O przechowanym w zbiorze pism Ksenofontowych traktacie o dochodach/I

<<< Dane tekstu >>>
Autor Ludwik Ćwikliński
Tytuł O przechowanym w zbiorze pism Ksenofontowych traktacie o dochodach
Podtytuł Πόροι ἢ περὶ προσόδων
Wydawca Polska Akademia Umiejętności
Data wyd. 1921
Miejsce wyd. Kraków
Źródło skany na Commons
Inne Cały tekst
Indeks stron
POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI
WYDZIAŁ FILOLOGICZNY
ROZPRAWY TOM LX — Nr. 3.


Ludwik Ćwikliński.

O przechowanym w zbiorze pism Ksenofontowych traktacie o dochodach
(Πόροι ἢ περὶ προσόδων).

I

Długo trwało, zanim zrozumiano, że i świat starożytny, osobliwie, też grecki, poruszały te same problemy życiowe, społeczne i gospodarcze, które panowały i panują w społeczeństwach nowoczesnych. Zwrot w zapatrywaniach zauważyć można właściwie dopiero w w. XIX; pożądana zmiana nastąpiła tak w ocenianiu wydarzeń dziejowych, urządzeń państwowych i stosunków społecznych, jak w sądach o utworach literatury i sztuki. Nie wszystkim jednak dziedzinom życia Hellenów poświęcono uwagę i pracę równie gorliwą i skuteczną; badania nad gospodarczym rozwojem narodu helleńskiego pozostały znacznie w tyle poza innemi. Mimo że w r. 1917 sto lat upłynęło od pojawienia się pierwszego wydania klasycznego dzieła Augusta Böckha o budżecie państwa ateńskiego, nie skreślono do dnia dzisiejszego bistorji gospodarstwa greckiego; jeszcze i obecnie ujawnia się u niektórych badaczów starożytności może nawet brak należytego zrozumienia doniosłości kwestyj ekonomicznych[1].
Nie ulega wprawdzie wątpliwości, że na obszarze ziem, zajętych przez rozliczne πόλεις, które stanowiły osobne państwa i państewka, handel, przemysł i gospodarstwo, zwłaszcza w epoce rozkwitu odrębności i samodzielności, przed Aleksandrem Wielkim, nie wzniosły się i wznieść się nie mogły do tej miary i do tego znaczenia, jakie osiągnęły w czasach nowożytnych. Niektórzy ekonomiści hołdują też i po dziś dzień jeszcze znanej teorji Rodbertusa i Büchera[2] o autarkeji oikosu i są zdania, że w epoce, obejmującej wieki starożytne, produkcja i konsumcja dokonywały się głównie w zamkniętem kole domostwa (familji, rodu), że nie było ekonomicznego podziału ludności, nie było wymiany towarów na szerszą skalę, ani stanu kupieckiego w ścisłem słowa znaczeniu. Zdanie to gorąco jednak zwalczali osobliwie dwaj znani historycy: Edward Meyer i Karol Juliusz Beloch[3]. Nie da się ono też utrzymać, chociaż przyznać należy, że mianowicie Beloch na kruchym materjale oparł zbyt śmiałe twierdzenia o wielkim przemyśle w świecie starożytnym. Słusznie w tym związku zwrócono na to uwagę, że należy odróżniać gospodarstwo, obrachowane na potrzeby domu, i wytwórczość, dokonywaną w domach, jednakże w celach zbytu, eksportu[4]. Hellada nie pozostawała trwale i niezmiennie w warunkach prostego gospodarstwa domowego. Już przy końcu epoki Homerowej zostały one pokonane, i nie bez słuszności powtórzyć można za pisarzem angielskim Walterem Leaf, że może nawet t. zw. wojny trojańskiej powodem ostatecznym były względy ekonomiczne[5]. Od r. 700 mniej więcej rozwijał się obok rękodzielnictwa także przemysł fabryczny, rosło gospodarstwo kapitalistyczne, rozszerzał się ruch handlowy zarówno w kraju macierzystym, jak w kolonjach, rozsianych po dalekich obszarach świata starożytnego; przemysłowi i handlowi zawdzięczały Ateny i Syrakuzy materjalną podstawę swej świetności, Aigina, Korynt i Rodos swoją zamożność.
