W Państwo

<<< Dane tekstu >>>
Autor Maria Konopnicka
Tytuł „W Państwo”
Pochodzenie Poezje dla dzieci do lat 7
Data wydania 1922
Wydawnictwo Wydawnictwo M. Arcta
Druk Drukarnia M. Arcta
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
„W PAŃSTWO”.

Pan Piotr ma już latek parę,
Panna Kocia ze trzy cości.
Gospodarstwo wcale stare!
Wybiera się dzisiaj w gości...

Najpierw buty po kolana.
Jakżeż ciężkie! Miły Boże!
Lecz co robić? Rzecz to znana:
Pan bez butów być nie może.

Albośmy to jacy tacy?
Poznaj pana po cholewie!
Całe szczęście, że Ignacy
Śpi w kredensie i nic nie wie.


Dźwiga Piotruś, aż się poci,
Lecz nie puści butów za nic.
Dama będzie z panny Koci,
A on będzie Szambelanic.

W starej książce u Babusi
Widział śliczną parę taką.
Ale prawda! Jeszcze musi
Tabakierkę mieć z tabaką.

Panna Kocia naprzód rusza,
Na ramieniu laska dziadzi.
Od wielkiego kapelusza
Brzeg kosmaty rączką gładzi.

Panna Kocia zamyślona,
To podejdzie, to przystanie:
Musi jako dobra żona
O mężowskie dbać ubranie.

Pannie Koci nie nowina
Przebierać się co godzina:
Lecz z Piotrusiem kłopot tęgi...
Oj mężczyźni, niedołęgi!


Wnet pan Piotr kapotę kładzie,
Naśladując wiernie Dziadzię.
Na guziki ją zapina,
Fontaź na wiatr, w ręku trzcina...

Już z powagą wielką kroczy,
A że surdut go opada,
Że kapelusz wlazł na oczy,
No, to tam już trudna rada!

Panna Kocia z nim pod rękę,
W szalu babci i z umbrelką,
Trochę krótką ma sukienkę,
Lecz i tak jest damą wielką.

Dokąd idą? Nikt nie zgadnie:
Do Babusi, czy do Dziadzi...
Ale, że jest bardzo ładnie,
Gdy się Państwo tak prowadzi!





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Konopnicka.