Lud polski/Wnioski ogólne

<<< Dane tekstu >>>
Autor Adam Fischer
Tytuł Lud polski
Podtytuł Podręcznik etnografji Polski
Wydawca Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wyd. 1926
Miejsce wyd. Lwów, Warszawa, Kraków
Źródło skan na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
VI. WNIOSKI OGÓLNE.

Materjały etnograficzne polskie nie są wprawdzie jeszcze dostatecznie zebrane, ale już na podstawie tych danych, jakiemi obecnie rozporządzamy, można dojść do następujących wniosków:
l. Kultura ludu polskiego w obecnem swem stadjum posiada szereg nawarstwień, będących wynikiem oddziaływania tych przeróżnych czynników, jakim lud nasz przez wieki ulegał.
2. Wśród tych warstw kulturowych należy przedewszystkiem wyróżnić pewien zespół starych rysów preindoeuropejskich, które zaznaczają się w postaci dwojakiej: jużto bardzo pierwotnej, której jednak nie można narazie dokładniej określić, jużto w postaci form kultury śródziemnomorskiej, która wedle prof. J. Czekanowskiego działała na nasz obszar.
Pierwotne znamiona kulturowe występują zwłaszcza w budownictwie, więc np. w naszych stogach i brogach z dachem stożkowatym lub do niego zbliżonym. Kształt tych schronisk był niewątpliwie okrągły. Ale w tym okresie preindoeuropejskim działają też wpływy kultury śródziemnomorskiej na budownictwo i rolnictwo. Z tą kulturą przychodzą chałupy prostokątne, palafitowe, które zachowały się w naszem budownictwie palowem, np. w śpichrzach.
Do kręgu kulturowego preindoeuropejskiego należy kielecki świder ogniowy. Wreszcie sporządzanie łodzi przez wydrążanie zwykłego pnia i wiosłowanie krótkiem wiosłem również do tej grupy można zaliczyć. Bardzo pierwotnie przedstawiają się też niektóre nasze więcierze rybackie, oraz myśliwskie sidła i samołówki.
Sposób zbierania miodu, zwłaszcza na ruskiem pograniczu, miał doniedawna jeszcze charakter dość prymitywny. W związku z bartnictwem uderza też stara technika plecenia ulów słomianych. Również w dziedzinie wierzeń przesądnych mamy formy bardzo stare, jak np. zapatrywania dotyczące świata zwierzęcego i roślinnego.
3. Wiele składników polskiej kultury ludowej można określić jako ogólno-indoeuropejskie.
Pewne wspólne pierwiastki dadzą się zauważyć w niektórych narzędziach rolniczych, a także w dziedzinie kultury duchowej, w opowieściach mitycznych i wierzeniach dotyczących ciał niebieskich, a wreszcie w różnych zamawianiach, które przechowały się do naszych czasów przeważnie w formie zniekształconej.
4. Na obszar nasz działały od północy liczne wpływy fińskie. Pochodzą one jużto z tego czasu, gdy Finnowie tutaj także bezpośrednio ze Słowianami sąsiadowali, jużto z czasów, gdy Bałtowie, zwłaszcza Litwini w okresie swej ekspansji, oddzielili Słowian od Finnów, ale byli w dalszym ciągu pośrednikami w przenikaniu kultury fińskiej na obszar słowiański. Przy tem pośrednictwie oczywiście oddziaływanie miało pewną formę mieszaną.
W związku z temi wpływami pozostają łaźnie, które na Mazowszu i Pomorzu przygotowują się nawet dla zmarłych. Może z tą sferą wpływów łączy się ozdoba szczytowa, zwana śparogami w przeciwieństwie do połudn. polskiego pazdura. Polska stępa ręczna wykazuje wielkie zbliżenie do typów fińskich. Przeróżne narzędzia rybackie należą również do tego kręgu kulturowego. Wreszcie w technice i wzorach tkackich można zauważyć wiele analogij. Pod względem techniki plecenia obszar Mazowsza i Pomorza jest bardzo bliski fińskim wyrobom plecionym. Występuje to szczególnie wyraźnie w obuwiu i w plecionych kolebkach dziecinnych.