Tem więcej uderza, że myśliciele greccy, którym tylu nauk fundamenty zawdzięczamy, nie stworzyli nauki ekonomji politycznej. Wedle Edwarda Meyera[6] powodem miało być szczególnie to, że i Plato i Phaleas z Chalkedonu i Arystoteles i także Isokrates ideału państwa szukali w dawnym arystokratycznym ustroju, w państwie kretyjskiem i spartańskiem, ostatecznie w monarchji, a odsuwali się od demokracji i hołdowali poglądowi, iż praca fizyczna poniża, iż pobieranie procentów i załatwianie pieniężnych interesów nie godzą się z honorem jednostki, zażywającej pełnych praw obywatelskich. Przyczyn szukać jednak należy nierównie głębiej. Ideał greckiej róles obejmował oprócz politycznej i socjalnej autonomji i autarkeji także niezależność gospdarczą; egoistyczno-partykularystyczne tendencje poszczególnych państw miastowych skierowane były również ku utrzymaniu autarkeji ekonomicznej nawet jeszcze wtedy, kiedy to wobec zmienionych warunków życiowych było już niemożliwem. Stojąc zaś na wąskich i ciasnych podstawach, nie były πόλεις w możności wzniesienia się w gospodarstwie państwowem na stanowisko, obejmujące dalsze i szersze horyzonty; bezustannie pogrążone w kłopotach finansowych, przedsiębrały gwałtowne zwykle środki, obliczone na chwilę, a wielokroć burzące naturalny rozwój życia gospodarczego. Wobec takich okoliczności „ekonomiczne myślenie nie mogło dojść do koncepcyj czysto gospodarczych związków, przyczyn i warunków“[7]. O problemy ekonomiczne potrącają jednak różni pisarze, nawet poeci, mianowicie już Hezjod i elegicy VII i VI wieku, następnie filozofowie, osobliwie sofiści i cynicy[8]; nie brak również szczegółowych uwag o zarobkowaniu, o przemyśle i handlu, znajdujemy je u niektórych historyków, mianowicie u tych, którzy z życiem byli dostatecznie obeznani, oraz u Arystotelesa i w drugiej księdze pseudoarystotelesowego Οίϰονομιϰός[9], w zbiorze zaś dzieł Ksenofonta mieszczą się dwa pisemka, należące do literatury ekonomicznej.
Treść i forma tych dwóch pism są, jak wiadomo, całkiem różne. Οίϰονομιϰός Ksenofonta dotyczy głównie gospodarstwa domowego ze szczególnem uwzględnieniem rolnictwa; poruszone są nadto kwestje społeczne, mianowicie: kobieca i robotnicza. Materję tę przyoblekł autor w ulubioną naówczas szatę Sokratesowego dialogu, i uczynił to z powodzeniem takiem, że książeczka cieszyła się uznaniem w starożytności i przez Cycerona na język łaciński została przełożona. Także nowocześni krytycy zaliczają ją do najudatniejszych prac ateńskiego autora; August Cieszkowski np. nazwał ją prawdziwym klejnotem naukowym, i do tego stopnia był nią zajęty, że nawet rozprawę nad nią rozpoczął[10].
