Czasy saskie, Stanisław August Poniatowski/Zła czy dobra wróżba

<<< Dane tekstu >>>
Autor Cecylia Niewiadomska
Tytuł Czasy saskie, Stanisław August Poniatowski
Pochodzenie Legendy, podania i obrazki historyczne
Data wydania 1912
Wydawnictwo Gebethner i Wolff
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

Zła czy dobra wróżba.

Na Woli okrzyknięto królem Leszczyńskiego, ale sąsiedzi popierali Sasa, syna Augusta II, więc ci, którzy nie chcieli sprzeciwiać się woli sąsiadów, ogłosili królem Augusta III w małej wiosce Kamieniu, z tamtej strony Wisły.
Po elekcji odprawiano zwykle nabożeństwo i śpiewano uroczyście hymn dziękczynny Te Deum Laudamus (Ciebie, Boże, chwalimy), więc i w Kamieniu hymn ten kazano odśpiewać w starym i małym miejscowym kościołku.
Niewiele szlachty na tę elekcję przybyło, ale i ci w kościołku zmieścić się nie mogli. Natłoczyli się jednak, ile wlazło.
Grają organy, huczą głosy szlachty, a przed kościołem grzmią na wiwat działa.
Wtem trzask okropny, jakby się świat walił, ryk przerażenia — trwoga ogarnęła wszystkich.
To w kościołku zapadła się podłoga, spróchniała widać ze starości, i całe zgromadzenie runęło do grobów, które się pod kościołem znajdowały.
Niepodobna opisać przerażenia pozostałego przed kościołem tłumu: to nietylko nieszczęście, to zła wróżba! Okropna wróżba: groby się otwarły, aby pochłonąć przyjaciół Augusta.
Wierzono wówczas w wróżby i znaki niebieskie, które o wszystkiem ostrzegały ludzi, jeśli je rozumiano. Brak oświaty przyczyniał się do tego.
Więc już gotowi i odstąpić Sasa po tak strasznym wypadku.
A wtem zuch jakiś staje na kamieniu i woła, ile mu głosu wystarczy:
— Bracia, panowie szlachta! podziękujmy Bogu, bo to szczęśliwa wróżba: zapadliśmy do grobów, a nikt się nie zabił, czyż potrzeba lepszego znaku? Tak samo i kraj cały z nowym królem szczęśliwie ze wszelkiego ocali się niebezpieczeństwa. Niech żyje August III!
— Niech żyje August III! — zakrzyknął tłum cały, zadowolony z tego tłumaczenia, i pełni otuchy wrócili do domów, dobrą wróżbę opowiadając.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Cecylia Niewiadomska.