Zupy i sosy (Kiewnarska, 1929)/Sos holenderski
<<< Dane tekstu >>> | |
Autor | |
Tytuł | Zupy i sosy |
Wydawca | Towarzystwo Wydawnicze „BLUSZCZ“ |
Data wyd. | 1929 |
Druk | Zakł. Graf. Tow. Wyd. „BLUSZCZ“ |
Miejsce wyd. | Warszawa |
Źródło | Skany na Commons |
Inne | Pobierz jako: EPUB • PDF • MOBI Cały tekst |
Indeks stron |
65. SOS HOLENDERSKI. Sos ten jest najwykwintniejszy z sosów, gdyż wymaga dużo i to najlepszego masła i umiejętnego przyrządzenia przed samem podaniem. Rozgrzać sok, wyciśnięty z całej dużej cytryny, lub dwie łyżki najlepszego winnego octu; ostudzić, wbić w to dwa świeże żółtka, łyżeczkę od kawy cukru i tyleż soli. Postawić rondelek na brzegu blachy, lub wstawić większy rondel z gotującą się wodą. Wciąż mięszając, dokładać po kawałku (jak orzech włoski), dwadzieścia pięć deka najlepszego, śmietankowego masła. Powinien zgęstnieć i zbieleć, nie gotując się, boby się zważył. Gdy gotów wsypać odrobinę bardzo miałko utłuczonego białego pieprzu.
Inny sposób jest nieco łatwiejszy. Dwadzieścia deka masła utrzeć na śmietanę, dodać dwa żółtka, łyżkę mąki pszennej, octu winnego lub soku cytrynowego, coli, białego pieprzu i łyżeczkę cukru. Dobrać rosołem z ryby (około szklanki) lub z mięsa; postawić na ogniu i ogrzewać, ubijając trzepaczką, aż zgęstnieje i straci smak surowej mąki. Zagotować się nie powinien, gdyż żółtka się zwarzą. Jest wydajniejszy od pierwszego i również bardzo smaczny.