Do babuni

<<< Dane tekstu >>>
Autor Maria Konopnicka
Tytuł Do babuni
Pochodzenie Szkolne przygody Pimpusia Sadełko
cykl Nasze kotki
Data wydania 1922
Wydawnictwo M. Arct
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
Do babuni.

Nigdzie chyba nie znajdziecie,
Na caluśkim bożym świecie,
Tak rodziny miłej oto,
Jak pan Tot i pani Toto.


Ot, jak się pod rękę wzięli!
Pan w niedzielnej kamizeli,
Z parasolem, za rogatki
Wiedzie żonę swą i dziatki.

Pani strojna jest od święta.
Chustka w kratę cudnie spięta,
Kapelusik nowej mody
Wprost przyczynia jej urody.

Tuż za mamą idzie zasie
Psik, co choć jest w drugiej klasie,
I choć czapkę ma z lampasem
W oślej ławie siedzi czasem.

W prawo, przy boku braciszka,
Niesie lalkę Dusimyszka.
Miłe dziewczę! Lecz ma wadę:
Pokazuje język rade.

Za nią Bazia. Rzadko spotka
Panieneczkę, jak ta kotka!
Nie grymasi, nic nie kłamie,
I pomaga w domu mamie.


Ten przy Bazi nie jest synek
Państwa Totów, lecz murzynek,
Wychowanek. Bo sierota
Budzi litość i u kota!

Na ostatku bliźniąt dwoje;
Nie zdobią ich jeszcze stroje,
Ledwie jeden ma synulek
Pana Tota półkoszulek.

Możebyście wiedzieć radzi,
Gdzie się państwo tak prowadzi?
A do pani Toto matki,
Do Babuni, za rogatki.

Tam zabawa! Tam swawola!
Ogród, stawek, łąki, pola.
Biegną kotki na wyścigi,
Skaczą, kręcą się jak frygi.

Wypłoszyły z błota żaby,
Już są w kuchni. Patrzą — baby!...
Jak nie wrzasną z całej siły!
I wnet w formy powłaziły.


Szczęście jeszcze, że im mama
Sukieneczki zdjęła sama.
Bo jakżeby z tej wyprawy
Powróciły do Warszawy?

Ale mały Ostrouszek
Z mlekiem znalazł gdzieś garnuszek,
(Miało być na podwieczorek)
I umaczał w niem ozorek.

Babcia, wielce wnuczkom rada,
Śliczne bajki opowiada,
I wyciąga głosik stary,
Wdziawszy na nos okulary.

Słucha dziatwa. Bazia prosi
O jagódkach i o Zosi.
Płyną wokół piosnek echa,
Babcia mile się uśmiecha.

Tak czas schodzi do wieczora.
A kiedy już wracać pora,
Psik wstrzymuje zegar łapką,
Żeby dłużej pobyć z Babką.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Konopnicka.