Rzecz dziwna, że nawet w odzieży występują te podobieństwa. Więc naszą rogatywkę spotyka się na obszarach fińskich. A jeszcze więcej kaszubska uszata czapka, tak podobna do litewskiej, nawiązuje się też do podobnych fińskich. Możliwe że i charakterystyczna półokrągła, drewniana duha tu należy, ale właściwie trudno nieraz orzec, czy ma się do czynienia z bezpośrednim wpływem fińskim, czy też litewskim w okresie jego ekspansji. Do tej sfery wpływów należy w bartnictwie wspinanie się na wysokie drzewa zapomocą „leziwa“ czyli mocnego sznura, na którego środku znajdowała się nawleczona wąska ławeczka.
Wreszcie w dziedzinie mitologji nasuwa się możliwość łączności słowiańskiego Swarożyca z fińskim kowalem, który wykuł słońce i cisnął je na niebieskie przestworza. Domki nagrobne, stwierdzone u nas na Białorusi i Polesiu, a zwane „narubami“, łączą się jak najściślej z kulturą fińską.
Odrębne znamiona terytorjum mazowieckiego, wyróżniające je od reszty Polski, prawdopodobnie pochodzą z dawnych wpływów fińskich i litewskich na ten obszar.
5. 0d południowego wschodu działały przez pewien czas różne plemiona irańskie, jak np. Kimeryjczycy, Scytowie, Sarmaci, które sąsiadowały ze Słowianami i wpływały dość silnie na kulturę słowiańską. Nawarstwienia irańskie wyraziły się w budownictwie przez oddziałanie chaty lepianki na plecioną i węgłową chatę słowiańską. Również za taki nabytek ze świata irańskiego uważają uczeni niemieccy pewną część odzienia, mianowicie spodnie, których nie znają ani Grecy, ani Rzymianie, ani Germanie. Słowianie mogli jednak przyjąć spodnie nietylko od Scytów, ale i od Celtów, którzy w dziełach sztuki hellenistycznej bywają przedstawiani w spodniach (braccae) wąskich lub szerokich. Natomiast Scytom zawdzięczamy prawdopodobnie zamiłowanie naszego ludu do koni. Tymże wpływom musi się przypisać nasz wóz wewnątrz z koszem wyplatanym. Śpiczasta czapka barania przypomina formy irańskie. W naszych wierzeniach zaznaczają się pewne zbliżenia do świata irańskiego, np. w licznych przesądach dotyczących psa, oraz w wyobrażeniach o znaczeniu gwiazd.
6. Natomiast od zachodu i południowego zachodu działały na Słowian wpływy celtyckie; wpływ ten miał dwie fazy: pierwszą dawną, gdy Celtowie graniczyli bezpośrednio ze Słowianami, a dopiero później zostali odepchnięci przez Germanów, wciskających się między Celtów i Słowian. Druga faza wpływu celtyckiego na Słowian przypada na czasy, gdy Celtowie siedzieli na Podkarpaciu.
Wpływy celtyckie można zauważyć przedewszystkiem w budownictwie. Prawdopodobnie należy nawiązać tu nasz dach z belką stropową czyli t. zw. ślemieniem, oraz ten fakt, że chałupa nasza jest przyziemną. Możliwe, że szeroki typ obronny małopolskiego pasa łączy się z podobnemi formami u Celtów, choć są to też możliwości wpływów tracko-iliryjskich.
Także w dziedzinie kultury duchowej dadzą się zauważyć bardzo liczne analogje, zwłaszcza w związku ze światem zmarłych.
7. Warstwa wpływów ((roz|germańskic}}h występuje również w budownictwie. Stare skrzynie polskie o typie sarkofagowym zawierają w sobie wiele gockich i rzymskich pierwiastków. Okazy naszej czarnej ceramiki, t. zw. siwaki, zarówno pod względem formy jak ornamentu zbliżają się do typów gockich.