Drugie pismo, przechowane pod nazwą Πόροι ή περί προσόδων, takiego powszechnego uznania sobie nie zjednało, choćby już z tego powodu, że pod względem literackim z Ekonomikiem mierzyć się nie może. Nie ma ono formy dialogu; jest to traktat, albo raczej broszura polityczna, napisana – niektórzy uczeni dawniejsi mniemali: mowa wygłoszona – z powodu pewnych danych okoliczności, w celu osiągnięcia pewnych celów finansowej i politycznej natury. Chcąc się przyczynić do naprawy stosunków finansowych państwa ateńskiego, które około połowy IV-go wieku przed Chr. były nader niepomyślne, autor różne w tym względzie zaleca środki; szczegółowe rozprowadzenie projektów stanowi główną treść dziełka. Dawniejsi uczeni nader silnie podkreślali niepraktyczność wywodów autora. Atoli inskrypcje, niektóre świadectwa mówców współczesnych i odkryta przed kilku dziesiątkami lat Arystotelesowa Konstytucja Aten świadczą, że ten i ów szczegół, przez autora zalecony, w czasach następnych w życie został wprowadzony; czy się to stało wskutek broszury, czy też niezależnie od niej, na to pytanie odpowiedzieć wprawdzie nie można[11]. Zasadnicza myśl głównego projektu autora była błędna. Łudził się on mniemając, że skarby kopalni w Laurjon nie mogą się wyczerpać, a praca mnóstwa niewolników w tych kopalniach zaradzić może biedzie ludności ateńskiej. Pomysły, jakie autor w tym związku rozwija, są w każdym razie charakterystyczne; są to po części idee, które w nowszych czasach były i są przedmiotem rozważań, tudzież akcyj społeczno-politycznych: spotykamy w broszurze pomysły centralizacji, upaństwowienia i poniekąd socjalizacji przedsiębiorstw. To też autor cennego dzieła o historji starożytnego socjalizmu, prof. Robert Pöhlmann poświęcił broszurze ustęp przydłuższy i przypisał jej jako pierwszemu utworowi literackiemu tego rodzaju znaczenie doniosłe[12] Także historycy korzystali z niej jako ze źródła cennego, które obok niektórych mów Demostenesa, Aischinesa i Isokratesa rzuca nieco światła na dążności stronnictwa pokoju w czasie przełomowym około połowy w. IV przed erą naszą.
Filologowie wartości i znaczenia pisemka, jak mi się zdaje, dostatecznie nie doceniali, zajmowali się niem jednak zwłaszcza w drugiej połowie ubiegłego wieku i na początku bieżącego dość skrzętnie; komentarza rzeczowego – a byłby on nader pożądany – Żaden z nich nie wydał, przedewszystkiem studjowali tekst i obrabiali kwestje historyczno-literackie; pod temi zaś względami dziełko nastręcza zagadnień niemało, i to zagadnień trudnych; to też dotychczas względem różnych kwestyj do zgody zupełnej nie przyszło.
I tak za sporne uchodzi zawsze jeszcze pytanie, kiedy broszura została napisana. Nie idzie tu o proste zaspokojenie godziwej zresztą ciekawości, lecz o oznaczenie, do jakiej chwili dziejowej broszura przystaje, niemniej o wypełnienie obrazu literackiej działalności autora, zwłaszcza jeżeli nim jest Ksenofont. I co się tyczy czasu napisania broszury i co się tyczy autorstwa, zbliżyły się już wprawdzie do siebie zapatrywania uczonych, ale jeszcze nie są zupełnie z sobą zgodne.
Względem daty ogłoszenia traktatu różnica między uczonymi zachodzi ta, że jedni umieszczają go pod r. 355, tuż po ukończeniu wojny ze związkowcami, drudzy przenoszą go na r. 346, na chwilę zawarcia pokoju z Filipem macedońskim, pokoju noszącego nazwę od Filokratesa[13].
