Mąż ospały

<<< Dane tekstu >>>
Autor Katullus
Tytuł Mąż ospały
Pochodzenie Poezye Katulla
Wydawca Jan Czubek
Data wydania 1898
Drukarz W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Jan Czubek
Ilustrator Włodzimierz Tetmajer
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
XVII.
MĄŻ OSPAŁY.

Chcesz na moście drewnianym, mieścino[1] poczciwa,
Dziś wyprawić igrzyska i już cię chęć zrywa
Poskakać, lecz się boisz, że słupy ciężaru
Nie udźwigną i runiesz w otchłanie moczaru:
O niechże ci most stoi, jak pragniesz, statecznie,
Niech po nim nawet Skoczki[2] potańczą bezpiecznie,
Tylko mi dożyć pozwól uciechy szalonej,
Widzieć, jak obywatel pewien z mej Werony
Lecieć będzie tam w błoto na łeb i na szyję,
Na samo dno bagniska, w najbrzydsze pomyje,
W przepaść, gdzie najbrudniejsza i najgłębsza młaka.
Gamoń, co się nazywa, głupszy od dzieciaka,
Co zasypia huśtany na ręku rodzica;
Za męża go dostała świeży kwiat dziewica,
Zwinniejsza i płochliwsza od sarenki młodej,
A strzedz jej trzeba baczniej niż źrałej jagody;
Ta niech robi, co zechce, nie boli go głowa,
Nie ruszy się, rozwalon jak kłoda olchowa

Gdzieś w źlebie liguryjskim[3] siekierą podcięta;
Ba, czy nawet ma żonę, dobrze nie pamięta.
Taki to nasz ciemięga: niemy, ślepy, głuchy,
Żyw czy trup — nawet o tem nie wie pień bezruchy.
Tego kloca więc chciałbym z mostu na łeb zrzucić,
Czyby się go w ten sposób nie dało ocucić;
Możeby tam swe senne utopił narowy,
Jak muł, co w lepkiem błocie zostawia podkowy.





Przypisy

  1. mieścino... w tekście: Colonia. Przypuszczają, że to będzie dzisiejsze miasteczko Cologna, kilka godzin drogi od Werony odległe.
  2. Skoczki — cech kapłański w Rzymie, czczący Marsa procesyą i tańcami.
  3. w źlebie liguryjskim — Ligurya obfitowała w drzewo; poetę musiał uderzyć obraz ściętych pni, leżących po źlebach górskich tej krainy.


 
Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Katullus i tłumacza: Jan Czubek.