Prądy separatystyczne wśród żydów

<<< Dane tekstu >>>
Autor Stanisław Zelt
Tytuł Prądy separatystyczne wśród żydów
Pochodzenie Trybuna (1906) nr 3
Redaktor Tadeusz Bobrowski
Data wydania 1 grudnia 1906
Wydawnictwo Tadeusz Bobrowski
Druk Drukarnia Narodowa w Krakowie
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały numer
Pobierz jako: Pobierz Cały numer jako ePub Pobierz Cały numer jako PDF Pobierz Cały numer jako MOBI
Indeks stron

Dr. stanislaw Zelt.
Prądy separatystyczne wśród żydów.

Wobec olbrzymich zadaż, czekających socyalistów polskich, koniecznem jest częste zwracanie uwagi na życie polityczne wśród żydów, w Polsce zamieszkałych.
Polityka szlachty i kleru w dawnej Polsce zdążała świadomie do izolowania żydów od społeczeństwa polskiego, a dzisiejsze klasy posiadające i rządzące u nas częścią w myśl zasady: divide et impera również niechętnie widzą wszelkie polityczne zbliżenie się i współdziałanie polityczne żydów i chrześcian, częścią zaś są niezdolne do dokonania tego wielkiego dzieła historycznego. Ponieważ jednak w interesie proletaryatu polskiego, walczącego o wolność i niepodległość, jest pozyskanie jak najszerszych mas żydowskich, przeto coraz widoczniej zadanie powyższe spada na barki walczącego proletaryatu.
Zadanie to łatwe nie jest. Tradycye historyczne, wieki prześladowań i ucisku, polityka rządów zaborczych, fanatyzm religijny u żydów i klerykalizm wśród ludności chrześciańskiej, odmienność języka, stroju, zwyczajów — wszystkie te czynniki złożyły się na wytworzenie takiej sytuacyi, że masom żydowskim jeszcze bardzo daleko do zrozumienia solidarności interesów i wspólności walki politycznej z otaczającą je ludnością polską. W Austryi i Prusiech polityka rządów zaborczych zdążała do germanizacyi żydów, a wyższość kulturalna Niemców w obu tych państwach popierała skutecznie te dążenia. Pozatem brak tam było do niedawna (w zaborze pruskim brak jeszcze dziś) ośrodka kulturalnego polskiego, umożliwiającego asymilowanie żydów. W Królestwie sytuacya jest pod tym względem korzystniejsza, za to na Litwie te same przyczyny, co w Austryi i Prusiech szerzą germanizacyę, popierały rusyfikacyę inteligentnych żywiołów żydowskich.
»Ghetto« żydowskie nie mogło jednak być długo nieczułe na prądy, wciskające się z zewnątrz. Różniczkowanie wewnętrzne społeczeństwa żydowskiego musiało wywołać różniczkowanie polityczne. Wprawdzie ucisk i prześladowanie, jakiemu podlegają żydzi, wytworzyły wśród nich silne węzły solidarności plemienno-wyznaniowej, jednak to przeszkodzić nie mogło utworzeniu się odrębnych partyj politycznych w »ghetto« żydowskiem. Partye te odpowiadały i odpowiadają równoległym partyom ludności otaczającej, jednakże nie zlały się z partyami temi dlatego, że nie dozwalała na to owa solidarność »narodowa« żydów.
I tak ruch syonistyczny odpowiada coraz bardziej narodowej demokracyi; »poalesyonizm« i t. zw. syoniści-socyaliści mają wiele podobieństwa z demagogami chrześciańsko-społecznymi i narodowo-demokratycznymi, operującymi wśród robotników; wreszcie potrzebie agitacyi socyalistycznej wśród proletaryatu służyć ma »Bund« w zaborze rosyjskim i t. zw. »separatyści« w Galicyi.
Faktem tedy jest, że w zwierciedle ghetta odbiły się partye polityczne, jednak warunki społeczne spowodowały, że odbicie to nastąpiło w miniaturze lub w karykaturze. »Bund« stanowi tylko pozorny pod tym względem wyjątek. Przed rewolucyą »Bund« uchodził za jedno z najsilniejszych stronnictw socyalistycznych; z chwilą wybuchu rewolucyi, kiedy każda partya rewolucyjna lub opozycyjna musiała wystąpić z pewnym programem minimalnym, w imię którego wzywała członków swych do walki, kiedy jedni żądali niepodległości narodowej, inni federacyi lub autonomii, inni konstytucyi lub republiki, »Bund« znalazł się w tem kłopotliwem połozeniu, że nie mógł stworzyć programu, ktoryby usprawiedliwiał istnienie tej partyi jako osobnej partyi. Mimo więc silnej swej organizacyi, musiał ostatecznie zlać się z rosyjską socyalną demokracyą.
Innym partyom żydowskim również w chwilach stanowczych, w chwilach jakiejkolwiek akcyi nie pozostaje nic innego, jak tylko popieranie tej lub owej partyi nieżydowskiej.
Partye te więc nie mogą występować z pewnymi samodzielnymi postulatami i muszą„ chcąc nie chcąc, być ogonkiem stronnictw demokratycznych i socyalistycznych ludności otaczającej.
Dwie są przyczyny tego zjawiska:
Pierwszą jest brak programu politycznego, któryby był wyłączną własnością partyi żydowskiej, któryby nie wchodził w sklad programu nieżydowskich stronnictw opozycyjnych i socyalistycznych. O programie politycznym partyi można mówić jedynie wtedy, gdy partya ta chce jakąś korzyść materyalną lub moralną wywalczyć dla warstwy ludności, której jest reprezentantką. Czy ta korzyść jest celem sama przez się, czy środkiem do dalszego celu, to obojętne; zwykle jest jednem i drugiem. Musi to jednak być korzyść pewna realna. Uznanie np. narodowości żydowskiej nie jest samo przez się taką korzyścią, jest nią natomiast żądanie równouprawnienia zupełnego żydów, zniesienie wszelkich ograniczeń w prawodawstwie publicznem i prywatnem, w szkolnictwie i urzędach, wogóle na wszelkich polach, gdzie tylko sięga ingerencya władzy państwowej, krajowej lub gminnej.
Ale równouprawnienie to wchodzi w skład wszelkich programów demokratycznych i socyalistycznych.
Powiadają jednak partye żydowskie, że te usiłowanie stronnictw »aryjskich« są nieszczere, że nie zechcą one lub nie potrafią równouprawnienia urzeczywistnić. Tu wysuwa się hasło, będące wypływem jakiegoś spaczonego rozumowania, godnego upartego dzieciaka; że żydzi muszą się zorganizować na narodowej podstawie, a przeprowadzą swe żądania. Po jednym z pogromów rosyjskich słyszałem dowodzenie, że nie byłoby pogromów, gdyby... wszyscy żydzi byli syonistami. Zmmienne to rozumowanie nie jest wyłącznie własnością jednej osoby, jest to ogólny objaw jakiegoś szalu rozpaczy, będącego wynikiem długoletniej niewoli Żydów, szału, sprowadzającego dalsze, sroższe prześladowania. Szał ten jest sprzymierzeńcem wszelkiej kontrrewolucyi, gdyż odrywa żydów od społeczenstwa, wśród którego żyją i popiera akcyę czarnej sotni, narodowej demokracyi lub klerykalizmu.
Tu przejawia się druga przyczyna niemocy partyj żydowskich. Każda partya dążąca do urzeczywistnienia swej woli opiera się na pewnej warstwie, dość obszernej i posiadające] dość siły do osiągnięcia tego celu potrzebnej, Klasa, na które] stronnictwo się opiera, musi być dość liczną ale musi być też wpływową. W warunkach konstytucyjnych, w legalnych warunkach walki politycznej orężem są dla partyj ludowych kartki wyborcze, demonstracye, strejki.
Czyż można sobie wyobrazić, by żydzi sami zdołali w ten sposób choćby najdrobniejszą ulgę sobie wywalczyć, skoro terytoryalnie skazani są zawsze na odgrywanie roli mniejszości.
W państwie absolutnem, w Rosyi rzecz się ma podobnie. Choćby najbardziej rewolucyjna akcya partyi żydowskiej nic a nic sama przez się zdziałać nie zdoła; owszem ściąga na siebie, jak magnes, całą wściekłość sfory carskiej, której sprzymierzeńcem staje się sfanatyzowana część ludności chrześciańskiej. W ten sposób ruch ten mimowoli szkodzi straszliwie żydom a wzmacnia kontrrewolucyę carską, narodowo~demokratyczną i klerykalną.
Mimo tedy krzykliwej reklamy, w jakiej celują partye żydowskie, są one zupełnie słabe i bezbronne. Minęły już czasy, kiedy głosy trąb wystarczyły do zburzenia murów Jerycha.
A jednak byłoby błądem ignorować działalność tych partyi, czekać aż praktyczny rozum, instynkt samozachowawczy zwyciężą u żydów i, wskażą im drogę, którą kroczy rewolucyjny proletaryat polski. Doktrynerstwo czyni tak straszne spustoszenia w głowach nawet rozsądnych, że zdrowy rozum jest wobec niego częstokroć bezbronnym. Jeżeli zaś, jak w danym wypadku, doktryna pozostaje w harmonii z tradycyą wiecznej żałoby, rozpaczy i rezygnacyi ogarniającej masy żydowskie, wówczas jest obowiązkiem jednostek światłych wśrod socyalistów żydowskich przeciwdziałanie temu zgubnemu prądowi. Bo separatystyczne stronnictwa żydowskie z syonistami na czele, choć nic pozytywnego zdziałać nie potrafią, zdołają jednak szkodzić partyom socyalistycznym w Polsce, odrywając od pracy wiele inteligentnych jednostek, zwłaszcza wśród młodzieży, spychając je z pola pracy partyjnej w wir jałowych dyskusyj po kółkach i stowarzyszeniach.
Zadaniem żydowskich towarzyszy w P. P. S. wszystkich zaborów jest rugowanie z pośród mas żydowskich wpływów germanizacyjnych, rusyfikacyjnych i »narodowo-żydowskich« i wszczepianie kultury polskiej, stałe budzenie, utrzymywanie i uwydatnienie poczucia łączności proletaryatu i ludu polskiego i żydowskiego i doprowadzenia mas żydowskich do zrozumienia, że przejęcie się ideą niepodległości narodowej jest w interesie obydwu ludów w Polsce zamieszkałych.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stanisław Zelt.