Babie lato (Zagórski, 1881)

<<< Dane tekstu >>>
Autor Włodzimierz Zagórski
Tytuł Babie lato
Podtytuł Sielanka
Pochodzenie Z teki Chochlika. O zmierzchu i świcie
Wydawca F. H. Richter
Data wyd. 1881
Druk Drukarnia Ludowa
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron


BABIE LATO.
(Sielanka).

Oto jest galicyjski raj:
Tam gwarzy zdrój — tu szumi gaj!
Na wrzosach perlą się łzy rosy,
Rozkosznie śmieją się niebiosy,
Lud żyje tu bez wszelkiej troski;
— Niewierzysz? Patrz w Gazecie lwowskiej!

Jakżeś mi piękna, o Galicyo,
Wyblanszowana ex offcio,
Pomalowana na różowo,
Dytyrambicznie urzędowo,
C. k. Rubensów pendzlem picta
— Od „wstępnych“ aż — aż po „edykta“.

Błękitów żadna nie ćmi chmurka,
Skowronek ponad skibą furka;
To Officiosus, co arfianą,
Piosenką swą niestemplowaną
Wita rozkosznie babie lato,
— I dobrą pensyę bierze za to.


Z kwiatuszków, z trawek, z wrzosów, z ziółek
Zbierają miody roje pszczółek;
To Sztajeramty, co wśród pracy
Brzęczą wciąż: Płaćcie, o Polacy!
Wiruje w słońcu pszczół tych balet
— W egzekucyjny zbrojny palet.

Kwiatuszki, trawki, wrzosy, ziółka!
Gdy was nawiedzi taka pszczółka,
Wraz otwierajcie swe kielichy,
Bo taka pszczółka to nie chi-chi!
Gotowa żądłem skłuć cię, rybko,
— A egzekucya kroczy szybko.

Do koła wierzb jak gdyby w lesie,
A na nich gruszki; — to „koncesye!“
Czasem przyleci kruk-minister,
I porwie gruszkę, hen! nad Ister,
Ale cichutko — bez reklamy;
Nie płacz Galicyo! to dla mamy!

Wśród raju tego rośnie drzewo,
Pod drzewem stoi Adam z Ewą.
O Ewo! strzeż się ciekawości,
Bo to jest drzewo wiadomości,
Na którem wolne rośnie słowo,
— Reszta „Nowellą“ jest „prasową“.
I wokół cisza! W pośród ciszy
Słuch czasem huk daleki słyszy;

Zadrżała Ewa. Ale Adam
Pociesza: „Nie bójże się, madame!
To synek twój nadstawia głowy,
Lecz w wojnie — całkiem pokojowej!“

1878.
Wiersz ten napisany został na wieść o bitwie krwawej, stoczonej przez austryackie wojsko z bośniacko-hercogowińskimi powstańcami, w której to bitwie galicyjskie pułki w pierwszy ogień wysłane ciężkie poniosły straty.

C. k. Rubensów pendzlem picta
Od wstępnych, aż — aż po „edykta“.

Na ostatniej stronicy zamieszcza Gazeta Lwowska urzędowe ogłoszenia, zwane edyktami. Ogłoszenia, te dające obraz galicyjskiej nędzy, dziwnie niekiedy odbijają od różowych wstępnych artykułów tego dziennika.

To Sztajeramty co wśród pracy
Brzęczą wciąż „Płaćcie o Polacy!

Sztajeramtami lud nazywa urzędy podatkowe, przyswoiwszy sobie ten wyraz z czasów germanizacyjnego systemu.

W egzekucyjny zbrojny palet.

Palet egzekucyjny tyle co nakaz płatniczy.

Czasem przyleci kruk-minister
I porwie gruszkę — hen! nad Ister.

Alluzya do równoczesnej podróży ministra oświaty, po której rząd okroił atrybucye krajowej Rady szkolnej.

Lecz w wojnie — całkiem pokojowej.

Słowa ministra Andrassego, odnoszące się do bośniacko-hercogowińskiej kampanii.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Włodzimierz Zagórski.