Sądecczyzna (Szczęsny Morawski)/Tom I/Jadwiga

<<< Dane tekstu >>>
Autor Feliks Jan Szczęsny Morawski
Tytuł Sądecczyzna. Tom I.
Pochodzenie Sądecczyzna
Wydawca Nakładem autora
Data wyd. 1863
Druk Wytłoczono u Ż. J. Wywiałkowskiego
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały tom I
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron


VIII.
KAZIMIERZ WIELKI.

8.  Jadwiga matka jego pani Sądecka:

Roku 1333. Jadwiga Łokietkowa wdowa narazie nie chciała dozwolić koronacyi synowej swej Anny niegdyś: Aldony księżniczki litewskiej. Na prośby jednak ukochanego syna Kazimierza zezwoliła, i sama wstąpiła do zakonu u grobu Kingi w Starym Sączu — wchodząc w posiadanie praw jej.
Sądecczanie witali z radością: nową swą panią, a potomkowie wiernych Kingi dworzan otoczyli ją wierną służbą.
Na wstępie zaraz: Jadwiga królowa polska, pani sądecka wymurowała w Jakubkowicach kościół, wyposażając: łanem, dziesięciną, karczmą, pastwiskami, wolnym wrębem leśnym; łany kościelne wyjmując z pod wszelkiego sądownictwa świeckiego przy kościelnym tylko zostawiając. — Plebanem mianowała: Piotra z Sącza.
Przywilej (XXXVII) — W imię pańskie amen. — Ponieważ czyny i nadania wspaniałej szczodrobliwości królewskiej, ruchliwą czasu koleją zapomnieniu często podpadają i odmianie: uznano za potrzebne umocnić je stałem znamieniem pisma i świadectwem ludzi uczciwych.
Więc niechaj znają wszyscy wobec i w przyszłości, którym się dostanie pismo niniejsze:
— Że my Pani (ingenua) Jadwiga z bożej łaski królowa polska a Pani sądecka, za zezwoleniem dobrowolnem syna naszego kochanego: Kazimierza króla polskiego.
— Za dojrzałą radą szlachty i wiecników Naszych.
— Skromnemu (discreto) mężowi: Mikołajowi wójtowi sądeckiemu, za wierne zasługi nam okazane i w przyszłości okazać się mające.
— Nadajemy las nad: Czarną Kamionką (nigram kempniciam; — kępą, zwą tam po dziś dzień: kupę kamieni) — gdzie są trzy potoki spływające nazwane zwykle: Czarną kępnicą (Schernkempnitz. Ch = polskiemu cz, np. Sandech = Sądecz).
— Z tego lasu onemuż Mikołajowi wójtowi na założenie wsi niemieckiem magdeburskiem prawem, zezwalamy i nadajemy: 100 łanów przestrzeni, jeżeli się tyle znajdzie.
— Nadajemy też Mikołajowi temu: sołtystwo, z sześcią łany wolnemi, z karczmy, z młyny, ile ich potrzeba będzie na wodzie do tej wsi należącej; — z jatkami szewskiemi, mięsnemi i rybnemi: według wymagań potrzeby: — z pszczelnictwem, myśliwstwem, rybołostwem i łąkami w obrębie miedz: — i z trzecią grzywną sądowną.
— Wszystko to w rzeczonej wsi posiędzie wspomniany Mikołaj: wieczyście i dziedzicznie; z wolnością użytkowania dowolnego i zamiany według tego jak się dogodniej zda jemu i potomstu jego.
— Z łaski też Naszej osobliwej i życzliwości: wszystkim jej mieszkańcom przyzwalamy: wolnicę zupełną i wszelaką dwudziestoletnią, uwalniając ich przez ten czas od wszelkich: poborów, składek, grzywien i opłat: pospolitych i poszczególnych.
— A gdyby wymieniony wójt: Mikołaj kogo na swych sześcin wolnych łanach osadził; wyjętym będzie z pod wszelkich opłat: królewskich i biskupich. Mikołajowi-li wójtowi po upływie wolnicy zapłacić winien będzie czynsz, jako inni mieszkańce.
— Dokładamy też łaskawie w tem piśmie naszem: Że gdyby wspomniony Mikołaj mieszkańcom, z ramienia swego drugiego współdziedzica przeznaczył, aby (cum illo ipsi residentiam facient, non eum ad aliquam residentiam ibipem compellentes).
— Aby się zaś mieszkańce mogli cieszyć rozmaitą wolnością: zezwalamy na wystawienie kościoła we wsi pomienionej; pod któren przeznaczamy dwa łany wolne, a drugie dwa pod skotnicę.
— Między innemi zaś wyjmujemy ich w sprawach karnych z pod wszelkiej odpowiedzialności przed jakimbądź kasztelanem czy wojewodą.
— Wyjąwszy za pozwem Naszym królewskim pisanym. A i wówczas swojem tylko prawem niemieckiem i magdeburskiem odpowiadać nam będą.
— Po upływie wolnicy chcemy, aby w trzy sądy gajne coroczne wysłannika naszego darami poczcili według zwyczaju i obyczaju wsiów innych okolicznych.
— Po upływie też wymówionej wolnicy, wszyscy mieszkance wsi rzeczonej, zapłacą nam i potokom Naszym czynszu rocznego: 8 szkójców z każdego łanu.
— Z czego szósty grosz przypadnie wymienionemu wójtowi Mikołajowi.
— Biskupowi też dziesięciny dadzą z każdego łanu: wiardunek pieniędzy zwykłych.
— Żądamy też, aby wzmiankowany wójt Mikołaj po upływie lat wolnicy, Nam i następcy Naszemu, wojenne i inne usługi świadczył wraz z swem potomstwem; wedle obyczaju sąsiednich sołtysów.
— Ażeby zaś nadanie to uczynione po dojźrzałej naradzie i dobrej rozwadze, wraz z wymaganiami nadania, mocy obowiązującej nabrały, kazaliśmy pismo niniejsze utwierdzić pieczęcią naszą, dla jawnego na potem świadectwa i przestrogi wobec wymienionych świadków:
— Pana (domino) Spicymira kasztelana krakowskiego i Zbigniewa kanclerza krakowskiego, także: Iżyka Kessnica podczaszego królowej; Iwkona Lelli podkomorzego (?), i Ścibora Jeskorty pisarza Naszego nadwornego wraz z wielą innych wiarogodnych.
