Wspólne czucie

<<< Dane tekstu >>>
Autor Wiktor Gomulicki
Tytuł Wspólne czucie
Pochodzenie Gomulickiego Wiktora wiersze. Zbiór nowy
Data wydania 1901
Druk Drukarnia A. T. Jezierskiego
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
WSPÓLNE CZUCIE.

Sympatya? Cofnij niebaczne to słowo!
Czyż nam nie dosyć myśli pokrewieństwa?

Pocóż wspólnością obciążać się nową,
W której tkwi zaród przyszłego męczeństwa?

Dotąd tak cicha, dotąd tak zwycięzka,
Szczęśliwie wrogim broniłaś się siłom —
Po cóż ci w sercu czynić zdradny wyłom,
Przez który wtargną: cierpienie i klęska?

Po nici, którą wiążesz nieoględnie
Z serca do serca, od głowy do głowy,
Przejść może płomień, w którym wszystko więdnie,
Przejść może gromu wybuch piorunowy.

Czuć pragniesz wspólnie? żyć cudzym żywotem?
Niech głodne serce wybór swój odmienia:
Ptak w Martwem morzu nie gasi pragnienia,
Żagiew bluszczowym nie stroi się splotem.

I jam był dziecko, i jam był szalony,
I chcąc uczynić sercu swemu zadość,
Czuć mu kazałem, co czują miliony:
Milionów żądze i milionów radość.

Teraz w tem sercu zamęt ciągły gości,
Jak czartów stado szaleją w niem burze,
I w niecichnącym wrażeń sprzecznych chórze
Uczucia znajdziesz wszystkie, prócz — radości.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Wiktor Gomulicki.