Listy Ignacego Potockiego do córki Krystyny

<<< Dane tekstu >>>
Autor Władysław Tarnowski
Tytuł Listy Ignacego Potockiego do córki Krystyny
Pochodzenie Archiwum Wróblewieckie
Zeszyt III
Listy Kościuszki i Ignacego Potockiego
Redaktor Władysław Tarnowski
Wydawca Karol Wild
Data wydania 1878
Druk K. Piller
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały zbiór listów
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór listów jako ePub Pobierz Cały zbiór listów jako PDF Pobierz Cały zbiór listów jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
III.

Listy Ignacego Potockiego do córki Krystyny.



Ignacy Potocki, marszałek Wielkiego Księstwa Litewskiego, odegrał w dziejach Polski pod koniec panowania Stanisława Augusta wielką polityczną rolę. Był to mąż stanu, tej miary co Hugo Kołłątaj, który jasno widział położenie Polski, wiedział, czego krajowi potrzeba i umiał dla niego pracować, a w potrzebie poświęcić się dla jego dobra i niepodległości. Należał on do twórców konstytucji Trzeciego maja. W Kościuszkowskiem zaś stał na czele Rządu narodowego. Uwięziony przez Moskali, osadzony wraz z Kościuszką, Niemcewiczem i innymi bohaterami w fortecy petersburskiej, pisywał z więzienia listy do córki swojej Krystyny, którą serdecznie ukochał.

Krystyna, pełna wdzięku, szlachetności i nadzwyczajnych zdolności dziewica, była jedyną jego pociechą. W więzieniu o niej tylko myślał, jej przyszłością się troszczył. Po uwolnieniu ojca, młode to dziewczę, w którego sercu miłość dla Polski była również żywą, jak dla ojca, nie długo żyła. Umarła w kwiecie wieku. Słabe jej zdrowie wstrząśnione zostało klęskami ojczyzny, przy ratowaniu której widziała ojca swego, następnie zaś uwięzienie tego ojca do reszty zrujnowało jej organizm. Ignacy Potocki był niepocieszony po stracie ubóstwianej Krysi, śmierć jej złamała jego życie.
Kilka listów, które z więzienia pisywał do niej, zachowały się w Archiwum Wróblewieckiem hr. Władysława Tarnowskiego. Pisane pod kontrolą Moskali, którzy nie pozwalali pisywać po polsku, nie zawierają w sobie faktów historycznych. Ponieważ jednak są pamiątką po wielkim mężu stanu i odsłaniają nam serce jego rodzicielskie, nie będą obojętnymi jak sądzimy dla czytelników. postać Ignacego Potockiego nie została jeszcze dokładnie opisaną. oczekuje ona swojego biografa. listy te będą więc i dla niego pożądanym materjałem.
Podajemy je w oryginale i w tłumaczeniu pana Feliksa Lewickiego.
W końcu nadmienić musimy, iż jak teraz, tak i za czasów Katarzyny więźniom politycznym pod tym warunkiem pisywać dozwalają, iż w listach swych ani jednem słowem nie wspomną o złem z nimi postępowaniu i skarżyć się nie będą na złe swoje losy. Ztąd to w każdym z listów więziennych, w różnych epokach niewoli pisanych, powtarza się ta sama zwrotka o ludzkiem i uczciwem postępowaniu dozorców Moskali. Znajdujemy ją i w listach Ignacego Potockiego. Więzienie jego podobnie jak Kościuszki było przykre bardzo, dopóki żyła Katarzyna, która pod względem okrucieństwa zrównywała się z największymi tyranami. Wstąpienie na tron Pawła I odmieniło los więźniów. Odwiedził on Kościuszkę i Ignacego potockiego za kratami i sam im przyniósł wolność. Jego sympatia dla Polaków nie była udaną, tak samo jak nie była udaną wdzięczność, jaką dla niego czuli uwolnieni więźniowie.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Tarnowski.