— Dan w Sączu ręką pisarza Naszego Jana roku pańskiego 1336 w dzień ś. Błażeja to jest: 3go lutego.
Przywilej (XXXVIII) — Roku 1337. Kazimierz przejeżdżając do Węgier na sąd polubowy z krzyżakami, wstąpił do matki swej do Starego Sącza. Na jej wstawienie się potwierdził Sądeczanom wolność od ceł sandomierskich, a przywilej wydany świadczy o przywiązaniu Jadwigi do Sądeczan — jak świadczy o dobroci jej serca.
— W imię pańskie amen. — obowiązującemi i mocnemi powinny być na wieczne czasy wyroki wydane powagą królewską.
— Dla tego My Jadwiga z bożej łaski królowa polska dla zbawienia i pomocy duszy Naszej, pragnąc poddanym nieść dobrodziejstwa i pociechę: obwieszczamy wszem i każdemu z osobna wobec i na przyszłość komu się zdarzy zasłyszeć o treści niniejszego pisma, że:
— Zważając chętliwość i bacząc wierną usłużność i powolność, jakie nam wiernie ciągle i stale okazują wierni Nasi mieszczanie sądeccy i do jakich rączego spełnienia w przyszłości dobre okazują chęci;
— Aby usługi wzajemną usługą odpłacić;
— Onymże mieszczanom sądeckim dla zacności obyczajów i wiernej powolności — wielce nam miłym i ulubionym.
— Za przyzwoleniem wielmożnego księcia i pana: Kazimierza króla polskiego a wielebnego i ukochanego syna naszego;
— Nadajemy wolności od opłaty ceł sandomierskich po wszech miejscach.
— Dla świadectwa tegoż kazaliśmy niniejsze pismo wydać i pieczęcią stwierdzić.
— Dan pod Starem miastem Sączem roku pańskiego 1337.
— Wobec świadków: pana Śpicymira kasztelana Zbyszka kanclerza plebana krakowskiego, Jędrzeja podstolego, Straży (Strezone) włodarza (procuratore) Naszego. Przez ręce brata Bernata spowiednika Naszego.
Przywilej (XXXIX) — ..... My Jadwiga królowa polska, pani sądecka, siostra zakonu ś. Klary:
— Z borów i lasów ziemi naszej chcąc pożytki i zyski pomnożyć;
— Las wsi Jakubkowic od Łososiny rzeki w górę ku Tęgoborzy, aż po źródła potoków; nadajemy Pawłowi Benedykowi Węgrzynowi, i jego potomkom.
— Aby ci dziedzice Jakubkowic i przyległości rzeczony las na przedmieściu miasta i wsi: Wrocimirowej na niemieckiem magdeburskiem prawie osadziwszy, posiadali.
— Aby zaś usłużnego i usłuchliwego nam Pawła Benedyka Węgrzyna, wraz z potomstwem teraz i na później rozradować; pozwalamy mu do wytrzebienia tego lasu, sprowadzać ludzi wszelakiej mowy i narodowości; aby sobie bez przeszkód tamże na przedmieściu miasteczko założyli, wybudowali, wystawili; dziedzicznie odzierzyli lub komu zdali, odprzedali, darowali, lub komukolwiek według prawa niemieckiego przekazali.
— Według tegoż prawa mogą sobie stawiać: młyny, piekarnie, jatki szewskie, mięsne i karczmy według pożytku.
— Mieszczan zaś i przedmieszczan miasta i wsi Wrocimirowej uchylamy z pod wszelkiego sądownictwa i władzy kasztelanów, sędziów i innych urzędników, od wszelkich podwód, które ciż urzędnicy wymagać zwykli;
— Tylko swemu dziedzicowi lub wójtowi z jego ramienia mieszczanie, przedmieszczanie i włościanie wrocimirowscy odpowiadać będą w wszelkich sprawach, choćby o mężobójstwo lub kradzież.
— Dla skorszego zaś lasu onego wytrzebienia przyznajemy zupełną wolność dwudziestoletnią każdemu, kto się tam obuduje; po której upływie wspominani mieszczanie i siedlacy, samym panom swym obowiązani będą złożyć czynsz, jaki miasto Bobowa składać zwykło.
— Targi co poniedziałek jak w innych pod jaką bądź władzą założonych wsiach, naznaczamy.
— A na wstawienie się Jejmości królowej polskiej, oraz panów i wiecników naszych: dla zbudowania zepsutego na rzece Łososinie mostu, dla poprawy dróg niebezpiecznych, panu Pawłowi Węgrzynowi przyzwalamy cło w temże mieście po 4 denery od każdego konia, wozu, którem wiozą towary ku Węgrom, obudwu Sączom, Lipnicy, Warszawie, Krakowu.
— Działo się w Sączu roku pańskiego 1339.
— Wobec świadków: Spicimira kasztelana krakowskiego, pana Przybysława podsędka krakowskiego, pana Idziego podczaszego, pana Jędrzeja podchorążego, pana Strzeszkona rzecznika naszego — i innych wiarogodnych wiela.
— Wydane ręką Jana pisarza w tydzień po ś. Piotrze i Pawle.
Roku 1340 córka jej stwierdza to nadanie.
Przywilej (XL) — My Kazimierz król polski wszem wobec..
— Chcąc pomnożyć dochody państwa, a biedactwu pod nieprzyjacielskie najazdy czasowy przynajmniej obmyślić przytułek;
— Opatrznemu i uczciwemu Antoniemu mieszczanowi sądeckiemu, synowi niegdyś Jana Bożego, założycielowi siół nad rzeką Białą rozległych na 150 łanów frankońskich;
— Zezwalamy i polecamy: założenie w obrębie tych siół miasta na prawie magdeburskiem;
— Uwzględniając wierne tegoż Antoniego zasługi przy owem osiedlaniu: iż nie żałował pracy i wydatków, wynagradzając prace i nakłady te jemu i dziedzicom jego; w mieście wspomnianem, które się ma nazywać: Grynberg, nadajemy wójtostwo z pełnem prawem magdeburskiem.
— Do którego wójtostwa przyłączamy 4 łany z rzeczonych 150 łanów, młynów ile wystawi, z sadzawkami, łaźnią, z dwiema jatkami, sukienną i kramarską, mięsną, chlebną i szewską, z rzezalnią, foluszem, i wszelkiemi pożytkami, jakie według magdeburskiego prawa wymyślić zdoła.
— Co wszystko wolnem ma być od wszelkiego ciężaru.