Dodać można, że oddziaływała też germańska terminologja organizacji państwowej i politycznej.
8. Cały szereg wytworów kulturowych można określić jako warstwę starosłowiańską. Do tego kręgu należy dom podcieniowy, zbudowany na węgieł, z wejściem w ścianie krótszej. W domu tym Słowianie gotują w garnkach, a nie w kotle; w Polsce jedynie na Pomorzu pod wpływem germańskim jest kocioł, a na Podhale przybył on wraz z innemi wpływami bałkańskiemi za pośrednictwem Wołochów. Także jarzmo w swej podgardlicowej postaci przedstawia dawną formę słowiańską.
Szczególnie zaś bartnictwo rozwinęło się u Słowian bardzo wcześnie, a stary sposób hodowania pszczół w pniach przetrwał do dziś. W związku z tem wytworzyły się ostre przepisy prawa bartnego. Również nasze potrawy ludowe, zwłaszcza różne polewki zbożowe, jak żur, barszcz i drobne pieczywka należy odnieść do owej odległej przeszłości. Tkactwo, mimo licznych późnych wpływów zawiera niektóre stare formy słowiańskie, może jeszcze z tych czasów, kiedy to Słowianie Gotom płacili daninę w płótnie. Kobiece ubranie głowy zachowało swe stare wyróżnienie, t. zn. czółko dla dziewcząt, a czepek dla kobiet zamężnych.
Wreszcie technika sporządzania wierszów do połowu ryb musi być odniesiona do czasów wspólnoty słowiańskiej.
Bardzo wiele dawnych rysów starosłowiańskich możemy zauważyć w całej kulturze społecznej ludu polskiego, a więc zarówno w obrzędach narodzinowych, weselnych jak pogrzebowych. Przykładem takiego starego obrzędu mogą być postrzyżyny. W zwyczajach domowych, zwłaszcza przy zajmowaniu nowego mieszkania zachował się zupełnie dawny rytuał. Podobne rysy widzimy przy zwyczajach dorocznych, zwłaszcza w czasie święta Sobótki i przy wieczerzy wigilij- nej. Stare formy społeczne utrzymały się doniedawna u naszego ludu, jak np. pewne zmarniałe formy pobratymstwa (kumpaństwo), a jeszcze w XVI w. istniał na Mazowszu rodzaj zadrugi.
W dziedzinie kultury duchowej można zauważyć dawną warstwę słowiańską zwłaszcza wśród wierzeń demonologicznych. W dawnych źródłach spotykamy liczne dane dotyczące wiary w wilkołaki, brzeginie, wiły, nawki i rodzanice. Wiele rysów starosłowiańskich zawierają nasze podania, a i pieśni polskie, zwłaszcza obrzędowe, można nawiązać do tej zamierzchłej epoki. Wreszcie pewne momenty taneczne, a mianowicie o ile występuje dawne koło lub korowód, przeważnie już u nas prawie zaginione, a zachowane jedynie w zabawach dziecinnych, należy zaliczyć do tego typu starosłowiańskiego.
9. Na tem podłożu słowiańskiem mamy bardzo silne nawarstwienie wpływów klasycznych, rzymskich na obszarach zachodnich, a greckich na ziemiach wschodnich. Działanie zaznacza się bardzo wyraźnie w dziedzinie wierzeń demonologicznych, stąd pochodzą nazwy rusałek od „rosalia“, sibieli od Sybilli i t. d. Ślady tych wpływów klasycznych można dostrzec w obrzędach dorocznych, zwłaszcza zapustnych.
10. Następnie w czasach historycznych poczyna na obszar polski działać bardzo silnie cywilizacja zachodnio-europejska. Wpływy te występują już we wczesnem średniowieczu, a w ciągu wieków wsiąkają coraz bardziej w życie naszego ludu obce formy, które wzięły początek ze stylów kolejno w Europie panujących, a za pośrednictwem miast i dworów polskich zeszły do chłopskiej chaty. Przystosowane jednak do pojęć i potrzeb naszego ludu, przybrały kształty bardziej swojskie i stały się jego własnością.
