Z koła poselskiego

<<< Dane tekstu >>>
Autor Włodzimierz Zagórski
Tytuł Z koła poselskiego
Podtytuł Adresowa debata
Pochodzenie Z teki Chochlika. O zmierzchu i świcie
Wydawca F. H. Richter
Data wyd. 1881
Druk Drukarnia Ludowa
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron


Z KOŁA POSELSKIEGO.
Adresowa debata.

Siedli w ławkach swych posłowie liczni,
Żywą mowę wiedli o adresie;
„Młodzi“ byli „wielce sangwiniczni“,
„Weterani “ wierzyli „w koncesye“.

— „Adres nasz niech będzie orli, śmiały“
Młody trybun rzekł o chmurnych brwiach,
A starosta-poseł wstrząsł się cały.
Sięgnął w kieszeń, i powiedział: — „Ach!“

Na to wyrzekł Marszałek dobrodziej:
— „Adres zbyt gorący jest to błąd,
Nie powinien być — bo akcyi szkodzi“.
Młody trybun na to: — „A to zkąd?“

— „Adres nasz być musi politycznym“.
Tak Stańczyków chór z ław swoich powie;
To wyrzekłszy wzrokiem ironicznym
Spojrzał w twarz młodemu trybunowi.


— „Strzedz powinniśmy się egzaltacyi!“
Westchnął tak „Kapucyn“ w ławie swej
Szczędźmy zapał do spraw propinacyi“.
— To wyrzekłszy otarł z oczu łzy.

„Adres? — rzekł graf-rodak“ — tak zasada
Parlamentów od wiek wieka chce,
Jest najlepszym, gdy nic nie powiada“.
To wyrzekłszy ubrał nos w pince-nez.

Na to cała urzędnicza klika,
Tak poważny usłyszawszy głos,
Za przykładem pana namiestnika,
Powsadzała dwuszkiełka na nos.

„Adres nasz niech będzie szczery, polski!“
Samborzanin powie na to śmiało;
W kącie zbudził się szlachcic podolski,
I zawołał: “A słowo się stało!“

1877.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Włodzimierz Zagórski.