— W sobotę ustanawiamy jarmark kupna i przedaży dla ludzi każdego stanu i mowy.
— Żaden wojewoda, kasztelan i żaden sąd Nasz koronny, nie ma ich sądzić krom wzmiankowanego wójta i potomków jego, i tylko według prawa niemieckiego magdeburskiego.
— Wójt też nikomu odpowiadać nie będzie na zaskarżenia krom Nas samych, i nie inaczej jak wedle prawa magdeburskiego.
— Ażeby zaś to miasto wójt onże temlepiej mógł osadzić, mieszczanom i okolicznym przyzwalamy piętnastoletnią wolność od czynszów i wszelkich podatków, od dziś dnia. Po której upływie z każdego łanu po 10 szkojców zawsze na ś. Marcin płacić nam będą powinni, odtrąciwszy dla wójta i jego spadkobierców: 6 denarów z czynszu; z sądów zaś dla nas 2 denary a wójtowi: trzeci.
— Dalej polecamy wójtowi temuż, aby pod pastwiska trzody wymówił sobie tyle łanów ile za potrzebne uzna.
— Dalej chcemy też, aby kościół posiadał 2 łany, które wolnemi mieć chcemy dla zbawienia Naszego i pokolenia Naszego.
— Prawo patronatu zastrzegamy sobie i spadkobiercom Naszym.
— Obiecujemy też i ślubujemy niniejszem nadaniem, że mieszczanie i okoliczni osadnicy z wymienionych łanów nie będą płacić dziesięciny wytycznej, ani zagonowej; lecz z każdego łanu zapłacą szkojca, i to po upływie wolności.
— Prócz tego postanawiamy, aby po upływie wolności tej, wspomniany wójt i dziedzice jego Nam i Naszym następcom, gotów był i powinien na każdą potrzebę gwoli obrony państwa, wyruszyć wraz z trzema sługami, dobrze uzbrojonymi.
— Chcemy też i ustanawiamy, że podczas tej wolności mieszczanie i wójt ich zupełnie wolnymi będą od płacenia cła w Krakowie i Rytrze od koni i wszelkich towarów, jadąc tam i napowrót.
— Dla świadectwa tego wszystkiego i pewniejszej jawności kazaliśmy niniejsze pismo sporządzić i pieczęcią Naszą stwierdzić.
— Dan w Krakowie w tydzień po ś. Stanisławie roku pańskiego 1340.
— Wobec: Spicymira kasztelana, Mścigniewa wojewody krakowskiego, Henryka podkomorzego, Wilczka podchorążego sandomierskiego, Zbigniewa podkanclerza Naszego dworskiego a przełożonego od ś. Michała i innych wiela.
— Ręką Zbigniewa kanonika i przełożonego.
Roku 1341 — Wierzbięta.
Za wierne usługi król Kazimierz szlachcicowi swemu: Bernatowi Januszowi Wierzbięcie nadał łan wolny tuż za miastem Nowym Sączem pomiędzy rzeką Kamienicą, Dubienką i Zabełeckim potomkiem wraz z lasem przynależącym: prawem dziedzicznem z wolnośbią młynów i karczem; z uwolnieniem od wszelkich opłat i slużebnictw; — z obowiązkiem tylko: służby wojennej jak ją odprawuje inna szlachta.
Dan w Krakowie w dzień ś. Marcina 1341.
Wobec: Jana z Mirowa krakowskiego, Stanisława Tarnowskiego sandomierskiego: wojewodów, Mirosława wojnickiego, Zbigniewa wiślickiego: kasztelanów.
(Według odpisu akt sądeckich z roku 1617.)
Roku 1344 szarańcza nadleciała od Węgier, a Tatarzy nad Wisłę, której wybrzeże wschodnie wyłupili.
Obie klęski dosięgły mieszczan sądeckich: podubożeli! Nadomiar ich biedy w roku 1345 Jan król czeski, przyjaciel krzyżaków, wtargnął do Polski po Lelów i Olkusz. Porażon wprawdzie, lecz kraj ucierpiał.
Sądeczanie podupadli zupełnie. W biednej Polsce nie mieli zarobku, zwrócili więc oczy na dalsze kraje. Król Kazimierz podał im rękę pomocną:
Przywilej (XLI) — W imię pańskie amen. Obowiązującemi stale powinny być wyroki królewskiej wielmożności wydane gwoli pożytkom poddanych.
— Więc My Kazimierz z bożej łaski król polski obwieszczamy wszem wobec i na przyszłość, że:
— Bacząc mieszczan Naszych sądeckich krom wszelkiej kupi w mieście swem, gdyż bardzo zubożeli!
— Pragnąc ich dobrotliwie pocieszyć i jakkolwiek podźwignąć w mieniu i majątku;
— Za ich wierne wysługi, które nam tylokrotnie stale i wiernie nieśli i na później nieść gotowymi się okazują;
— Dajemy i nadajemy im: Wolny przejazd z Sącza ku Rusi przez Biecz, Żmigród i Sanok, lub którędybądź im się zda łatwiej do przebycia i pożyteczniej — tam i z powrotem do Sącza, z mieniem i towary.
— Wolny też mają przejazd z towarami i mieniem z Sącza do Węgier, Krakowa, Rakus, i na wszystkie strony.
— I żadne cło — prócz tych co z dawien dawna płacono — nie ma być pobierane od tych mieszczan podróżnych.
— Dokładamy jednak: iż rzeczeni mieszczanie nie mają z towary swemi prowadzić: towarów lub pieniędzy obcych.
— Dla świadectwa pieczęć kazaliśmy przycisnąć:
— Dan w Krakowie nazajutrz po ś. Stanisławie roku pańskiego 1345.
— Wobec świadczących wiecników naszych: Spicymira krakowskiego, Jędrzeja wiślickiego, Jana wojnickiego, Pełki sądeckiego, Jana Pileckiego radomskiego: kasztelanów, i Jana zwanego Jura podkomorzego krakowskiego, prócz innych wielu.
Przez ręce pana Zbigniewa kanclerza Naszego.






Konstancya.

Przywilej (XLII) — My Kazimierz z bożej łaski król polski....
— Wszem wobec... oznajmiamy:
— Że najjaśniejsza księżna siestrzenica Nasza najdroższa pani Konstancya niegdyś księżna głogowska, obecnie zaś Bogu poślubiona sługa Chrystusowa, siostra zakonu ś. Klary i opatka klasztora sądeckiego, upraszała królewską Naszą Wysokość:
— Ażeby lud ich, mianowicie mieszczanie Starego Sącza, do kasztelańskiego prawa pod sądy nie byli pociągani.
