Jak winszować?/Rozdział pierwszy/VIII

<<< Dane tekstu >>>
Autor Franciszek Mirandola
Tytuł Jak winszować?
Podtytuł Zbiór powinszowań imieninowych noworocznych i okolicznościowych
Rozdział Powinszowania na dzień Imienin
Wydawca Spółka Nakładowa Merkur
Data wyd. 1929
Miejsce wyd. Lwów — Poznań — Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
VIII.
NAUCZYCIELOWI, NAUCZYCIELCE,
KSIĘDZU KATECHECIE.
(Nauczycielce szkoły wiejskiej).
ŁASKAWA PANI!

Kiedy po trudach wielu lat
Zdobyłaś światła zdrój,
Wyszłaś, jak Anioł, w ciemny świat
Poświęcić żywot swój.

I poszłaś, Droga Pani, w lud,
Aby mu światło nieść,
I dziełem Twojem praca, trud,
Więc cześć Ci za to, cześć!

Nie wrócisz od nas sama już,
Bo światło ma tę moc,
Że nawet wśród nawałnic, burz,
Rozjaśnia serca noc.


Za Tobą my pójdziemy w dal,
I nasze pójdą sny,
Za Tobą pójdzie serca żal,
Dziecięce pójdą łzy.

Ten na wiązanie dzisiaj bierz
Uczuć swych uczniów kwiat,
We wdzięczność ludu, Pani, wierz,
Choć krzywdą płaci świat.


*


NAJDROŻSZA PANI!

Nauczycielce Drogiej w święto Jej imienia
Klasa nasza, chcąc złożyć serdeczne życzenia,
Na rzeczniczkę swych uczuć szczerych mnie wybrała,
Bym w słowach pomieściła to, co czuje cała!

Nie wiem, czy na to trudne i wielkie zadanie
W słowniku mowy mojej słów i dźwięków stanie,
Ażebym pomieściła w te zbyt ciasne ramy
Siłę uczuć, jaką Cię czcimy i kochamy.

Czas już spory upływa, jak pracujesz, Pani,
By nam w umysły wszczepić światła, cnót zarody,
Nie biorąc za to od nas powinnej nagrody,
Chyba uczucia wdzięczne, które niesiem w dani.


Żyj nam długo, szczęśliwie, w zdrowiu, pomyślności,
Niech Ci się wszystko wiedzie, co zamierzysz sobie,
Niech nigdy czarny smutek w sercu Twem nie gości,
Niech Ci cały świat życzy, jak my życzym Tobie.

Za tę cierpliwość świętą z nami ułomnemi
Niech Ci Anioł pociechy towarzyszy stale,
A gdy nas kiedyś ujrzysz w życiu cnotliwemi,
Przypatrz się plonom swoim, przypatrz się swej chwale!


*


CZCIGODNY PANIE.

Za Twoim przewodem, Panie,
Idziem w nieznaną krainę,
Twoje szlachetne staranie
W nauk nas wiedzie dziedzinę.
Jak ów, co widzieć nie może,
W ciemności pogrążon nocy,
Gdy mu słońca błyśnie zorze,
Nabiera siły i mocy...
Tak dusza nasza olśniona
Twojej nauki promieniem,
Do prawdy zajrzała łona,
I dotąd zakryte cieniem

I obce dla nas przedmioty
Błysnęły pośród jasności!
Tyś nam wskazał drogę cnoty
I skarby wiedzy, mądrości.
Przyjm dziś za Twoje ofiary
Słowo, które serce głosi,
Te skromne wdzięczności dary,
Które Ci szkoła przynosi!


*

Drogi Panie!
Na wiązanie
Cóż dziś złożą Ci uczniowie?
Słabe jeszcze są ich siły,
Aby godnie Cię uczciły,
Choćby w tanich słów osnowie.

Więc Ci mali dziś hultaje
Dają to, na co ich staje...
Przyrzekają niestrudzoną
Pilność, skromność, wdzięczność wieczną
I serc młodych cześć serdeczną
Za Twą dobroć nieskończoną.