Przedewszystkiem w dziedzinie budownictwa chata symetryczno-dwuizbowa, zwykle budowana na słup, a powstała na tle zespolenia się elementów celtyckich i germańskich, wypiera często typ chaty jednoizbowej z wejściem w ścianie szczytowej, a budowanej na węgieł. Dach dwuspadkowy usuwa dach dawniejszy czterookapowy. Niemiecka ulicówka wypiera starą słowiańską okolnicę. Wreszcie kolonizacja dolno-saska wprowadza miejscami w Małopolsce dom, w którym ludzie mieszkają razem z bydłem.
Wpływy zaznaczają się także wyraźnie w dziedzinie sprzętów ludowych. A więc góral ma dzisiaj w izbie czarnej stół gotycki, a w izbie białej stół renesansowy. Zaś owe kwiaty na skrzyniach, jakie widzimy zarówno na Podhalu, jak w Wielkopolsce i w Łowickiem, wzięły swój wzór z typowego renesansowego ornamentu: wazona z bukietem kwiatów. Ornament ten znalazł u nas niezwykłe rozpowszechnienie i przeszedł nietylko na skrzynie, ale również do tkactwa, na odzież, a nawet do malowideł na chatach łowickich. Hafty nasze pozostają pod żywem działaniem wzorów zachodnich. We wschodniej Polsce, zarówno na tkactwo jak i hafty, działały wpływy orjentalne.
Nietylko sztuka, ale i literatura Zachodu wpłynęła silnie na kulturę ludu polskiego. Zach.-europejskie pieśni średniowieczne tak świeckie jak kościelne przeszły w wielkiej bardzo ilości do polskiej pieśni; zbiory różnych przypowieści, opowiadań i legend, jak np. Gesta Romanorum, Legenda aurea, Alphabetum narrationum jużto bezpośrednio, jużto za pośrednictwem kazań wpłynęły na polskie opowiadania i legendy ludowe. Także w dziedzinie przesądów leczniczych i przyrodniczych można zauważyć bardzo częste nawiązania do bestjarjuszów, lapidarjuszów i podręczników medyczno-naturalistycznych średniowiecza.
11. Obszar Polski nie ulegał wpływom jednolitym i dlatego owe różne kulturowe nawarstwienia nie rozkładają się równo na całem polskiem terytorjum. W Polsce występuje szereg typów plemiennych, których odmienny charakter objawia się tak w dialekcie, jak i rozmaitych formach życia. Przytem szczególnie Mazowsze wyróżnia się od reszty Polski, a właściwie wogóle zachodzi różnica między Polską północną a południową. Widać to zarówno w kulturze materjalnej, jak społecznej i duchowej.
Mamy np. chatę jednoizbową na Kujawach i Pomorzu, a czasem i na Mazowszu, a obok tego typu istnieje podobny, choć do innego kręgu kulturowego należący, typ chaty jednoizbowej, t. zw. śląsko-spiski; zresztą na całym naszym obszarze przeważa chata dwuizbowa. Na Mazowszu i w półn. wsch. części Lubelskiego mamy sochę, w reszcie Polski istnieje pług. Również na północy Polski, zwłaszcza na Mazowszu przetrwały brony drewniane, podczas gdy w Małopolsce już oddawna mamy brony żelazne. Na Mazowszu i Pomorzu przeważa stępa ręczna, a natomiast w Polsce południowej rozpowszechniła się stępa nożna. Różnica między Mazowszem i Małopolską występuje także w sposobie powiązania bijaka z dzierżakiem w cepach.
