<<< Dane tekstu >>>
Autor Felicjan Faleński
Tytuł Murań
Pochodzenie Odgłosy z gór
Wydawca Gebethner i Wolff
Data wyd. 1871
Druk Józef Unger
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
XXIII.
Murań.


Murań, jutrzenki blaskiem w oczy tknięty,
Od progu Węgier, po przez nocne męty,
Z cygańskiéj niby szatry,
Zbudził się — strząsnął — mgły odgarnął z czoła,
I patrząc w zachód gromkim głosem woła:
Hej! hej! wstawajcie Tatry!


Giewont się senny spójrzał w gwiazd głębinie
Mléczna mu rzeka ponad czołem płynie,
W tłach czarnych niebo drzémie;
Więc tylko ziéwnął, i w mgły się tumany
Znów zpowinąwszy, mruknął rozgniéwany;
— Milcz ty złowieszcze plemię!

Możeszże wiedziéć, jak on będzie długi
Ten dzień, na który budzisz Pańskie sługi,
Głosząc go tak zwycięzko?.
I czy bynajmniéj myśl cię ta nie trwoży,
Czem go zapełnić przyjdzie z woli Bożéj:
Pociechą czy téż klęską?



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Felicjan Faleński.