Nie zważając na słabości
I na nasze błędy, wady,
Ty wciąż słowami miłości
Nie skąpisz nam przestróg, rady,

Karcisz błędy, wszczepiasz cnoty,
Zdobisz nas w piękne przymioty.

Niech Cię za to Bóg nagrodzi,
Szczęściem życie Twe osłodzi,
A my, gdy już dorośniemy,
Kochać Cię nie przestaniemy!


*

Bez wytchnienia,
Bez strudzenia
Plewisz kąkol z dusz,
Więc niech rośnie
W duchów wiośnie
Dla Cię wieniec z róż!

Światła siewco,
Prawdy piewco,
Ciesz się żniwem, ciesz!
Złote plony
I pokłony
Od nas uczniów bierz!

Niech się święci
W dusz pamięci
Zacne Imię Twe,

W pokolenia
Niech rozplenia
Wdzięczność kwiecie swe!


*

CZCIGODNY PANIE PROFESORZE!
(Nauczycielu, Dyrektorze)!

Czcigodny Panie! któryś całe życie
Swoje poświęcił dla dobra młodzieży...
Któż Ci Twe trudy nagrodzi sowicie,
Godne poświęceń zasługi odmierzy?
O! serce tylko jedynie jest zdolne
Miłością swoją nieskalaną, świętą,
W części choć trudy Twe ciągłe, mozolne
I Twoją duszę nagrodzić niezgiętą.
Tyle już, Panie, lat w pracy przeżyłeś,
A poświęcenie masz jeszcze młodzieńca...
I cóż dla siebie, Panie, zostawiłeś,
Kiedy nauka dla nas Cię poświęca?
Wlałeś nam, Panie, wdzięczność w serca nasze,
A to Ci niebo w dzień sądu zgotuje
Bo nigdy dziecko nie zapomni lasze,
Co sercem kocha i co w sercu czuje!


*

Dobra chwila przyszła wreszcie,
Więc złożym życzenia.
A tą chwilą, miłą dla nas,
Dzień Twego imienia.
Stwórca kieruje losami.
Niechaj więc dla Ciebie
Da Ci to, co tylko pragniesz,
Byś się czuł jak w niebie.
Chcemy Ci wyrazić wdzięczność,
Miłość należycie,
A więc chcemy, jak nas uczysz,
Przejść uczciwie życie.
Każdy z nas Ci dziś ślubuje
Żyć zawsze z honorem
Tak, że nasza cała klasa
Będzie zawsze wzorem.
Będziemy Ojczyzny
Dobrymi synami,
Byś się, Panie, mógł pochlubić
Swoimi uczniami.
A gdy już po latach wielu
W świecie się spotkamy,
To Ty wtedy poznasz, Panie,
Jak my Cię kochamy.
Wdzięczność stale okażemy,
I jak żywot długi,

Czcić to stale Cię będziemy
Za Twoje zasługi.
Wierz w prawdziwość słów tych moich
Nasz Czcigodny Panie.
Dobrem sercem przyjm te słowa
Dzisiaj na wiązanie.


*

Dzisiaj z całej szkoły dzieci się zebrały,
By Ci, nasz Pasterzu złożyć tu życzenia.
I choć pomysł na nas to trochę śmiały
Daruj jednak, Księże, bo dziś w dniu imienia
Chcemy wyrazić wszystkie czucia Tobie
Jak czcimy bardzo, jak bardzo kochamy,
Jak stale prosim, by dobry Bóg w niebie
Łask Ci użyczył, — bo cóż my Ci damy?
Chyba serca nasze tak pełne wdzięczności,
Za Twe wszystkie trudy, za pracę w tej szkole,
Za to, że uczysz dla bliźnych miłości,
Dziś przyrzekamy — a wierz w naszą wolę —
Zawsze korzystać z Twych rad całe życie —
Pracę zaś nad nami niech Bóg błogosławi,
A my, by Ci wdzięczność spłacić należycie,
Prosim niech Stwórca od trosk Cię wybawi.

