Nasze sny/Co się z nami dzieje podczas snu?

<<< Dane tekstu >>>
Autor Stanisław Antoni Wotowski
Tytuł Nasze sny
Wydawca nakładem autora
Data wyd. post 1938
Druk Drukarnia „Współpraca“
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron


CO SIĘ Z NAMI DZIEJE PODCZAS SNU?

Teraz możemy się zwrócić do zapytania, co się z nami dzieje podczas snu? Durville oraz szereg pisarzy twierdzi, że rozszczepiamy się stale we śnie, tylko staje się to w sposób dla otoczenia niewidoczny, gdyż sobowtór składa się z bardzo subtelnej, niewidzialnej w zwykłych warunkach materii. Materializuje się, czyli przyjmuje kształt widma niezwykle rzadko i następuje to przeważnie wtedy, jak już poprzednio zaznaczyłem, gdy rozluźnia się związek pomiędzy ciałem astralnym i fizycznym np. w chwili ciężkiej choroby, lub śmierci. Dalej, na skutek niepokoju i innych wzruszeń psychicznych (p. widmo ojca szambelana de Salza) oraz różnych jeszcze przyczyn, których dokładnie nie znamy.
Nie zamierzam tu pisać obszernego studium o sobowtórach i ich właściwościach. Wystarczy, że wiemy iż we śnie wydzielamy ze siebie ciało astralne (znany spirytysta polski ś. p. Chłopicki nazywa ciało astralne niezbyt udatnie „okołoduchem“) i że to niewidzialne ciało astralne dokonywuje najprzeróżniejszych wędrówek, przynosząc nam później wspomnienia w postaci snów. Ale i to również dzieje się niezwykle rzadko i przeważnie nic nie pozostaje w naszej pamięci z podobnych wycieczek. Ani świadomość o tym, żeśmy się rozdwoili, ani o tym żeśmy się błąkali we śnie. Nawet wtedy, gdy przyjmujemy postać zmaterializowanego sobowtóra. Np. generał Zaruski w swej książce „Po morzach i lądach“, powtarza w ślad za innymi autorami opowiadanie o pewnym podróżniku, który będąc na uszkodzonym statku nagle zasnął, rozdwoił się i jako sobowtór znalazł się na innym parowcu, gdzie napisał na tabliczce, znajdującej się w kajucie kapitana, zdanie: „Kierujcie się na północny-zachód“. Kapitan parowca pospieszył natychmiast z ratunkiem, odnalazł uszkodzony statek a na nim podróżnika, który w tak niezwykły sposób prosił go o pomoc. Wywołało to powszechne zdumienie, a temu dziwiono się najwięcej, że podróżny choć przyznawał, że usnął, nic sobie ze swego snu nie przypominał.
Więc rzadko kiedy pamiętamy o tych naszych wędrówkach i dlatego tak rzadko miewamy prorocze i ostrzegawcze sny, mimo że ciało fluidyczne, wydzielając się z fizycznego zabiera ze sobą czucie, pamięć i całą inteligencję.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stanisław Antoni Wotowski.