Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom VI/Na Kurpikach

<<< Dane tekstu >>>
Autor Marya Konopnicka
Tytuł Ku chacie
Podtytuł V. Na Kurpikach
Pochodzenie Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom VI,
cykl Nowe pieśni
Data wydania 1915
Wydawnictwo Nakład Gebethnera i Wolfa.
Drukarz G. Gerbethner i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
V. NA KURPIKACH[1].

Grafika na początek utworu 1.png

Zamodrzała puszcza świtem,
Postukuje bartnik sitem,
Postukuje w pszczelne kłody:
— Będąż, będą lać się miody!
Stoi łąka w pierwszym kwiecie,
Szumi w miody liść dąbrowa,
— O reteczki, o mój świecie,
Jegódeczko jełowcowa![2]

W starej chacie pukłak[3] stary,
W barci ulów nie do pary.
Obkurzonych ziół w kościele
Po wiechetku na złe trzmiele...
A czy puszcza rój wyżywi,
Czy umorzy — co my krzywi?

Boskać to w tem wszystkiem głowa,
— Jegódeczko jełowcowa!

Będąż jeszcze tu kłopoty,
Nim marcowe miną psoty,
Nim się słonko udobrucha,
Nim borową pleśń odchucha.
Ale pszczoła, jak to pszczoła,
Leda czego je wesoła,
Leda wiatr ją w bór pomiecie...
— O reteczki! O mój świecie!...

Myszyniecka puszcza[4] dzwoni,
Rój za rojem aż się goni.
Idą pszczoły na obloty,
Jak ten dukat brzęczą złoty.
Ot, jakbyś go miał w kalecie,
Gdzie na pogrzeb grosz się chowa...
— O reteczki! O mój świecie!
Jegódeczko jełowcowa! —

Będzież jeszcze tu roboty,
Nim się rój uwiąże złoty,
Nim go w rosach, modrym świtem
Przynakryją srebrnem sitem.
Tu jałowiec mi się kurzy,
Tu rój mały, tu znów duży —
— Żebyś taka była zdrowa,
Jegódeczko jełowcowa! —

U gałęzi gronem wiszą,
Liść nie szepnie ranną ciszą,
Pachną smółki gdzieś z gęstwiny,
Idzie w górę dymek siny.

Już rój garnę białem piórkiem,
Już mi brzęczy sak pod sznurkiem,
Jest i matka z rojem przecie...
— O reteczki! O mój świecie!

Drugi z rojem nie uradzi,
Choć obmiecie i obkadzi.
Trza znającej na to głowy,
Trza czas wiedzieć i zamowy...
Siwe dęby w puszczy siedzą,
Siwe ojce to tam wiedzą,
Jakie kiedy przerzec słowa —
— Jegódeczko jełowcowa!

Oj, wy roje, pszczelne roje,
Najpierw Boskie, potem moje!
Najpierw Boskie służebniki,
Potem moje pracowniki!
Puszcza-matka żywi w lecie,
A ul-ociec zimą chowa!
— O reteczki! O mój świecie!
Jegódeczko jełowcowa!

Dał-ci ludziom Ociec z nieba
Coby wyżyć — tyle chleba,
A zaś Kurpiom, ode głodu,
Ukapnął-ci z nieba miodu...
Ni ja z pługiem, ni ja z kosą,
Ni ja z sierpem jasną rosą,
Jak ptak, letka moja głowa —
— Jegódeczko jełowcowa!

Chodzę, kroczę poza chatą,
Jak dzień długi, całe lato,
A i nocą, pod gwiazd blaski...
— A co orać, kiej są piaski?

Zdybię grzyba, to jagodę,
Dłubię ule, wiążę siecie,
Kurpik w puszczę — ryba w wodę...
— O reteczki! O mój świecie!

Gdzie nie zajdę, naskróś słyszę
To szum puszczy, to znów ciszę,
Naskróś czuję, jak nią rusza
Jakaś wielka, mocna dusza...
Jak zasłucham się w tym szumie,
Jak tę cichość wyrozumię,
To i kury pieją trzecie...
— O reteczki! O mój świecie!

A zaś zimą wilk się włóczy,
Na kominie sośniak huczy,
Z kalenicy[5] Kurp’ dobywa
Koziej nogi[6], co je krzywa.
Jak podsypie do panewki,
W sęk, to w sęka! Nie przelewki!
Broń od Szweda jeszcze chowa...
- Jegódeczko jełowcowa!

Miga rogacz rudym pasem,
To i puknie sobie czasem...
To znów chyłkiem się przymyka
Łoś — to w łosia, dzik — to w dzika!
Święty Boże nie pomoże,
Jak wygarnie, jak wymiecie!
Kulka w czole, lub w komorze...
— O reteczki! O mój świecie!

Idą śniegi, idą tucze,
Po boru się wicher tłucze,

U ogniska Kurp’ zasiada...
Nuże pleśnie! Nuże rada!
A wtem płomię wichr pomiecie,
Z kalenicy huknie sowa...
— O reteczki! O mój świecie!
Jegódeczko jełowcowa!

Choć schowany w borów szumie,
Na książce się Kurp’ rozumie.
Het, od dziada i pradziada,
Co wyczytał — rozpowiada:
To o wojnie, o komecie,
Jak się broni Częstochowa...[7]
— O reteczki! O mój świecie!
Jegódeczko jełowcowa!

Siwą głową bartnik kiwa,
Dziewki przędą u łuczywa,
Z cicha brzęczy rój ten boży,
Aż do pierwszej w niebie zorzy...
Stoją sosny na widecie
Szepce puszcza ciche słowa...
— O reteczki! O mój świecie!
Jegódeczko jełowcowa!



Grafika na koniec utworu 3.png


Przypisy

  1. Kurpie lub Kurpiki — mieszkańcy puszcz mazowieckich, ciągnących się od Ostrołęki do granic Litwy; posiadając mało ziemi zdatnej do uprawy, byli Kurpiowie więcej bartnikami i łowcami, niż rolnikami. Jako celni strzelcy zasłynęli w wojnie szwedzkiej za Augusta II, w zamieszkach po śmierci tego króla, w r. 1794, 1809 i później.
  2. Jegódeczko jełowcowa — forma gwarowa zam. jagódeczko jałowcowa.
  3. Pukłak (wyraz nieznany słownikowi warsz.), zapewne to samo, co pukładka — naczynie buchaste z wiekiem wygiętem, tu służące do zbierania roju.
  4. Myszyniec Stary — wieś nad rzeką Rozogą w pow. ostrołęckim, z dawna główna siedziba ludzka w puszczy, której nadała miano.
  5. Kalenica — górne zakończenie strzechy.
  6. Kozia noga — nazwa krótkiej strzelby.
  7. Mowa o obronie Częstochowy w r. 1655.


 
Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Konopnicka.