Tyś dla nas bowiem to Anioł Stróż.
I zawsześ dla nas źródłem pociechy,
Prawdziwym ojcem serc naszych dusz,
Bo nas oczyszczasz, gdy nas gnębią grzechy,
Więc teraz prawie, że ze łzą w oku
Mówim Ci, Księże, tych życzeń słowa:
Miej zdrowie, szczęście na każdym kroku,
Wśród nas najdłużej niech Cię Bóg zachowa.


*

DYREKTOROWI.

Dzień radosny życzyć wzywa,
Niechaj będzie Bogu cześć,
Wszakże wdzięczność miłą bywa,
Ją w ofierze trzeba nieść!
Za podjęte dla Twej szkoły
Mnogie prace dzień i noc,
Za starania i mozoły
Mamy długów wielką moc.
Iż najmilej Cię kochamy,
Zapewniamy, temu wierz!
Jaką wdzięczność w sercach mamy,
Z uczuć naszych miarę bierz!
Żyj szczęśliwie długie lata,
Niech Cię kocha dobry Bóg,
Gdyż najlepsza to zapłata —
Będzie za nasz wielki dług.


*

Pięknie to być wsławionym cnotami lub piórem,
Zyskać dziełem lub czynem rodaków oklaski,
Pięknie jest być przymiotów lub stałości wzorem,
Ale piękniej być wdzięcznym za zyskane łaski.
Przyjm więc, Pani szanowna, na znak mej wdzięczności,
Pierwszą pracę i słowa tej krótkiej osnowy,
Ludziom bowiem, a nawet najwyższej Istności,
Wdzięczność serca krótkiemi tłumaczy się słowy.


*

NAUCZYCIELOWI.

Nauczyłeś mię, dziecinę,
Książkę czytać, słowa kreślić...
W jakim celu, znam przyczynę,
Bo dziś umiem zdrowo myśleć —
Dziś inaczej już świat pojmuję,
Inaczej nań się zapatruję.
Dawniej dusza była w mroku
Tyś rozproszył nocne cienie,
Jam też poznał przy Twym boku
Cel nauki, cnót znaczenie.
Niech Ci za to będzie chwała,
Co mi dobroć Twa zdziałała.
Tyś dał życie duszy mojej,
Swój w nią sposób wlał myślenia...

Wiele cnót me życie stroi,
Umysł światło rozpromienia —
Niech Ci życie Bóg ozłoci,
Nie zapomnę Twej dobroci.


*

Ty prowadzisz dziatki małe
W przyszłe lata, w życie całe,
Wszczepiasz prawdę, w serce cnotę,
A do pracy cną ochotę.
Godzien jesteś za to chwały,
Ale orszak jeszcze mały...
Choć poznaje, nie jest w stanie
Spłacić długu, drogi Panie!
Bo nic nie ma prócz wdzięczności —
Ale kiedyś tam w przyszłości
Z nauk Twoich wzrosną cnoty,
Będzie owoc i plon złoty —
A to wieniec Twojej chwały,
Coś go plótł przez żywot cały,
To cześć Twoja i zasługa;
Wdzięczność wielka, pamięć długa,
O, osiągnij takie lata,
Które radość niech przeplata,
A gdy skończysz czynne życie —
Bóg nagrodzi Cię sowicie.


*

Racz przyjąć Zacna Pani,
Dzisiaj w dniu imienia,
Proste słowa, lecz w nich szczere,
Najlepsze życzenia.
O! z radosnem dzisiaj sercem
Ja staję przed Tobą,
Boś Ty dla nas, droga Pani,
Najlepszą osobą.
Pragnę, by za wszystkie trudy,
Za te ziarna cnoty,
Które siejesz w nasze dusze,
Wciąż pełna ochoty,
Oby szczęście Ci wciąż zsyła!
Pan, co mieszka w niebie.
No i wszystkiem, co najlepsze
Wciąż obdarzał Ciebie.


*


Dawniej mało ja wiedziałem,
Dzisiaj wiele już rozumiem...
Kocham Boga sercem całem,
I na książce czytać umiem.
Jak to słodko, jak to miło!
A to wszystko wiem od Ciebie,
Więc się modlę, by Ci było —
Tu na ziemi tak, jak w niebie.