Autorstwo Ksenofonta dawniej wielu uczonych podawało w wątpliwość[14]; w nowszych czasach oświadczali się filologowie — poczęści na podstawie wywodów, zawartych w rozprawach Zurborga, Gleiningera i Diehla[15] — niemal powszechnie za tradycją[16], i tylko wyjątkowo ten i ów, n. p. Schanz[17], kwestję w zawieszeniu pozostawił, osobliwie ze względu na pytanie, czy datę napisania broszury, zatem r. 355, a zwłaszcza r. 346 pogodzićby można z innemi datami żywota Ksenofonta. Natomiast niektórzy historycy i ekonomiści, jak Busolt, Waszyński, Pöhlmann i Mautner[18] wypowiadają wątpliwość, widocznie mniemając, że poglądów, które są wypowiedziane w broszurze, nie można przypisać znanemu nam z licznych innych pism Ksenofontowi.
Tekst traktatu przechowały nam rękopisy w szacie niewątpliwie zepsutej; mniemam wszakże, że filologowie zbyt pochopnie czynili poprawki. Zarzutu tego nie można oszczędzić Zurborgowi, który w r. 1876, ogłosił krytyczne wydanie pisemka[19]. Ale i Rühl, który je wydał wraz z kilku innemi pismami pomniejszemi Ksenofonta w r. 1912, posunął się za daleko, wniósł do tekstu zastęp niepotrzebnych, jak sądzę, konjektur i uznał sporo luk i glossemów, a także za transpozycjami się oświadczył[20].
Wedle mego zapatrywania różne właściwości, niedostatki i nierówności tekstu nie powstały przez niedbałość przepisywaczów, choć ci niewątpliwie dużo nagrzeszyli; tego i owego zagmatwania niepodobna wytłumaczyć przypadkowem przerzuceniem kart rękopiśmiennych. Zdaniem mojem niedostatki w części pewnej związane są z samem powstaniem dziełka. Dyspozycja przechowanego nam tekstu zgoła nie zasługuje na taką pochwalę, jaką wyraził holenderski uczony Hartman[21], twierdząc, że żadne inne dzieło Ksenofonta nie posiada równie dobrej dyspozycji; rzecz się ma przeciwnie: niektóre ustępy ciągłość wywodów przerywają i przeprowadzenie tezy właściwej zaciemniają. Nasuwa się więc domysł, że dziełko nie powstało za jednym rzutem, nie jest utworem jednolitym. Z tego punktu widzenia sprawy jeszcze nie rozpatrywano.
Przedewszystkiem więc wypada całość poddać analizie, powiązawszy zaś wyniki rozbioru z innemi momentami, lepiej może zdołamy wytłumaczyć sobie różne właściwości tekstu, lepiej zrozumiemy tendencję broszury, jaśniej przedstawi się nam sprawa jej autorstwa i wydania.




  1. Beloch, Griechische Geschichte seit Alexander w dziele: Einleitung in d. Altertumswißenschaft, herausgeg. v. Gercke u. Norden, III (1912) 153 pisze w tym względzie: „Wio wenig Verständnis für diese Fragen in weiten philologischen Kreisen noch immer zu finden ist, zeigt z. B. die neue Auflage von Paulys Realencyklopädie“.
  2. Rodbertas, Zur Geschichte d. röm. Tributsteuern seit Augustus I. Einleitung. Jahrbb. f. Nationalökonomie u. Statistik IV (1865) 339 n. – Bücher, d. Entstehung d. Volkswirtschaft (1919) 83 n. – Hasenbrock, zum griech. Bankwesen, Hermes 55 (1920) 113 n.
  3. Eduard Meyer, D. wirtschaftliche Entwickelung des Altertums, przedruk wykłada w Kleine Schriften, Halle 1910, 79 n. – Beloch, zur griech. Wirtschaftsgoschichte, Ztschr. f. Sozialwiß. V (1902) 95 n., 169 n. – Momenty gospodarcze i kulturalne uwzględnili mianowicie Beloch i Pohlmann w opracowaniach historji greckiej.
