Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom V/Memu miastu

<<< Dane tekstu >>>
Autor Marya Konopnicka
Tytuł Memu miastu
Pochodzenie Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom V
Data wydania 1915
Wydawnictwo Nakład Gebethnera i Wolfa
Miejsce wyd. Warszawa, Lublin, Łódź, Kraków
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
IV. MEMU MIASTU.

Grafika na początek utworu 1.png

Wychowałeś ty mnie, grodzie,
Na swym chlebie, na swej wodzie,
Na tym chlebie z piołunami,
Na tej wodzie z memi łzami.

Wychowałeś ty mnie twardo,
Z myślą smętną, z duszą hardą,
Z żarem w piersi, z łzą w źrenicy,
Na zadumie, na tęsknicy.

Nie słowika wykarmiły
Miody twoje i kołacze,
Lecz zuzulę u mogiły,
Co pod chmurnem niebem płacze.

Nie wyrosłam tobie kwiatem,
Nie zabłysłam ci, jak gwiazda;
Lecz tułaczo poszłam światem
Z sierocego mego gniazda.

Słałabym ci teraz wieści
Z dalekiego kraju ducha,
Lecz za wiele w nich boleści
I noc wkoło nazbyt głucha!


Szumią fale starej Prosny[1],
Co rwie brzegi każdej wiosny;
Kipi serce krwią ostatnią
Za tą stroną, za tą bratnią!

W mrokach stoją stare mury,
Nad murami idą chmury;
Ach, daremnie, ach, bez końca
Ja i ty czekamy słońca!

Obesłałabym cię różą,
Białą różą i liliją;
Ale stoję tu pod burzą,
Ale wokół wichry wyją...

Wyją wichry, idą tucze[2],
Górą słychać wrzaski krucze,
A tam nizko, a tam w dole,
Step mogilny, głuche pole...

Bogdaj my się z sobą byli
Nie żegnali na rozstaju!
Ptak, co puści się w złej chwili,
Nie powraca już z wyraju.

Może jeszcze kiedyś przecie
Przełamię się z tobą chlebem;
Może usnę tak, jak dziecię,
Na twem łonie, pod twem niebem.

Szykujże mi tam gospodę
I dom cichy między swemi;
Na niewielką mą urodę[3]
Dość-ci będzie garści ziemi!



Grafika na koniec utworu 3.png


Przypisy

  1. Prosna — lewy dopływ Warty, nad Prosną leży »gród poetki« Kalisz.
  2. Tucza — chmura, burza.
  3. Uroda — tu w znaczeniu wzrost.


 
Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Konopnicka.