Wieluby Ci życzyć chciało
W uroczystym dniu Imienia,
Lecz to szczęście mnie spotkało,
Że wygłaszam ich życzenia.
Ty w nas budzisz cnoty liczne,
W dziwną wiedziesz nas krainę.
Opowiadasz rzeczy śliczne —
W świat nauk wiedziesz dziecinę.
Żyj tu długo! — wszyscy chcemy,
To życzenie w nas się budzi,
Byś w nas widział, gdy wzrośniemy,
Pożytecznych, dzielnych ludzi.


*


Ujęci wielką Twoją gorliwością,
Dziś z życzeniami przed Twe oczy stajem,
Gdybyśmy dla Cię rozgrzani miłością —
Mogli dać pojąć tak, jak ją poznajem!...
Dla nas pracujesz tak, jak sam dla siebie,
Chciałbyś w nas małych swego przelać ducha...
Ileż jest uczuć tu w sercach dla Ciebie!...
Bóg je ma tylko, co nas widzi, słucha.
Podnosim oczy i myśl do nieba,
Bóg dobry, my go prosim koniecznie,
By Ci udzielił, czego Ci potrzeba,
I tak, jak Ty nas — kochał Cię wiecznie.


*

W uroczystym dniu Imienia
Szczera radość nas zachwyca,
Więc rówiennic swych życzenia
Głosi wdzięczna uczenica.
Przyjm je u stóp, Pani droga...
Ty prostujesz nasze kroki,
Bo troskliwość dla Cię błoga —
Wyprowadzać nas z pomroki.
O! jak śliczne przeznaczenie
Tworzyć przyszłość lepszą światu
I zbawienne siać nasienie,
By doczekać się zeń kwiatu!
Żyj tu długo! — prosim Boga,
Zwalczaj losu nawałnice,
Byś ujrzała, Pani droga,
Jakie będą z nas dziewice?...
To Twój zaszczyt i nagroda,
Najpiękniejsza będzie chwała,
Pod Twem okiem dziatwa młoda —
Tak się pięknie wychowała.


*


Od dni kilku w szkole wiemy,
Że dziś Pani (Siostry) dzień Imienia.
Życzeń wiele złożyć chcemy,
Byś poznała serc pragnienia.

Lepszej Pani (Siostry) znaleźć trudno,
Więc my bardzo Cię kochamy
I choć w szkole nieraz nudno,
To o spokój zawsze dbamy.
Cenne dla nas Twoje zdrowie,
Nasza Pani (Siostro) miła,
Więc też każdy z nas dziś powie,
Byś sto lat nam żyła.


*

KIEROWNIKOWI SZKOŁY.

W dniu Twych Imienin witamy Cię, Panie,
Szczere życzenia niesiem na wiązanie,
Tyś tego godzien: kochasz dziatki szkolne,
Bo dla nich święcisz prace swe mozolne,
Żyj więc lat wiele, czerstwy i wesoły,
By dobrzy ludzie wyszli z Twojej szkoły,
A gdy nadejdzie wiek sędziwy, długi,
Obyś wdzięczności doznał za zasługi!


*

NAUCZYCIELCE.

Dziś zabłysnął dzionek nowy,
Serce rwie się, Pani droga,
Więc życzenia w takie słowy,
Wszystko dobre miej od Boga.

Czerstwe zdrowie da on Tobie
I otoczy Cię radością...
Będziesz w szczęściu, a ja sobie
Zyskam miłość swą pilnością.


*

CZCIGODNA PANI!