— I żeby w prawa swego teutońskiego, na którem są założeni i umocowani, spokojnem używaniu pozostali.
— My więc przychylając się do prośby jej w tym względzie, wspomnianych mieszczan od wszelkiego prawa i sądownictwa wojewodów, kasztelanów, sędziów, podsędków, urzędników, woźnych i sług sprawiedliwości królestwa Naszego i od wszelkich przewód i podwód polskich, jakkolwiek nazwanych, całkowicie uwalniamy, uchylamy i wyjmujemy.
— Tak że nie będą winni odpowiadać przed żadnym z nich, ni w małych, ni w wielkich sprawach głównych karnych np.: kradzieży, krwi, mężobójstwa, podpalania, krzywoprzysięztwa i wszelkich innych; tylko każden przed wójtem swym na skargi odpowie według swego prawa niemieckiego i tamże każden śmiało karę odbierze według tego jak zasłużył.
— Nadto, ponieważ matki mej ukochanej ciało tam spoczywa, — ztąd aby duszę jej tem pilniej w pamięci zachowali, My też wywdzięczając się z tego, miastu temu z królewskiej Naszej wspaniałości w ten życzliwy sposób chcemy dopomódz:
— Że, ktokolwiek z mieszczan rzeczonego miasta na Spiż sól prowadzić zechce, każdemu w żupach wielickich i bocheńskich cetnar soli po 4 grosze wydać: rozkazujemy żupnikom Naszym obecnym i przyszłym, napominając usilnie, aby tego ściśle dopełniali na wieczne czasy.
— A dla wieczystej ważności tego nadania, pieczęcią Naszą kazaliśmy stwierdzić niniejsze pismo.
— Działo się w Sączu 8 czerwca 1358.
— Wobec: Piotra wojskiego krakowskiego, Wydżgi starosty sądeckiego, Wierzbięty z Małassowa, Mroczka z Sendziszowic, Jaśka z Rudna dziedziców, i Jana zwanego Gładyszem podrzęczego sądeckiego.
— Przez ręce Jana kanclerza Naszego.
Roku 1415. Władysław Jagielończyk stwierdził ten przywilej.
Roku 1461 Kazimierz Jagielończyk także określając: że po 4 cetnary za złoty węgierski, żupnicy im wydawać powinni, ile razy zechcą.
Przywilej (XLIII) — My Kazimierz król polski.. Chcąc pomnożyć zyski koronne...
— Uczciwym: Mikołajowi zwanemu: Włośniczarz i Hermanowi, nadajemy wieś nad rzeką Sitnicą niżej miedz Biecza
— Prawem niemieckiem magdeburskiem
— O: 60 łanach, które sobie wymierzyć mogą.
— W tej wsi nadajemy im sołtystwo... dziedzicznie... wieczyście... na 6 łanach wolnych; młynów ile wystawią, jatki mięsne, chlebne, szewskie, karczem 2, browar, sadzawki 2, wolne rybołostwo w obrębie miedz, trzeci grosz sądowy w sprawach wielkich i małych, szósty grosz z czynszów, łan jeden na wygon czyli skotnicę, a przedewszystkiem:
— Jeden łan pod kościół zaraz odmierzy ten sołtys.
— Uchylamy wszelkie prawo polskie z wszystkiemi podwodami, przewozami tak,
— Iż kmiecie tylko sołtysowi,
— Sołtys zaś tylko Nam odpowiadać winien i to pismem Naszem pozwany, według wymagań niemieckiego prawa.
— Wolność od czynszów i opłat do lat 20.
— Poczem: kmiecie płacić będą po 8 szkojców z łanu, a dziesięciny wiardunek.
— Na wojnie: sołtys samowtór z pachołkiem w misiurkach (?) i kolczudze (plactis et pancerio) powinien sługiwać.
— Na zwykłe 3 sądy gajne roczne, raz sołtys, dwa razy kmiecie wysłannika Naszego ugoszczą, albo za ucztę każdą zapłacą 8 szkojców.
— Sprawy zaś karne, wielkie i małe, sołtys sądzić, orzekać i karać ma moc zupełną.
— Dan w Krakowie w wilią ś. Jana chrzciciela roku pańskiego 1348.
— Wobec: Wilczka kasztelana sandomierskiego, Hermana rzecznika, Floryana kanclerza łęczyckiego, Piotra wojskiego, Klemensa podchorążągo sandomierskiego, Mikołaja Bibicza burgrabiego bieckiego i innych.
Przywilej (XLIV) Tegoż roku pod temi samemi warunkami założona libusza — w lasach dotąd zupełnie nieużytecznych — na 120 łanach.
— Sołtys uczciwy Jakub, na 8 łanach.
— Kościołowi łan 1 magdeburski.
— Na skotnicę łan 1.
— Młyny, i jatki: chlebne, rybne, mięsne, piwne i szewskie, rybołowstwo wolne, 4 zagrody wolne i trzeci grosz sądowy win małych i wielkich.
— Wolność 20 letnią, potem czynszu łanowego po 8 groszy, a dziesięciny wiardunek.
— Trzy sądy gajne zwykłe roczne, a posłowi jeden obiad da sołtys, 2 kmiecie.
— Prawo polskie zupełnie uchyla się i wymogi wszelkie; — Sołtysowi w sprawach małych i wielkich prawem magdeburskiem będą stawać kmiecie, a sołtys Nam.
— Wymawiamy sobie, iż na pospolite ruszenie sołtys stanie samowtór z podrostkiem w szyszaku na dobrym koniu.
— Dan i świadkowie jak powyż z dodatkiem Wita połanieckiego kasztelana.
piwniczna. — 1348.
Przywilej (XLV) — W imię pańskie amen...
— My Kazimierz z łaski bożej król polski. Wiadomo czynimy wszem wobec i w przyszłości listy te oglądającym:
— Iż pragnąc aby pożytki naszego królestwa jako najbardziej rozszerzały się zakładaniem miast albo miasteczek, w miejscu lasów i gajów, z których nam żadna korzyść nie przychodziła.
— Uczciwemu mężowi Hancowi z Sącza dozwalamy miasto albo miasteczko osadzać i zakładać na rzece Popradzie, a to po obu stron tejże rzeki na miejscu które: Piwnicznąszyją zowią,
— którego granice będą: Od Młodowa od Głębokiego aż do Nartu — ileby mógł łanów wymierzyć i wsi pozakładać w miedzach wytkniętych, które wsie miastu rzeczonemu wraz z wsią Łomnicą, którą przydajemy do pomienionego miasta: w pocztach, podatkach, służbach przynależeć mają.
