iż jest stworzonym na próżno?
37. Czyż nie byliście kroplą wody, dwóch odmiennych rodzai, z któréj w żywocie matki stała się krew skrzepła.
38. Nie uformowałże was Bóg z téj krwi, nie nadałże ciałom waszym stosownego kształtu?
39. Nie wyprowadziłże z niczego dwojga pierwszych ludzi?
40. Twórca całego rodzaju ludzkiego, czyż nie będzie miał mocy do wskrzeszenia umarłych?






  1. To jest słowa które mówię są tak prawdziwe, że nie potrzebują być potwierdzone przysięgą.
  2. To jest duszę żałującą za swe grzechy.
  3. Al’Beidawi powiada: że zblednienie słońca i połączenie się z księżycem, nastąpi niezawodnie w dniu ostatecznym.
  4. Można przetłumaczyć i w ten sposób: kiedy jedno nieszczęście połączy się z drugiem.
  5. To jest był niesprawiedliwym, i nie dawał jałmużny. Niektórzy sądzą że te słowa odnoszą się do Abu-Jahla, i do Adi-Ebn-Rabia.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: Władysław Kościuszko, Mahomet i tłumacza: Jan Murza Tarak Buczacki.