Delegowana imieniem całej klasy, ażeby złożyć Tobie, Przezacna i Czcigodna nasza Nauczycielko, wyrazy hołdu i życzenia pomyślności z okazji 25-lecia Twej pracy pedagogicznej, drżę z obawy, iż elokwencja moja okaże się zbyt niedostateczną, aby określić to, czem dla swych uczni jesteś, Czcigodna nasza przewodniczko. Od lat, pomnę, prowadzisz Pani naszą klasę, dbając nietylko o zakres naszych wiadomości z zakresu przepisanych przez regulamin szkolny nauk, ale będąc zarazem mistrzynią dla naszych młodych dusz, przyjaciółką, serc i kierowniczką umysłów. Spełniając zawód swój z miłością i poświęceniem, zdołałaś zaskarbić sobie miłość nas wszystkich przez Swą dobroć, uprzejmość i ten zawsze lśniący w Twych źrenicach zapał młodości. Z wdzięczności za Twe trudy i pracę dla naszego dobra, przyjmij, Czcigodna Pani, ten skromny upominek, który może Ci będzie czasem przypominał te, które Ciebie tak bardzo kochają.

*


CZCIGODNY PANIE PROFESORZE!

Z radością powitaliśmy dzień dzisiejszy, który nam podał sposobność wynurzenia Ci najgłębszych uczuć naszych. W dniu Twego świętego Patrona śpieszą wszyscy Twoi znajomi złożyć Ci w darze życzenia swoje. Cóż Ci przyniosą uczniowie Twoi? Czegóż Ci życzyć mają? Gdziekolwiek stąpisz, towarzyszą Ci cześć i szacunek, oddawane cnotom i zasługom Twoim. A u kogoż zasłużyłeś sobie na większą cześć i szacunek, jak nie u Twojej dziatwy, którą przez tyle lat z poświęceniem spokoju, wygód i zdrowia do poznania prawdy i umiłowania dobra prowadziłeś! Dawałeś nam najdroższe skarby życia swego. Toż i my oddajemy Ci w darze nasze serca! Przyjm naszą wdzięczność dozgonną za Twe łaski, przyjm najgłębszą wdzięczność od tego, który Ci najwięcej zawdzięcza, któremu prócz trudu i serce nie skąpiłeś, który Ciebie do skonu nie zapomni i kochać nie przestanie, a jeżeli mu Bóg życia udzieli, to jeszcze mogiłę Twą kwiatami będzie zdobić.

*

CZCIGODNY PANIE DYREKTORZE!

Z radością powitaliśmy jutrzenkę dnia dzisiejszego, który nam podaje sposobność wynurzenia Ci, Czcigodny Panie, uczuć, które dla Ciebie chowają serca nasze.
Ze wszystkich zawodów życia, do jakich Opatrzność powołuje ludzi, po kapłańskim pierwsze miejsce zajmuje zawód nauczycielski. Bo zaiste bez nauczyciela nie osiągnąłby człowiek swego społecznego celu, nie poznałby ideału swego życia, nie nauczyłby się zdrowo myśleć, szlachetnie czuć, pięknie mówić, a co najważniejsza — cnotliwie żyć. Jakąż tedy wdzięczność muszą w swem sercu żywić wychowankowie dla swoich wychowawców.
Ty, Czcigodny Panie, oddałeś się cały mozolnej pracy nad wykształceniem i wychowaniem naszem. Wielki tedy jest dług wdzięczności, któryśmy zaciągnęli u Ciebie. A długu tego nie możemy spłacić inaczej, jak skarbami serca. Toż przyjmij od nas dzisiaj, Czcigodny Panie Dyrektorze, wyrazy serdecznej czci dla Twego poświęcenia i dziecięcej wdzięczności za Twą ojcowską o nas troskliwość. Oby Bóg najdobrotliwszy zachował Cię jeszcze długie lata przy czerstwem zdrowiu ciała i duszy ku szczęściu pokoleń, a nam pozwolił pięknem życiem wpleść liść wawrzynu w wieniec Twych zasług!

*

SZANOWNY I KOCHANY PANIE
PROFESORZE!

