Hatha-Joga/Rozdział VI

<<< Dane tekstu >>>
Autor Jogi Rama-Czaraka
Tytuł Hatha-Joga
Podtytuł Nauka jogów o zdrowiu fizycznem i o sztuce oddychania
Wydawca Trzaska, Evert i Michalski
Data wyd. 1922
Druk Drukarnia Narodowa
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Antoni Lange
Tytuł orygin. Hatha Yoga or the Yogi Philosophy of Physical Well-Being
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron


Rozdział VI.
FLUID ŻYCIA.


W rozdziale poprzednim przedstawiliśmy czytelnikom obraz ogólny tego, jak pokarm, który przyjmujemy stopniowo, zamienia się w materję, a którą może już pochłonąć krew, roznosząca pożywienie do wszystkich części ciała, gdzie ono służy do odnowienia i restytucji różnych organów.
W tym zaś rozdziale damy krótki opis tego, jak spełnia swą pracę krew.
Pożywne cząstki pokarmu strawionego wstępują w krew, krążącą po ciele i stają się krwią. Krew krąży po arterjach w każdej komórce i tkance przeto, aby wypełnić swe zadanie — budować, odnawiać, poczem wraca, unosząc z sobą strzępy komórek i inny obrobiony materjał organizmu ludzkiego, a to w celu, by to wszystko unicestwić mogły płuca i inne organy, które spełniają pracę oczyszczenia. Ruch krwi od serca i z powrotem nazywa się krążeniem krwi.
Narząd, który kieruje tym zadziwiającym systemem naszego ciała fizycznego, nazywa się sercem. Nie będziemy tu się rozwodzić nad opisem serca, damy tylko ogólny obraz wykonywanej przez nie pracy.
Zaczniemy od miejsca, na którym zatrzymaliśmy się w rozdziale poprzednim, to jest od tej chwili, kiedy pożywne części pokarmu, przyswojone przez krew, dochodzą do serca, które rozsyła je ku wzmocnieniu ciała.
Krew zaczyna ruch po arterjach, które są szeregiem kanałów elastycznych, mających znowu swoje działki i poddziałki. Najpierw krew płynie po kanałach największych, od których prowadzą mniejsze, wreszcie dosięga tak zwanych naczyń włoskowatych. Naczynia włoskowate — są to mikroskopijne naczyńka krwionośne, mające średnicy nie więcej, niż jedną trzech tysiączną część cala. Przypominają one z postaci cienkie włoski i stąd pochodzi ich nazwa. Naczynia włoskowate przenikają przez tkanki jako sieć, doprowadzając krew do wszystkich części ciała. Ścianki ich są nadzwyczaj cienkie i substancje pożywne pokarmów przechodząc przez te ścianki, są pochłaniane przez tkankę. Naczynia włoskowate nietylko rozdzielają pożywne części krwi, lecz przyjmują w siebie krew na drodze powrotnej i wogóle nieustannie troszczą się o organizm, tworząc punkty oddawcze pożywienia, które przechodzi do nich z rzęs w jelitach, jak było opisane w rozdziale poprzednim.
Po arterjach krąży czysta krew jasno-czerwona, obfita w materje pożywne. Przechodząc wciąż z większych kanałów do mniejszych, krew w końcu dosięga naczyń włoskowatych i tkanek, które zabierają jej materje pożywne, i używają jej do budowy nowych cudownych komórek ciała, spełniających swe zadania, nadzwyczaj mądrze (o tej pracy komórek będziemy jeszcze mówili w rozdziale następnym).
Oddawszy swe części pożywne, krew znowu powraca do serca, unosząc z sobą wszystkie produkty niepotrzebne, martwe komórki, tkanki zrujnowane i inne odpadki organizmu. Droga powrotna krwi zaczyna się w tych samych naczyniach włoskowatych, lecz idzie już nie po arterjach, lecz dzięki specjalnemu urządzeniu, kieruje się do maleńkich żył, z których przechodzi do serca. Wypływając z serca, zanim dosięgnie znowu arterji, krew podlega pewnej przemianie. Dostaje się ona do krematorjum — do płuc, by spalić tam cały materjał, zbyteczny i oczyścić się.
W następnym rozdziale będziemy mówić o tej pracy płuc.
Zanim do tej kwestji przejdziemy, koniecznem jest powiedzieć, że w organizmie człowieka istnieje jeszcze jeden płyn krążący, na równi z krwią, a mianowicie limfa. Limfa ze swego składu przypomina krew; znajdują się w niej niektóre składowe cząstki krwi, wychodzące ze ścianek naczyń krwionośnych i część tego zepsutego materjału, który po oczyszczeniu i przemianie w całym systemie naczyń limfatycznych, znowu dostaje się do krwi i staje się pożytecznym. Limfa krąży po cienkich, do żył podobnych kanałach tak mikroskopijnie małych, że niepodobna ich zobaczyć okiem nieuzbrojonym w szkła, jeżeli się ich uprzednio nie napełni rtęcią. Kanaliki te przedostają się do żył i tu limfa łączy się z krwią, która powraca do serca. Mleczko po wyjściu z małych kiszek miesza się z limfą w dolnej części ciała i w ten sposób dostaje się do krwi wtedy, gdy inne produkty strawionego pokarmu przechodzą przez żyłę główną i wątrobę. Tym sposobem, choć różnemi drogami, wszystkie pożywne materje spotykają się z sobą przy krążeniu krwi.
Krew jest składową częścią ciała, dostarcza ona żywotności wszystkim organom. Gdy krew jest ubogą w pierwiastki pożywne, lub gdy krążenie krwi jest osłabione, to odżywianie niektórych części ciała staje się nieprawidłowem i w rezultacie człowiek choruje.
Krew stanowi około dziesiątej części całej wagi człowieka. Z ogólnej ilości czwarta część znajduje się w każdej danej chwili w sercu, w płucach, w wielkich arterjach i żyłach, czwarta część w mięśniach, a pozostała ćwierć rozchodzi się po różnych organach i tkankach. W mózgu znajduje się około jednej piątej całej ilości krwi.
Trzeba pamiętać zawsze, że krew składa się z tego pokarmu, który człowiek przyjmuje, a jakość jej zależy od tego, jak i co człowiek jada. Wybierając odpowiednią żywność i przyjmując ją tak, jak tego wymaga przyroda, każdy może mieć dostateczną ilość krwi w najlepszym rodzaju. Zaspakajając głód potrawami nieodpowiedniemi, można bardzo łatwo nabawić się małokrwistości. Krew — to życie, i każdy winien starać się w miarę możności powiększać swój zapas krwi.
Teraz przejdziemy do krematorjum płuc, i spojrzmy co się dzieje z krwią granatową, brudną i zatrutą, która dostaje się tu ze wszystkich organów ciała, skażona materją zepsutą.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: William Walker Atkinson i tłumacza: Antoni Lange.