  4. Kurt Riezler, Über Finanzen u. Monopole im alten Griechenland. Berlin 1907, część II, osobl. zaś ekskurs, str. 96 n.
  5. Walter Leaf, Troy, a study in Homeric geography (1912), str. 261 n.
  6. W przytoczonym wykładzie, str. 33, uw. 3.
  7. Riezler, na przytocz. m. str. 92 uw.; por. także Scharr, Xenophons Staatsu. Gesellschaftsideal u. seine Zeit. Halle 1919, str. 45 n.
  8. Vogel, d. Ökonomik d. Xenophon. Eine Vorarbeit f. d. Gesch. d. griech. Ökonom. Erlangen 1895. – Hodermann, quaestionum oeconomicarum specimen. Berl. Studien, t. XVI (1896). – Tenże, Xen. Wirtschaftslehre unter d. Gesichtspunkte sozialer Tagesfragen betrachtet. Progr. Wernigerode. 1899.
  9. Szczegółowy rozbiór tej księgi w I. części wymienionej pracy Riezlera.
  10. W liście do Bronikowskiego, w tegoż przekładzie Ekonomika. Poznań 1857, str. IV.
  11. Już Böckh, Schäfer (Demosthenes u. s. Zeit) i inni uczeni zwrócili uwagę na to, że niektóre εις φυλαϰήν ϰαί σωτηρίον πόλιων zalecone urządzenia weszły w życie w II połowie w. IV., mianowicie za rządów Eubulosa. – Waszyński, de servis Atheniensium publicis, dissert. inaugur. Berolin. 1898, wykazał, że między r. 350 a 330 zaprowadzono w Atenach niewolników państwowych (δημόσιοι έργαται), ale ani w przybliżeniu nie w takiej liczbie, jak doradza autor traktatu); słusznie przytem nadmienia, że państwo dobrze na tem wychodziło, zatrudniając niewolników publicznych. – Ardaillon, les mines du Laurion dans l'antiquité, Paris 1897, udowodnił, wedle Herzoga i innych (sam bowiem pracy tej, powszechnie chwalonej, w rękach nie miałem), że w połowie w. IV roboty w kopalniach w Laurjon wykonywano intensywniej i racjonalniej, aniżeli wpierw. – Ziebarth, das griechische Vereinswesen (Preisschriften der fürstl. Jabłonowski’schen Gesellsch. in Leipzig XXXIV, 1896), str. 18 n. słusznie wskazał na to, że rady autora broszury, by ożywić ruch w kopalniach przez wciągnięcie do współudziału zrzeszeń prywatnych i kooperatywę 10 fil rzeczywiście były rozumne; por. o tych zrzeszeniach poniżej r. IV. – Rudolf Herzog w artykule: Zu Xenophons Πόροί, ogłoszonym w księdze zbiorowej, ofiarowanej w r. 1914 Hug. Blümmerowi (Festgabe Hugo Blümmer überreicht zum 9 August 1914, Zürich 1914, str. 469–480) zestawia, str. 479 n., jako wyniki projektów, przedłożonych przez autora broszury, jeszcze następujące szczegóły: 1) życzeniu autora III 3, aby ἐμπορίου ἀρχῇ spiesznie a sprawiedliwie załatwiała procesy, stało się zadość przez wydanie (przed r. 342) prawa o διϰαι έμμηνοι; 2) funkcje opiekunów sierot (ὀρφανοφύλακες, II 7) objął wedle Arystotelesa Άϑ. πολ. 56 αρχων έπύνυμος; 3) funkcje opiekunów metojków pietolxomu 20.xes, których antor broszury II 7 radzi powołać do życia, spełnia wedle Arystotelesa Άϑ. πολ. 58 αρχων πολέμαρχος; 4) αρχων έγϰτηοις dla metojków (II 6) częściej się zdarza w w. IV; 5) zdarzają się również dowody uznania dla obcych έμποροι i ναύϰληροι (II. III 4).