Z pragnieniem oczekiwaliśmy dnia Twoich Imienin, w którym Ci możemy uroczyście wyrazić uczucia, jakiemi są dla Ciebie ożywione serca nasze. Są to uczucia najgłębszej czci i rzetelnej wdzięczności za niestrudzoną Twą nad uszlachetnieniem umysłów i uszlachetnieniem serc naszych pracę, uczucia synowskiego przywiązania za Twą ojcowską dla nas miłość, którą nam objawiasz według zasług naszych, to surowością wobec przewinień, to pobłażliwością dla błędów naszych dziecinnych. Za rzetelną miłość — rzetelną Ci też płacimy miłością i uroczyście święcąc dzień Twego świętego Patrona, prosimy Boga, aby Ci dał to wszystko, co Cię uszczęśliwić może. Żyj nam, kochany Panie Nauczycielu i Gospodarzu naszej klasy, w setne lata zdrów i wesół i ciesz się miłością serdeczną Swych uczniów, którym się kochać każesz.

*

CZCIGODNY PANIE PROFESORZE!

Miłość synowska, wdzięczność i przywiązanie — to trzy ogniwa uczuć, łączących serca uczniów z osobą nauczyciela. Zewnętrzny objaw tych uczuć, z ich gorącości płynący — to największy hołd, jaki zdolna jest młodzież oddać cnocie i zasłudze swych przełożonych. Jakoż w istocie składamy dowody wdzięczności szczególnie tym kierownikom naszego wykształcenia, którzy mają przedewszystkiem prawo do naszego przywiązania. Do tego to przełożonych grona zaliczamy właśnie Ciebie, Czcigodny Panie Profesorze. Nic też dziwnego, że serca nasze, gorącą miłością ku Tobie pałające, nie mogą milczeć w chwili, która podaje nam najlepszą sposobność wynurzenia Ci naszych z głębi ducha płynących i szczerością tchnących uczuć. Tą sposobną chwilą jest właśnie dzień Twych Imienin, Czcigodny Panie Profesorze, w którym zwykłeś odbierać prawdziwe dowody przychylności od życzliwych i drogich sercu Twemu osób. Stąd też w dniu tak uroczystym pozwól, Czcigodny Mężu, i nam złożyć Ci, chociaż w prostych, ale pełnych gorącego uczucia wyrazach nasze najgorętsze życzenia.
Zdrowie i pomyślność, to dwa nieoszacowane skarby, któremi niebo darzy swych ulubieńców. Tych więc darów życzymy Ci, Czcigodny Panie Profesorze, z całego serca, błagając zarazem Stwórcę, by Ci nadal użyczał tej niepożytej siły woli i charakteru, z jaką Ty niezmordowanie nad wychowaniem młodzieży na pociechę i chlubę Ojczyzny pracujesz. Skołatanemu przeciwnościami duchowi Twemu niech będzie ożywczem źródłem i pokrzepieniem to przekonanie, iż ziarna wiedzy, które z taką skrzętnością rozsiewasz, znajdą wdzięczną i urodzajną rolę w sercach i umysłach naszych, których wykształcenie i uszlachetnienie przedewszystkiem jest dziełem Twojem. To też wdzięczność młodzieży pod Twojem okiem i kierownictwem wychowanej wynagrodzi stokrotnym plonem Twe gorliwe usiłowania. Jeżeli bowiem pokolenie młodzieży, Twoją pieczołowitą ręką wypielęgnowane, przejęte jest najżywszem uwielbieniem dla Twego szlachetnego charakteru, to krwawa praca Twa i mozoły około jego wykształcenia podjęte zbudowały Ci już trwały pomnik w jego sercu. Chociaż bowiem ta młodzież wyjdzie z pod Twego kierownictwa, to nigdy nie wygaśnie w sercu jej pamięć Męża, który gorącem słowem, czynem i przykładem własnym umiał wlewać w jej ducha zamiłowanie do pracy i cnót. Wdzięczność i miłość nasza, jaką czujemy ku Tobie, Czcigodny Panie Profesorze, niechaj Ci będzie balsamem pociechy, ilekroć zawiść i przewrotność świata zaprawi goryczą dni Twego zacnego i szlachetnego żywota.
Z tych to szczerych i gorących uczuć spleciony wieniec życzeń ofiarujemy Ci, Czcigodny Panie Profesorze, w dniu dzisiejszym na wiązanie.

*

JWIELMOŻNY PANIE PROFESORZE!

