Pan Grubas

<<< Dane tekstu >>>
Autor Bracia Grimm
Tytuł Pan Grubas
Pochodzenie Baśnie
Wydawca Wydawnictwo Księgarni F. Korna
Data wydania 1929
Drukarz „LECH“
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz M. Rościszewski
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron

PAN GRUBAS

Była raz kurka i był raz kogucik, które chciały razem odbyć pewną podróż. W tym celu kogucik zbudował ładny powozik o czterech czerwonych kółkach i zaprzągł go w cztery myszki. Kurka wsiadła do środka z kogucikiem i pojechali sobie razem.
Niebawem w drodze nawinął im się kot, który rzekł:
— Dokąd jedziecie!
Kogucik mu na to:
„Nasza kolasa toczy się, aż do domu Imci Pana Grubasa“
— Weźcież mnie ze sobą — kot rzecze.
Kogut odparł:
— Z całą chęcią, siądź sobie z tyłu, bo z przodu mógłbyś wypaść.
Gdy pan Grubas przyszedł do domu udał się do komina, bo chciał rozniecić ogień, ale kot cisnął mu w twarz pełno popiołu. Pobiegł do kuchni i chciał się obmyć, ale tam kaczka twarz mu opryskała wodą. Chciał się obetrzyć ręcznikiem, ale natknął się na jajko, stłukł je i osmarował sobie oczy żółtkiem.
Chciał odpocząć i usiadł na fotelu, ale go szpilka ukłuła.
Wpadł w gniew i rzucił się na łóżko.
„A uważaj przytem kocie, byś czerwonych moich kółek nie umazał w błocie“.

„Wy, kółeczka, świszczcie,
Wy, myszątka, gwiżdżcie,
I niech się toczy kolasa
Hen, aż do domu Imci Pana Grubasa“.

Potem natknęli się na kamień młyński, potem na jajko, na kaczkę, na szpilkę i w końcu na igłę, a wszystko to wsiadło do powozika i pojechało razem.
Gdy jednak przyjechali do domu pana Grubasa, pan Grubas był nieobecny.
Myszki odprowadziły powozik na gumno, kura z kogutkiem skoczyły na grzędę, kot umieścił się na piecu, kaczka na kuble studziennym, jajko wtuliło się w ręcznik, szpilka utkwiła w poduszce fotela, igła skoczyła na środek pościeli łóżka, a kamień młyński położył się przy drzwiach.
Gdy jednak ułożył głowę na poduszce, igła go tak zadrasnęła, że krzyknął z bólu i wściekły, chciał wybiedz z domu.
Zaledwie jednak zbliżył się do wyjścia, skoczył nań kamień młyński i zabił go.
Pan Grubas musiał być jednak bardzo złym człowiekiem.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Bracia Grimm i tłumacza: Bolesław Londyński.