  12. Pöhlmann, Geschichte des antiken Kommunismus a. Sozialismus I wyd., t. I (Monachium 1901) str. 250–264; w II wyd, p. t. Geschichte der sozialen Frage and des Sozialismus in der antiken Welt (1912) I 299–313. Krótkie streszczenie tych wywodów u Pöhlmanna w zarysie historji greckiej: Grundriss d. griech. Gesch. w Iwana Müllera Handb. d. Klass. Altertumswiss. III 4³ (1906) 185. – Zbłądził Pöhlmann, nadając tamże brossarze miano pamfletu. — Prace francuskiego uczonego Francotte, l’industrie dans la Grèce ancienne, Par. 1900 i les finances des cités grecques, Par. 1909 nie były mi przystępne.
  13. Por. rozdz. VII nin. rozprawy.
  14. Najpierw W. Oncken, Isokrates u. Athen, Leipzig 1862, 96 n. – Potem Hermann Hagen, über die angeblich Xenophontische Schrift von d. Einkünften w czasop. Eos, süddeutsche Zeitschr. f. Philol. u. Gymnasialwesen II (1866) 149-167. – Hubert Beckhaus, d. jüngere Xenophon u. Isokrates oder über d, unechten X-ischen Schriften a. d. Hellenika. Teil I. Progr. gimn. w Rogoźnie z r. 1871/72, Poznań 1872. – Tenże, Der jüngere X. a. Isokrates. Btrge, zur Untersuchung über d. Echtheit orer X. Namen überlieforter Schriften. Zfd. G. W. XXVI 225-267. Także L. Dindorf i Bergk nie uznawali traktatu za utwór Ksenofonta.
  15. Arminius Zurborg, de X-is libello, qui Πόροι inscribitur, dissert. inaugur. Berol. 1874. — Theod. Gleininger, de X-is libello, qui Πόροι inscribitur, diss. inang. Halensis 1874. — (Równocześnie na ten sam temat ogłoszonej rozprawy Kanitza nie znam). — Ch. Diehl, quo tempore, qua mente scriptus sit X-is libellus, qui Πόροι inscribitur. Thesim facultati litterarum Parisiensi proponebat... Lutetiae Parisiorum 1888.
  16. Między innymi Cobet, N. L. Hartman, Roquette, Richards, Gomperz, Christ-Schmidt (w hist. liter. gr.), Wilamowitz-Moellendorff, Schwarz, Nitsche, Kaibel, E. Richter, E. Scharr, K. Münscher; tytuły dzieł lub rozpraw zob. poniżej; z historyków: Curtius, Beloch, Ed. Meyer i inni.
  17. M. Schanz, Rh. Mus. 56 (1881) 215 n.
  18. K. Mautner, x. wirtsch. Anschauungen, Zeitschr. f. Agrarpolitik 1914, 146 n. (ubocznie, gdyż w rozprawie rozbiera autor tylko Ekonomika). — Waszyński i Pöhlmann na przyt. m.
  19. Xen-is de reditibus libellus rec. Arm. Zurborg, Berol. 1876.
  20. Xen-is scripta minora, fasciculus posterior post Lud, Dindorf ed. Franc. Rühl, Lipsiae 1912, str. 49-69; por, moje uwagi w artyk.: Animadversiones in X-is de redit. libellum, ogłoszono w Symbolae philologor. Posnaniensium, Posn. 1920, str. 75-78. Wydania włoskiego filologa Pierleoni’ego z r. 1905 nie miałem w rękach. – Na wzmiankę zasługuje zawsze jeszcze wydanie holenderskiego uczonego I. C. van Deventera: Specimen litterariuminaugurale exhibens X-is librum de vectigalibus. Traiecti ad Rhenum 1861.
  21. I. I. Hartman, Analecta Xenophontea nova. Lugduni Batav, et Lipsiae 1889; o Πόροι r. IX–X. H. twierdzi, tam bene inter se argumenta cohaerere, tam perspicuum esse, quid sit primarium scriptoris consilium, tamque artificiose illud defendi commendarique, ut vix Xenophontem auctorem agnoscas.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Ludwik Ćwikliński.