W miarę jak się z południa posuwamy na północ, zmienia się kształt przęślicy. W połudn. Polsce przeważają przęślice iglicowe, zaś na północy raczej przęślice łopatkowe, które szczególnie charakterystycznie występują na obszarach białoruskich i litewskich. Odrębność zaznacza się też w uprzęży końskiej. Cała Polska zaprzęga konia do dyszla, a natomiast nowe Mazowsze, Podlasie i północna część Lubelskiego zaprzęga konia w hołoble czyli dyszle z t. zw. półokrągłą drewnianą „duhą“. Zaprząg jest odmienny nietylko pod względem konstrukcji, ale i pod względem ozdobności; barwny i bogaty zaprząg małopolski przeciwstawia się jaskrawo skromnej uprzęży mazowieckiej i podlaskiej. Następnie półwalcowata kijanka na Mazowszu i Pomorzu przeciwstawia się kijance łopatkowej prawie w całej reszcie Polski.
Pod względem odzieży odróżnia się charakterystycznie północ od południa. Więc nietylko Mazowsze, ale i Wielkopolska ma sukmanę ciemną, długą i mało strojną, a natomiast Małopolska — zwłaszcza dawniej — odznacza się sukmaną krótką, przeważnie jasną i bardzo ozdobną. Mazowsze posiada wełniaki i zapaski, zaś Małopolska używa tylko rańtuchów. Na Mazowszu noszą kobiety fartuchy nietylko zprzodu, ale i na plecach w formie peleryny, czego zupełnie nie spotykamy w Małopolsce. Wreszcie pasy używane przez chłopów na południu są szerokie, a w miarę posuwania się ku północy stają się coraz węższe.
W dziedzinie zdobnictwa występują wyraźne lokalne różnice. Na Mazowszu, czasem na Pomorzu i w Wielkopolsce, mamy śparogi, a w Małopolsce przeważają pazdury. Wogóle panuje inna kolorystyka na południu, a inna na północy. W zdobnictwie Kaszubów, Kujawian, i Wielkopolan przeważają barwy zimne, niebieskie i zielone, a im dalej na południe i połudn. wschód, tem te odcienie są gorętsze i więcej czerwone.
Następnie te różnice zaznaczają się w obrzędach rodzinnych. Zwyczaje, związane czyto z narodzinami, czy z weselem, czy z pogrzebem, różnią się między sobą w szczegółach na tych obszarach. Można to zauważyć i w zwyczajach domowych i dorocznych. Więc np. jako potrawa obrzędowa na Mazowszu i w części Lubelskiego występuje kasza jaglana lub hreczana, na innych zaś polskich obszarach przeważają rozmaite kołacze. Uroczystość pożniwna zowie się na Mazowszu i w Lubelskiem okrężnem, w Małopolsce dożynkami, w Wielkopolsce wieńcem lub pępkiem.
Także w dziedzinie kultury duchowej, zwłaszcza w magicznych zamawianiach i zażegnywaniach oraz przy odczynianiu uroków, zaznaczają się liczne mazowieckie odrębności.
12. Na terytorjum polskie wpłynęła wreszcie już w nowszych czasach wielka fala oddziaływań ludów sąsiednich. Na zachodzie mamy liczne wpływy niemieckie, które szczególnie wycisnęły swe piętno na Pomorzu. Z powodu tego przyjęły się u Kaszubów organizacje rybackie, zwane maszoperjami, niemieckie znaki własnościowe t. zw. gmerki, szwabskie obdarzanie rękawicami przy zmówinach, a także w zakresie kultury duchowej przenikają tu duńskie wierzenia o stolemach, niemieckie opowiadania o dzikich strzelcach lub zwyczaje urządzania dyngusa, które zresztą oddziałały też na Wielkopolskę, a w dalszym ciągu i na inne ziemie nasze. Zresztą nowe wpływy niemieckie mniej atakowały, względnie spotykały odporniejszy grunt w Polsce zachodniej, a natomiast bardzo żywo ten atak szedł z północy na teren Mazowsza i może się pochlubić licznemi zdobyczami zarówno w kulturze ludowej, jak i w całem słownictwie.
