Szczęśliwy Furyus

<<< Dane tekstu >>>
Autor Katullus
Tytuł Szczęśliwy Furyus
Pochodzenie Poezye Katulla
Wydawca Jan Czubek
Data wydania 1898
Drukarz W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Jan Czubek
Ilustrator Włodzimierz Tetmajer
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
XXIII.
SZCZĘŚLIWY FURYUS.

Więc, Furyusie, jesteś w nędzy,
Nie masz sługi, ni pieniędzy,
Ni pajączka, ni pluskiewki,
Ni ogniska, ni żagiewki?
Lecz macochę, rodziciela
Z zębów rzędem, co rozmiela,
Gdy wypadnie, i kamienie?
— Toś ty szczęśliw jest szalenie
I rodziciel i macocha,
Baba cienka gdyby socha:
Zapas zdrowia macie duży,
Żołądeczek dobrze służy;
Zacna trójca nie zna trwogi,
Że dom zniszczy pożar srogi,
Złodziej w nocy się zakradnie,
Lub truciciel czycha zdradnie;
Inna bieda nie zaboli.
Skórę macie jak róg woli,

Bo wędziły ją bez końca
Głód, mróz, skwarne żary słońca.
Ty nie miałbyś być szczęśliwy?
Nie wiesz, co katar złośliwy,
Nie znasz śluzu ani śliny,
Nie trapią cię wypociny,
Słowem, czystość u was rzadka,
Nie wyjmując nawet .....
............
............
............
............
Tylko oceń te wygody
I raz porzuć swe zachody;
O pożyczkę stu tysięcy[1],
Przyjacielu, nie nudź więcej!
Nie dostaniesz jako żywy:
Tyś i tak już zbyt szczęśliwy!





Przypisy

  1. Katull przedrzeźnia tu prośbę Furyusa o pożyczkę 100.000 sestercyów (około 10.000 złr. w. a.).


 
Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Katullus i tłumacza: Jan Czubek.