Z prawdziwą radością, korzystając z okazji dnia noworocznego, pozwalam sobie złożyć JWPanu Profesorowi życzenia szczęścia i zdrowia, abyś mógł i nadal skutecznie pracować dla dobra naszego społeczeństwa, prowadząc i przyszłe pokolenia ku światłu wiedzy. Jako matka jednego z uczniów JWPana Profesora, łączę dla Niego zarówno uczucie wdzięczności i podziwu, jak też głębokiego szacunku.

*

WIELEBNY I CZCI GODNY KSIĘŻE
KATECHETO DOBRODZIEJU!

Nadszedł nareszcie dzień długo przez nas oczekiwany i upragniony, dzień Twego Świętego Patrona, dzień Twoich Imienin — dzień, w którym Ci wynurzyć możemy uczucia, jakie ożywiają serca nasze względem Ciebie. A uczucia te są szczere, bo pochodzą z serc młodzieniaszków, co nie znają sztuki życia, a uczucia to gorące, bo pochodzą z serc wdzięcznych. Jeżeli bowiem przykazania Boże nakazują nam czcić rodziców naszych za dobrodziejstwa życia i wychowania, to z tych samych przykazań wynika obowiązek czci i wdzięczności dla tych, co dobrodziejstw rodzicielskich dalszymi są szafarzami, nam dają życie ducha — naukę i trudzą się naszem wychowaniem. A w rzędzie tych nauczycieli i wychowawców pierwsze miejsce zajmuje ten, co nam udziela najpiękniejszej nauki, nauki o Bogu, co najskuteczniej wpływa na nasze wychowanie, bo nas uczy tych cnót, bez których człowiek — rzec można — nie byłby człowiekiem, bo nie byłby związany z Ojcem swoim w niebiesiech.

*

(To samo jak poprzednie.)
(N.B. Prozą na Nowy Rok)

WIELEBNY KSIĘŻE KATECHETO!

Imieniem swojem i Kolegów mam dziś głos zabrać, ażeby z okazji Twych Imienin złożyć Ci nasze, głęboką miłością ku Tobie przejęte, życzenia wszelkiej pomyślności. Szczęśliwy z tego zaszczytu drżę jednak z obawy, czy zdołam dość prosto a serdecznie powiedzieć co czują serca Twoich wychowanków, których Ty wiedziesz po drodze cnoty i bogobojności. Znamy wszyscy Twoją serdeczną troskliwość, jaką otaczasz dorastające pokolenia i zapewniamy Cię, Wielebny Księże Katecheto, że dla nas zostaniesz niezatartą i niezapomnianą na całe życie świetlaną postacią kapłana i pedagoga.
Za troski i przykrości, które są złączone z Twoim wzniosłym zawodem, za Twą serdeczną pracę i dbałość o nasze dobro, zasyłamy Ci, Wielebny Księże Katecheto jedno tylko życzenie: abyś jaknajdłużej w zdrowiu i szczęściu mógł działać chlubnie na swym posterunku dla dobra społeczeństwa!
Przez tyle lat wszczepiasz, Czcigodny Księże Katecheto, w umysły nasze cnoty pracowitości, rzetelności w pełnieniu obowiązków, skromności, pokory, bogobojności, wiary, nadziei i miłości. Toż dziś w obliczu Boga składamy Ci w ofierze naszą cześć i wdzięczność, toż dziś w obliczu Twego świętego Patrona składamy Ci w darze wieniec uwity z niezabudek synowskiej miłości. Nie skąp nam szczęścia i przyjm ten wieniec łaskawie, bo on wyrósł na niwie przez Ciebie uprawianej, boś te kwiaty Ty sam szczepił i hodował. Niech ten wieniec szerzy dla Ciebie miłą woń zadowolenia, niech Ci płoszy troski z czoła i niech Ci będzie świadectwem przed światem i przed Tobą samym, że praca Twoja nie była marną. A Pan, co czyta w sercach naszych i w sercu Twojem, niech błogosławi naszemu ślubowi, abyśmy przez całe życie nasze byli godnymi Jego łask i Twej życzliwości.

*





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Franciszek Mirandola.