— A to prawem teutońskiem zwanem magdeburskiem, jakiego Nowy Sącz używa, z wszelaką władzą.
— Wszakże sołtys, który jest w Łomnicy i jego potomstwo z sołtystwa nie mają być ruszeni.
— W którem mieście nadajemy wójtostwo temuż Hancowi wieczyście i dziedzicznie, aby je: miał, dzierżył, posiadał, odmieniał, darował, według własnej i potomków swych woli.
— Nadajemy też onemu wójtowi: 2 łany pod wójtostwo, wolne, wieczyście i dziedzicznie;
— Młynów ile może uczynić na wodach, które rzekami lub potokami w obrębie miedz do Popradu wpadają.
— Także wolne jatki sukienne i poczosne, jatki mięsne, łaźnie, sadzawki, ile ich uczynić będzie w stanie i karczmy we wsiach miastu przynależnych, które osadzi. Tak iż w pośrodku miedz wytkniętych nikt nie będzie śmiał postawić lub dzierzeć karczmy jeno wójt lub potomstwo jego, własnemu pożytkowi gwoli.
— Nadto nadajemy w wymienionem mieście jeden wolny łan pod kościół, i jeden łan pod wygon trzody skotniczej.
— Będzie też wójt pomieniony w obrębie miedz swych używał wolnego łowiectwa ryb i zwierza leśnego. Wolno mu też karczyć drzewa w działach lub łaniech swych stojące.
— Tudzież nadajemy temuż wójtowi i potomkom jego: trzeci szeląg sądowy w winach małych i wielkich, sobie tylko: 2 zastrzegając. Także szósty szeląg z czynszów.
— Nadto uwalniamy i wyzwalamy wieczyście: wójta, mieszczany i kmiecie wsi miastu podległych: od sądownictwa wszelkiego polskiego, i od sędziów naszych i władzy wojewodów, kasztelanów ich urzędników i woźnych. Tak: iż pomieńiony wójt, mieszczanie rzeczonego miasta, i kmiecie wsiów przynależnych, tak w małych jako i wielkich sprawach odpowiadać nie mają, jeno: mieszczanie przed wójtem, a kmiecie przed sołtysem, wójt zaś i sołtysi wsi miastu przynależnych: przed Nami za pozwem Naszym pisemnym — prawem swem teutońskiem na zaskarżenia odpowiadać będą. — W sprawach zaś kryminalnych i wszelkich innych, wójtowi rzeczonemu i potomstwu jego dajemy wolność zupełną: sądzenia, imania i karania według teutońskiego prawa.
— Od płacenia ceł mieszczanom i kupcom wspomnionego miasta nadajemy wolność taką jakiej używa: Nowy Sącz.
— Pomienione miasto i wsie aby tem rychlej mogły być osiedlonemi, nadajemy: targ w mieście, w dniu, którykolwiek sobie wójt obierze. Na którym targu każdemu człekowi rzeczy swe godzi się przedawać lub kupować.
— Wolnicą też zupełną od wszelkich danin i posług do lat 20 obdarzamy mieszczany i kmiecie. Po wyjściu tych lat, kmiecie z każdego łanu po ośm groszy czynszu rocznego na ś. Marcin płacić będą powinni; a za dziesięcinę komu przypadnie: po wiardunku.
— W końcu na trzy zwykle roczne sądy wielkie, wysłannikowi Naszemu obiady: jeden wójt z sołtysami wsiów, dwa zaś mieszczanie z kmiećmi dawać, lub za każdy obiad po 6 groszy płacić będą powinni.
— Przydajemy też to: Że wójt i potomstwo jego albo (? także??) sołtysi w pospolitem ruszeniu na wojnę według możności swej służyć będą powinni. Względem tych służb uchwalony pobór lub podatek królewski każdoczesny wójt przyjąć będzie obowiązan na młyny swe i karczmy miejskie wolne.
— Dla stwierdzenia niniejszego pieczęć Naszą kazaliśmy przywiesić.
— Dan w Krakowie w tydzień po ś. Janie Chrzcicielu roku pańskiego 1348.
— Wobec: Zbigniewa, kanclerza dworu Naszego; ..... rządzcy Naszego, Wilczka kasztelana sandomierskiego, Floriana kasztelana łęczyckiego, Piotra zwanego ..... wojskiego krakowskiego, Wydżgi z Tęgoborzy i innych wielu.
tymbarg.
Przywilej (XLVI) — Kazimierz król .... wystawiwszy drewniany kościół tymbarski na cześć Maryi Panny
— Dla kościoła i nauczyciela szkoły tejże tymbarskiej naznacza posag:
— Nauczyciel (rector scholae) ma pobierać: Mesznego 175 owsa (sic) tyleż jęczmienia co rok na ś. Marcin tak z królewskiego folwarku, jako i od poddanych.
— Ma mieć: dwie role kmiecie... i łąkę leżącą w pośrodku plebańskich.
— Wolną propinacyę wódki i piwa w Naszej wsi Tymbarku.
— Trzech poddanych dwudniowych w tygodniu.
— Wręb wolny w lasach królewskich.
— Dom plebański na pomieszkanie z ogrodem.
— Dan w Wschowie 11 sierpnia 1349. — Kazimierz król.
jodłowa góra.
Przywilej (XLII) — Kazimierz król... aby pomnożyć pożytki z lasów...
— Opatrznemu Kunadowi synowi Alpodrika wiernemu Naszemu ogrodnikowi (?) (scultori) — nadajemy lasu nad rzeką Łososiną 100 łanów frankońskich; dla założenia osady prawem magdeburskiem.
— Za to osiedlanie Kunadowi i potomkom dajemy: wójtostwo w mieście: Jodłowa góra... z dochodami:
— Czterech łanów wolnych, dla plebana zaś półtora, a 3 na wspólną skotnicę.
— Sukiennic i jatek sukiennych i podczosnych (cymatorum); rybnych, szewskich, krawieckich, mięsnych i łaźni.
— Sądownictwa spraw małych i wielkich trzeci grosz, dwa Nam.
— Z czynszów szósty grosz, Nam: 5.
