Skarga Matki Boskiej pod Krzyżem

<<< Dane tekstu >>>
Autor anonimowy
Tytuł Skarga Matki Boskiej pod Krzyżem
Pochodzenie Klejnoty poezji staropolskiej
Redaktor Gustaw Bolesław Baumfeld
Wydawca Towarzystwo Wydawnicze w Warszawie
Data wydania 1919
Druk Drukarnia Naukowa
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cała antologia
Indeks stron
Artykuł w Wikipedii Artykuł w Wikipedii
SKARGA MATKI BOSKIEJ
POD KRZYŻEM.

Zamąt czaszki dostał sie mie ubogiej żenie,
Widząc rozkrwawione me miłe narodzenie,
Czaszka moja miała krwawą godzinę,
Widząc niewiernego żydowina,
Iż on bije, męczy mego miłego syna.

Synku, miły i wybrany,
Rozdziel z matką swoje rany,
A wszakom cię, synku miły, w swem sercu nosiła,
A takież tobie wiernie służyła.
Przemów k matce, bych sie ucieszyła.
Bo już idziesz odemnie, moja nadziejo miła.


Synku! bych cie nisko miała,
Niecoć bych cie wspomagała,
Twoja główka krzywo wisa, tęć bych ja podparłą,
Krew po tobie płynie, tęć bych ja utarła;
Picia wołasz, piciać bych ci dała.
Ale nielża dosiądź twego świętego ciała.

O Angele Gabryele,
Gdzie jest ono twe wesele,
Coż-eś mi obiecował tako barzo wiele?
A ja pełna smutku i żałości:
Spróchniało we mnie ciało i moje wszytki kości!...

(Z wieku XV).


Zobacz teżEdytuj


 
Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: anonimowy, Gustaw Bolesław Baumfeld.