Na południu Polski oddziałała bardzo potężnie fala osadnictwa wołoskiego, które narzuciło swą formę kulturową całemu karpackiemu pasterstwu aż po Morawy. Wpływy te zaznaczają się przedewszystkiem bardzo wyraźnie w budownictwie, więc np. należy tu odnieść mały półstożkowy okapik u szczytu dachu podhalańskiego, a pokrywanie dachu gontami powstało również pod wpływem wołoskim. Nowy ten sposób krycia dachu wyparł dawne pokrywanie dachu słomą, które tu niegdyś panowało powszechnie, podobnie, jak wogóle w Polsce. Możliwe, że tą drogą przyszły też na Podhale kocioł i pękata flaszka bałkańska.
Od południowego zachodu działały wpływy czeskie i słowackie, które wyraziły się szczególnie silnie w dziedzinie kultury duchowej, a mianowicie w widowiskach dramatycznych, jak np. „dorotki“, i w pieśniach.
Na wschodzie natomiast oddziałały wpływy ruskie przedewszystkiem na wzory tkackie i hafty, oraz na nasze pieśni.
Wpływy litewskie na nasze pieśni nie działały zupełnie, a natomiast wpłynęły na naszą kulturę materjalną, jak to już wyżej zaznaczono. Pewne oddziaływanie można zauważyć nawet w zwyczajach domowych, skoro na Podlasiu na określenie wprowadzenia się do nowego domu mamy nazwę „inkrutowiny“ (z lit. inkurtûves).
Wszystkie te różne pierwiastki zespoliły się w jednolitą dziś, a w szczegółach odrębną polską kulturę ludową, tak, że z wielkim trudem i z obawą o bezwzględne prawdopodobieństwo wyodrębniamy te dawne warstwy kulturowe.

Literatura: Brückner A. Starożytna Litwa. Warszawa, 1904. — Brückner A. Wierzenia religijne i stosunki rodzinne (Encyklopedia polska Akad. Umiej. IV. 2). — Bystroń J. S. Ludoznawstwo polskie w ostatniem dziesięcioleciu 1912—1921 (Slavia II). — Czekanowski J. Dom słowiański (Lud XX). — Czerny A. Istoty mityczne Serbów łużyckich. Warszawa (Wisła, VIII). — Fischer A. Dziesięciolecie ludoznawstwa polskiego 1914—1924. Lwów, 1925. — Gawełek Fr. Bjbljografja ludoznawstwa polskiego. Kraków, 1914. — Gołębiowski Ł. Lud polski. Warszawa, 1830.— Janko J. O pravèku slovanském. Praha, 1912. — Karłowicz J. Lud. Lwów, 1904. — Kolberg O. Lud. S. I XXIII. Kraków 1857—1890. — Kolberg O. Chełmskie. T. I—II. Kraków, 1890—1891. — Kolberg O. Mazowsze T. I—V. Kraków, 1885—90. — Kolberg O. Pokucie. T. I.—IV. Kraków, 1882—9. — Kolberg O. Przemyskie. Kraków, 1891. — Lud, kwartalnik etnograficzny. Lwów. T. I—XXIII, 1895—1925. — Materjały Antropologiczne, Archeologiczne i Etnograficzne. T. I — XIV. Kraków, 1896—1919. — Niederle L. Slovanské starožitnosti. T. I—X. Praha, 1902—1925. Rocznik Orjentalistyczny. T. 1 — II. Kraków—Lwów, 1914—1925. - Rocznik Slawistyczny. T. I—IX. Kraków, 1908—1918. — Świętek J. Lud nadrabski. Kraków, 1893. — Szuchiewicz Wł. Huculszczyzna T. I — IV. Lwów, 1902. — Wisła. T. I — XX. Warszawa, 1887 — 1920. — Zbiór Wiadomości do Antropologji Krajowej. T. I — XVIII. Kraków, 1877 — 1895.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Adam Fischer.