— Aby miasto rzeczone wzrastało, sołtysowi na łaniech miejskich wolno założyć wieś z młynem nad Łososiną z karczmą i innemi pożytki — na prawie takiem, jakiego używa miasto.
— Wolność lat 20. Po której: 9 szkojców rocznie z osad miejskich i kmiecych, a na stół Nasz: Poczty 18 szkojców w święta Bożego narodzenia, Wielkanocy i Zielonych świątek.
— Sądy magdeburskie z uchyleniem polskich... wojewódzkich, kasztelańskich. — Wójt i jego potomkowie Nam tylko stawać mają za pozwem pisemnym o Naszej pieczęci. Odpowiadać będą według prawa swego teutońskiego.
— Na wojnę sołtys służyć ma samowtór z jednym szyszakiem (cum una galca) a to po upływie wolności. W Krakowie w 3 dni po ś. Piotrze i Pawle 1353.
Wobec: Jana wojnickiego kasztelana, Ottona kanclerza polskiego, Bolesława sandomierskiego, Jędrzeja podkomorzego krakowskiego, Piotra pułkownika, Jędrzeja z Mstyczowa i innych.
Przywilej (XLVIII) — My Kazimierz król polski — Obwieszczamy komu należy; — że:
— Stanąwszy wobec Nas i wieców Naszych, wiernie Nam mili: Mikołaj i Jerzy — wójtowie sądeccy; zeznali iż:
— Miłym rajcom Naszym sądeckim i ich następcom sprzedali i wieczyście z prawem odprzedaży i spokojnego posiadania zdali: Trzy i pół jatki własnej z wszelaką wolnością, prawem własności, zyskami, czynszami — jak je sami posiadali.
— Dokładając że: Jeżeliby ciż rajce wspomnione i owe, które się spodziewają kupić w przyszłości — dobrowolnie kiedy sprzedawać mieli; — Wówczas rzeczeni wójtowie stosownie do ceny, nawzajem mają być bliższemi kupna od rzeczonych radziec i ich potomków.
— Dla pamięci przyszłej kazaliśmy odpis (tonsilem) niniejszego pisma, dać wspomnianym wójtom.
— Dla pewności pieczęć Naszą przyłożyć kazaliśmy.
— Dan w Sączu w wilią ś. Jana 1354.
— Wobec świadków: Piotra Nosala kanclerza sądeckiego, księdza Piotra kanclerza krakowskiego, Klemensa miecznika krakowskiego i innych wiarogodnych wielu.
Przywilej (XLIX) — My Wydżga kasztelan sądecki. Wszem komu należy niniejszem obwieszczamy, że:
— Uczciwi mężowie: Paweł wójt, Jakub Hejnold, Hanysz Długi (Heynussus lonyus), Jordan Guther, Hermann Syffried, Konzelm Niger, Jakub sołtys ze Smylnej, — rajce sądeccy
— Stanąwszy wobec nas, okazali jawnie i otwarcie: przywilejem pierwotnym nadanym im od Najjaśniejszego króla polskiego: Kazimierza, pana naszego wielmożnego;
— Jako w nagrodę wielokrotnych wiernych usług swych, rzeczeni mieszczanie sądeccy i inni ludzie zkądkolwiek i jakiegobądź znaczenia; — skoro do wspomnionego miasta Sącza wiozą drzewo budulcowe opałowe lub na jakibądź użytek: — Wolnymi na wieki mają być od cła w Rytrze.
— Chcąc więc: nietylko nie zachwiać, lecz owszem jak przystało ściślej i zupełniej zachować, co z osobliwej łaski i życzliwości przyzwolił pan Nasz najjaśniejszy król wymieniony;
— Jako onych mieszczan sądeckich bez różnicy zkąd są i jakimi są, uwolniła łaska królewska; tak i My ich wieczyście ze wszech miar uwalniamy i wyzwalamy.
— Na świadectwo tego, kazaliśmy pismo niniejsze sporządzić i pieczęcią stwierdzić.
— Dan w wspomnianem mieście Nowym Sączu roku pańskiego 1356.
— Wobec świadków: Jaśka Gładysza włodarza sądeckiego i radziec wypisanych, i Piotra Olkuskiego natenczas pisarza miejskiego i innych wiarogodnych wiela.
Roku 1357. — długołęka sołtystwo.
Konstancya, niegdyś księżna głogowska, opatka klasztora starosądeckiego — nadaje: Janowi i Wielisławowi bratańcowi jego, dla wiernych zasług:.... Prawem magdeburskiem na jakiem inne wsie osadzone; — Czynszu z łanu frankońskiego: 8 szkojców — z czego szóstą część sołtysowi; — Grzywnę trzecią sądową: sołtysowi; — sędziemu obiad: raz sołtys, dwa razy gromada; — poczty zwykłe dwa razy do roku.
jodłowa.
Przywilej (L) — Kazimierz król...
— Jędrzejowi i Mikołajowi braciom w lasach nad rzeką Jodłową w ziemi bieckiej, nadaje: 80 morgów frankońskich — od wsi aż do rzeki Wisłoki — na założenie wsi: Jodłowej prawem magdeburskiem...
— Z wójtostwem dziedzicznem o: 4 łanach wolnych, 4 zagrodach, karczmie z gorzelnią, młynami z sadzawkami... jatkami... skotnicą... dwoma łanami kościołowi... szóstym groszem czynszu a trzecim sądowym;.... które dwa grosze sądowe na czas wolnicy, dla pomocy w trzebieniu lasów odpuszczamy...
— Na wojnę sołtysi służyć mają na koniu wartającym 6 grzywien z jedną kopią... jako powinni.
— Czynsz kmiecy: 8 szkojców i wiardunek dziesięciny.
Sądy trzy w roku jak zwykle; posła albo przyjąć, lub za każden obiad dać: wiardunek groszów.
— Prawo magdeburskie z wyjęciem od wszelkich praw polskich...
— Dan w Krakowie nazajutrz po ś. Michale, roku 1359.
lanckorona.
Przywilej (LI) — Kazimierz król... Janowi z Skrony nadaje pod sołtystwo las przy zamku: Landiskrona uad rzeką Skaninką ..... prawem magdeburskiem — Warunki zwykłe tylko: Mesznego do kościoła kędy się modlą i świętości przyjmują: miarę owsa i miarę jęczmienia...
— Na pospolite ruszenie zaś da sołtys: grzywnę groszy na... (pewno: potrzeby wojenne).
