Poezye w nowym układzie. Tom V, Z mojej księgi/Staremu Teorbaniście

<<< Dane tekstu >>>
Autor Maria Konopnicka
Tytuł Staremu Teorbaniście
Pochodzenie Poezye w nowym układzie. Tom V, Z mojej księgi
Data wydania 1903
Wydawnictwo Gebethner i Wolff
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
STAREMU TEOBRANIŚCIE.

PL Marya Konopnicka-Poezye w nowym układzie V Z mojej księgi 011e.png

Hej śpiewaku! Hej ptaku
Z zgubionego gdzieś szlaku,
Od kurhanów, od mogił przybłędo!
Brząknij w struny twe rdzawe,
Wspomnij dawnych lat sławę,
Młodzi słuchać zasiędą...

Już my dawno nie mieli
Czarodziejskiej kapeli,
Co to na nią zgodliwie się składa:
Bicie serca słuchaczy,
Śpiew stepowy, junaczy,
I łza, co z oczu pada...

Wiatr zapomniał już wtóru,
Las nie szumi do chóru,
Poginęły gdzieś echa w zawiei...
Gość serdeczny, skrzydlaty —

Pieśń, — od chaty do chaty
Już nie lata, nie budzi nadziei...

Już nie idzie narodem,
Górą w blaskach, a spodem
Westchnieniami kurhanów rozbita...
Już nie wróży, nie woła,
Nie podnosi nam czoła,
Gdzie od wschodu brzask świta.

Cóż że śpiewa ktoś sobie,
Jakiejś mglistej żałobie,
Jakiejś drobnej nadziei, miłości?
Pieśń się taka nie przetrze
Przez szerokie powietrze,
Do krwi ludu, do kości!

Hej, śpiewaku ty stary!
Spojrzyj w pola i w jary,
I posłuchaj, co gwarzą mogiły...
Uderz w struny — a grzmotem,
Nie słowiczym szczebiotem,
Bo nie łez nam potrzeba — lecz siły!



PL Marya Konopnicka-Poezye w nowym układzie V Z mojej księgi 011b.jpeg


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Konopnicka.