Przywilej (LII) — W imię pańskie Amen. — Jan po ojcu zwan Gładyszem, szlachcic (milesauratus) Jego królewskiej mości Kazimierza z bożej łaski króla polskiego, dostojny dworzanin, podrzęczy sądecki, na Szeinbergu mieście (Scheinberg Szymbarg) i przyległych wsiach po obu brzegach Ropy w górę, i po obu brzegach potoczków do Ropy wpływających w prawo i w lewo wokoło, według przywileju Jego królewskiej Mości, na prawie teutońskiem osadzonych, wieczysty dziedzic i pan: Do wiadomości podajemy wszem w obec i na przyszłość:
— Że na wystawienie kościoła w Szymbarku i założenie plebanii
— W obrębie miedz osadników naszych wymierzawszy, dali, darowali i przekazaliśmy: dziedziniec z ogrodem i polem.
— Na dziesięcinę zaś wykupną folwarczną: cztery grzywny pieniędzy pospolitych, corocznej wypłaty.
— Temuż kościołowi ma też każden osadnik z każdego wytrzebiska pola pod 6 mierzyć corocznie oddać mierzycę owsa do zarobienia plebańskich pól, dwa razy do roku pomagać i meszne księdzu składać: mocą tego pisma.
— Dan na zamku miasta Naszego Szymbarku w samą wilię Bożego narodzenia roku pańskiego 1359.
— Wobec przyjaciół Naszych i wiela wiarogodnych — Jan Gładysz.
mszalnica i cieniawa.
Roku 1360.
Przywilej (LIII) — W imię pańskie Amen. — Wypada i pożyteczno jest, aby każden posiadacz dziedzictw położonych w borach i lasach a nie wyrobionych, dawał je do wytrzebienia ludziom pilnym i zaufania godnym. Dla tego Ja: Paweł wójt, wsie dziedziczne sądeckie: Mszalnicę i Cieniawę, zasiągnąwszy ku temu dojźrzałej rady przyjaciół, magdeburskiem prawem nadaje uczciwemu: Mikołajowi, aby je założył i wytrzebił. Samemu Mikołajowi daje i przeznaczam: dwa sołtystwa w obu wsiach wspomnianych, dziedzicznie i wieczyście.
— Dziedzicznie oddaję mu 2 łany wolne w Mszalnicy i Cieniawie, a na wygony w każdej wsi: łan jeden.
— Sołtys co trzeci rok na ś. Marcin odda plebanowi w Mystkowie: dziesięciny 8 groszy, w monecie bieżącej.
— Sądy wielkie odbędą się 3 razy do roku w obu wsiach, wedle zwyczaju i obyczaju. A na każdym z tych sądów będą 3 obiady, a za każdy taki sądowy obiad, sołtys każdoczesny, mnie i potomkom moim: da wierdunek, kmiecie zaś rzeczonych wsi: 2 wierdunki.
— Nadaję też sołtysowi dziedzicznie i wieczyście: sadzawkę przed wolnym jego dworem, dwie karczmy z pastwiskami i łąkami tak istniejącemi jak istnąć mogącemi, lasy i włoki, które się wytrzebić dadzą.
— Żeby zaś tem snadniej i swobodniej, wsie rzeczone moje, rolnictwu przysposobić, sołtysowi, osiedlcom i mieszkańcom od dziś dnia nadaje: dwudziestoletnią wolność od wszelkich poborów, składek, służb, wypraw i dziesięcin.
— Po upływie zaś wolności: ile łanów wytrzebionych i wymierzanych, z każdego: 8 szkojców czynszu rocznego, wiardunek dziesięciny rocznie dać będą winni odtąd wieczyście. Szósty denar wszech czynszów przypadnie sołtysowi i jego następcom prawym, równie jak z wszystkich dochodów i pożytków.
— Z sądów zaś drobnych czy wielkich, naznaczam sołtysowi 3ci denar, sobie zaś lub potomkom moim: 2.
— Barcie wolne, które w lasach i miedzach mych będzie mógł urobić zezwalam.
— Zresztą: jeżeli mi wypadnie iść na pospolite ruszenie po za granice, wtedy sołtys i jego następcy, mnie i moim potomkom winni dać konia półtorej grzywny wartującego, wraz z przyborem. Koń ten zdechnieli w drodze, poszkodowan będzie tylko sołtys: wrócili zdrów: mam go oddać sołtysowi.
— Łowiectwo też wszelkiego zwierza i ryb, wolne będzie miał sołtys w granicach tych wsi wszerz i wzdłuż, oraz wolny wręb. Graniczą zaś te wsie: Z panem Prokopem z Krużlowej graniczy Cieniawa aż do Ptasznikowej, i białą a czarną Kamionką, potokiem, jak płynie. Wspomnione zaś łowiectwo i leśne wypasy, w tych miedzach posiądzie sołtys wieczyście i dziedzicznie, także i osiedlce i mieszkańce tych wsiów. Nigdzie też indziej sołtys i potomkowie jego, do służby powołan, nie winien służyć: tylko na pospolite ruszenie wojenne.
— Nikomu też odpowiadać nie będą, jak tylko według swego teutońskiego, magdeburskiego prawa, w sądzie gajnym sołtysim na ratuszu sądeckim. Kmiecie zaś i mieszkańce rzeczonych wsiów nie będą sądzeni, jak tylko wobec tegoż sołtysa każdoczesnego i tylko magdeburskiem prawem pozwom odpowiadać mają.
— Prócz tego, kmiecie wspomnionych wsi obowiązani według potrzeby przywieść do młyna: kamień młyński; brzeg młyński, przykopę i jaz naprawić.
— Będą też kmiecie w obrębie miedz obowiązani: dzień w roku trawę kosić; na Boże narodzenie wóz drew przywieść — dla mego dworu i mych potomków — odtąd: wieczyście!
— Uwalniam prócz tego i uchylam sołtysa wraz z kmieciami: od wszelkich podwód, opłat, sądownictw, władz, z dawien dawna zwykłych zakłócać prawo teutońskie.
— Dla większej wagi i jasności, zawieszam pieczęć moją.
— Działo się w domu pomieszkania naszego, w tydzień po ś. Małgorzęcie roku pańskiego 1364.
barwałd sołtystwo.
Przywilej (LIV) — Roku 1361 Jan książę na Oświęcimie — stwierdza kupno sołtystwa w swej wsi Barwałdzie: 50 morgów z prawami jakich dawni sołtysi używali — Uczciwemu: Hausilowi (=Hankowi) synowi Wernera z Hepnewalth słudze swemu:
...... z pozostałkami poza wymiar łanowy, które się prawem teutońskiem zwą obszarami (Obürschar) ...
— W wojennej potrzebie sołtys słżyć ma na koniu wartości dwu grzywien z strzałami...
— Świadkowie: Pan Schasko Hanno wójt Zatorski, Hansil Golden włodarz (vladarius).
Wieś: dobra.
Przywilej (LV) — Kościoła posag pomnaża krakowska szlachta: Marek z Krzylnej, Zawisza z Jodłownika, Mikołaj z Raciborzan, Stonold z Kostrzy i Stanisław z Topoli.
W Krakowie w sierpniu 1361.
Przywilej (LVI) — W imię pańskie Amen. Ponieważ czyny ludzkie wieczyste przekręcane łatwiej bywają w sporach: godna umocnić je świadectwem pism.
— My więc rajce przysiężni i pospólstwo miejskie w Nowym Sączu: Wszem wobec i na przyszłość, którzy o niniejszem piśmie zasłyszą — obwieszczamy:
— Że z dojrzałej i rozważnej uchwały całego pospólstwa miasta Sącza: Skromnemu mężowi Piotrowi Kurowskiemu i jego potomstwu;
— Nadajemy i zdajemy sołtystwo we wsi naszej zwanej: Paszyn;
— Wieczyście i dziedzicznie, zupełnem prawem teutońskiem magdeburskiem. Aby je odróżnili i odrębnie dzierżyli w tej wsi, przy wszelkich sprawach dotyczących kmieci i mieszkańców wsi onejże.
— Kmiecie i mieszkańce wsi onejże, aby nie pociągano nigdy po za obrąb wsi rzeczonej.
— I nikt, aby ich nie miał prawa sądzić krom rzeczonego sołtysa i potomków jego.
— Dajemy też sołtysowi temu i jego potomkom: z wszelkich przypadłości kar, czyli z opłat sądowych: aby trzecią, całą zupełną część tych kar czy opłat brał dziedzicznie; dwie zaś ich części obowiązani oddawać panom rajcom sądeckim.
— Nadajemy też rzeczonemu sołtysowi i jego prawnym dziedzicom w tej wsi: półtrzecia łana wolnego, z których panom swym to jest: rajcom sądeckim żadnej opłaty płacić nie ma na wieki.
— Żądamy jednak, aby każdy kmieć lub mieszkaniec posiadacz jednego lub kilku morgów, z każdego morga wieczyście dać był obowiązan panom rajcom rocznej opłaty: na ś. Marcina wyznawce 8 szkojców pieniędzy zwykłych lub tej samej liczby groszami czeskiemi: a na Wielkanoc: drugie tyle.
— Której opłaty rocznej: pięć części przypadnie mieszczanom sądeckim, szóstą zaś otrzyma sołtys i dziedzice jego. Nadto nadajemy mu: młyn wolny we wsi, który sobie może wystawić jeden lub kilka według pożytku.
— Chcemy też mieć wzmiankowanego sołtysa dziedzicznie i wieczyście: wolnym od wszelkich posług mianowicie od wojennego ruszenia, podwód i przewozów.
— Więc za to kmiecie i mieszkańce tej wsi panów radziec powinną pocztą poczcić mają dwa razy w roku jako obyczaj magdeburski: na Boże narodzenie dziewięcią szkojcami w groszach i tyląż na Wielkanoc.
— Nadto żądamy: Ilekroć miasto Sącz przez rządową władzę pociągnięte będzie do poborów lub składek, kmiecie wsi rzeczonej według możności swej nas rajce sądeckie wspomagać i wspierać mają.
— Wspomniany też sołtys wraz z kmieciami, w trzy sądy roczne, których zagajenie do nas należy: nas lub naszego ku temu wysłannika, mają uczciwie przyjąć i podejmować. Tak: iż jednego dnia sołtys o własnym nakładzie obiadem go ugości, kmiecie zaś przez dwa dni codziennym obiadem o własnym nakładzie jak najobficiej przyjmią.
— Nadto chcemy, aby sołtys i następcy jego w miedzach swych posiadali wolność rybołostwa łowiectwa i pszczelnictwa z wszelkiemi, pożytkami, i sadzawek ile im się uczynić spodoba dla swego zysku i pożytku.
— Aby zaś wspomniana wieś czyli dziedzictwo, nie spustoszała kiedykolwiek prze trudności jakie, — obiecujemy, iż ją i mieszkańców jej według mocy naszej bronić będziemy od wszelkich obciążań, składek, czy poborów, podwód i przewozów, które na nią jako do miasta należącą, spadną.
— Sołtystwo to rzeczonemu sołtysowi i jego potomstwu płci obojej dajemy i zdajemy w posiadanie z prawem: dzierżenia, sprzedaży, zamiany, i wyzbycia się jakimbądź sposobem.
— Aby też wód ku temu sołtystwu płynących młynom jego nie odejmował ani odprowadzał.
Aby zaś nadanie to nikt przekroczyć się nie poważył: kazaliśmy go stwierdzić pieczęcią miejską.
— Dan w mieście Nowym Sączu w tydzień po zielonych świątkach roku pańskiego 1365.
— Wobec radziec siedzących: Jana Syfrida, Piotra Gotszalka, Mikołaja Slajfingera (Slewfinger), Jana Mikołaja i Stefana Wilhelma.
Przywilej (LVII) — Kazimierz z bożej łaski król polski.
— Uczciwym mężom rajcom i całemu pospólstwu Naszemu sądeckiemu, wiernościom Naszym łaskę Naszą i wszystko dobre!
— Na uniżone przedstawienie uczciwego pana Jana Gładysza, wiernego Nam podstarościego waszego:
— Dajemy i nadajemy uczciwościom waszym zupełną i wszelaką wolność od wszelkich opłat i wymów (depactationibus), mianowicie tegorocznych, chcąc:
— Abyście bez przeszkód: bramę pewną czy fórtkę mogli rozszerzyć i rozprzestrzenić o tyle: iżby wozy do młyna po za miasto Sącz przejechać mogły.
— Lud też, mieszkańce i poddane tegoż miasta, abyście od opłat i wymów waszych uchylali; aby ten lud od tegoż miasta nie odpadał, i ztąd to miasto Nasze z braku ludzi i mieszkańców nie rozpaczało.
— Dan w Krakowie w dzień wszystkich Świętych roku pańskiego 1368.







Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Feliks Jan Szczęsny Morawski.